Na Śląsk to było za mało
Wypowiedź trenera Jagiellonii Białystok, Tomasza Hajty, na konferencji prasowej po meczu ze Śląskiem Wrocław przegranym przez białostoczan 0:3.
Mnie się wydaje, że w pierwszej połowie zaprezentowaliśmy się bardzo mądrze. Odległości były bliskie, cofnęliśmy się. Wiedzieliśmy, że Śląsk jest na fali, oddelegowaliśmy Norambuenę do Sebastiana Mili, bo to jest ich najlepszy zawodnik i w pierwszej połowie funkcjonowało to bardzo dobrze.
Po stracie bramki i błędzie, który przy tym popełniliśmy, znowu się wszystko rozmyło. Musimy bardzo walczyć, żeby nie zamieszać się jeszcze w spadek. Od meczu z Wisłą wszystko pada, każda stracona bramka praktycznie otwiera przeciwnikowi drogę do strzelania następnych. To na pewno boli, bo dzisiaj do 55 minuty, może mieliśmy mniej posiadania piłki, ale graliśmy naprawdę rozsądnie.
Głupia strata, zagranie Mili piętą, piłka przeleciała jednemu z zawodników między nogami, potem jakaś przebitka. Okazało się, że na Śląsk to jest za mało. Jest to aktualny mistrz Polski, jest to drużyna, która jest w czołówce tabeli, z taką drużyną na pewno nie gra się łatwo.