Wypowiedzi po meczu Piast - Śląsk

Wypowiedzi Marcina Kowalczyka, Adama Kokoszki, Rafała Gikiewicza, Rafała Grodzickiego, Krzysztofa Ostrowskiego, Tomasza Podgórskiego oraz Pawła Oleksego po meczu Piasta Gliwice ze Śląskiem Wrocław.
Marcin Kowalczyk: Po strzelonym golu chyba najlepiej byłoby strzelić kolejnego. Dla nas to co się stało to był najgorszy scenariusz. Wydawało się, że wszystko było pod kontrolą, a w końcówce dostaliśmy bramkę. Patrząc na nasze sytuacje to nie powinniśmy przegrać tego spotkania. Nie ustrzegliśmy się juniorskich błędów w końcówce. Na pewno musimy popracować nad tym aby wykorzystywać sytuacje, które mamy. Wierzę, że wywalczymy jeszcze punkty, które dadzą nam to trzecie miejsce.
Adam Kokoszka: Jest duży niedosyt. Sędzia dużo reżyseruje, a później gwiżdże karnego z kapelusza. Później mówi nam głupoty abyśmy obejrzeli sobie powtórki. Niech sobie sam obejrzy, bo my wszystko widzimy na żywo. Musimy mieć pretensje do siebie, bo mieliśmy sporo sytuacji. Graliśmy po trzy punkty. Wiadomo, że jeden byłby lepszy niż nic, ale taka jest piłka. Końcówka sezonu będzie trudna, ale pokazaliśmy w meczu z Legią, że na stać nas na wiele.
Rafał Gikiewicz: Przy karnym dla Piasta byłem blisko. Dostałem piłką w nogę, wyszła na rzut rożny. Ktoś na mnie wpadł, nawet nie wiem kto. Z tego co słyszałem, to był bardzo miękki karny. Szkoda. Tracimy głupie bramki. Zabrakło trochę szczęścia aby obronić tego karnego. W Gliwicach zostały bardzo ważne punkty. To co mogłem to myślę, że obroniłem. Mieliśmy sporo okazji, nawet tracąc trzy bramki mogliśmy wygrać. Mówiliśmy sobie, że nawet remis byłby tutaj niezły, bo stawiałby nas w lepszej sytuacji. Musimy wyciągnąć wnioski i wygrać z Wisłą.
Rafał Grodzicki: Piast strzela bramkę w 94 minucie bramkę na 3:2, zdobywa 3 punkty, wyprzedza nas w tabeli i to na dzisiaj my ich musimy gonić. Kiedy ma się wynik 2:2, przeciwnik gra o jednego zawodnika mniej, ciężko chyba grać na utrzymanie wyniku i być zadowolonym tylko i wyłącznie z remisu. Sytuacje sobie stworzyliśmy, ale ich nie wykorzystaliśmy. Za to Piast grając w dziesiątkę stworzył sobie jedną sytuację i strzelił.
Krzysztof Ostrowski
Czy jesteś w stanie jakoś racjonalnie wytłumaczyć, dlaczego Śląsk wraca bez punktów z Gliwic?
Piast strzelił więcej bramek. Na pewno grając w przewadze, nie powinniśmy aż tak dobitnie starać się strzelić tej zwycięskiej bramki i nadziewać się na kontry. Parę takich akcji rywalom wyszło, a jedna skończyła się bramką, i tego żałujemy. Wygrywa i przegrywa cała drużyna, więc nie możemy obwiniać poszczególnych formacji ani zawodników.
O urazie z pierwszej połowy
Głowa boli mnie bardzo mocno, nie wiem czy obejdzie się bez rezonansu, ale to zależy od tego jak będę się czuć po podróży i jutro rano. Mam lekkie zawroty głowy ale zobaczymy jak to będzie, mam nadzieje że minie to bez szwanku.
Tomasz Podgórski: Cieszy to, że wygraliśmy po tej pierwszej połowie, gdzie mieliśmy klarowne sytuacje, ale nie udało nam się strzelić bramki. Śląsk prowadził 1:0, w drugiej połowie strzeliliśmy dwie, Śląsk wyrównał i fajnie, że Radek wykończył to w takim stylu. Należało się to wychowankowi, pracuje już drugi rok, trenuje z nami i jest to na pewno bardzo dla niego miłe.
Czy to zaskoczenie? Szczęście, nie szczęście. Trener poczynił takie zmiany, graliśmy w dziesiątkę, konsekwentnie do samego końca. Śląsk miał swoje sytuacje, my wyprowadzając ostatnią akcję meczu przechyliliśmy szalę na naszą korzyść.
Transfer do Śląska? Bez komentarza.
Czy ciężko wygrywa się z Mistrzem?
Paweł Oleksy: Myślę, że bardzo trudno. Zostawiliśmy dzisiaj bardzo dużo zdrowia na boisku, ale to się opłaciło bo już drugi raz pokonujemy Mistrza, najpierw we Wrocławiu i dzisiaj u siebie. Myślę, że zasłużyliśmy na to trzecie miejsce, wskakujemy na podium i bardzo się z tego cieszymy.
O karnym dla Piasta.
Tam był faul. Skakałem do główki, widziałem już piłkę w siatce wystarczyło tylko dołożyć głowę, ale któryś zawodników Śląska wywrócił mnie, tak więc myślę że karny zasłużony
O strzelonej bramce.
Chciałem uderzyć po krótkim rogu, dodatkowo zobaczyłem że bramkarz go odsłonił, więc nie strzelałem na siłę i na szczęście wpadło.