Urban: To piękne chwile w naszej karierze

Jan Urban: Wszystko się super ułożyło. Czuliśmy jakiś niedosyt po Pucharze Polski. Porażka na własnym boisku zawsze jakoś przytłumi entuzjazm. Dzisiaj wszystko świetnie poszło. Chcieliśmy tak grać ze Śląskiem z kontrataku. Wiedzieliśmy, że oni będą chcieli wygrać bo walczyli o trzecie miejsce. Dzisiaj drużyna zagrała z czystą głową. Bez presji i odpowiedzialności. Widać to było widać na boisku. Powoli do nas dociera to, że jesteśmy mistrzami kraju. To było zaszczyt i przyjemność grać dla takich kibiców i przy takiej atmosferze. Chciałbym aby każdy z zawodników zdał sobie sprawę, że to piękne chwile w ich i w mojej karierze. Warto pracować ciężko dla takich chwil.
Czy spodziewał się Pan tak łatwej przeprawy?
Oczywiście, że się tego nie spodziewałem. Wręcz początek nie wskazywał, że będzie tak dobrze. Śląsk w pewnym momencie zrezygnował. Ta bramka na 2:0 była niesamowicie ważna aby zespół się jeszcze bardziej rozluźnił.
Kiedy Pan przychodził powiedział Pan, że wraca bo musi coś dokończyć. Czy czuje się pan spełniony?
Nigdy nie ukrywałem po co przychodzę do Legii. Zastałem lepszą drużynę niż za pierwszym razem. Czasami jest tak, że człowiek zrzuca z siebie odpowiedzialność. Ja zawsze szanuję przeciwnika. Bardzo trudno jest być najlepszym. Poznałem potencjał jaki mieliśmy. Wiedziałem, że po przejściach tym razem musimy to zrobić. Wiadomo, że są momenty, gdzie nie jest łatwo. Przez dłuższy okres czasu Lech chciał dodać nam niepewności. Walka o mistrzostwo prawie do samego końca była bardzo ciekawa.
Będę rozmawiał z prezesem o kontrakcie. Ja w Warszawie czuję się bardzo dobrze. Wiem, że tutaj może być lepiej. Zobaczymy na ile nam pozwolą warunki finansowe i nasze dobre strzały co do transferów, którzy na pewno potrzebujemy jeśli chcemy awansować do Ligi mistrzów.
Kogo będzie najbardziej brakowało z piłkarzy, którzy odejdą?
Nie powiem, że wszystkich bo czasami są sytuacje jak Żewłakowa, gdzie człowiek po prostu kończy karierę. Każdy piłkarz musi kiedyś podjąć taką decyzję. Choto z przyczyn zdrowotnych odejdzie. Artur Jędrzejczyk to jeszcze inna sytuacja – doznał znakomitą ofertę i na pewno będzie grał w lepszej lidze. Na pewno kilku chłopaków odejdzie i będzie trzeba ich umiejętnie zastąpić. To będzie bardzo ważne.
Czy to był dobry czy zły sezon ekstraklasy?
Przeciętny, tak jak całą liga. Jeśli z naszej ligi wyjeżdżają zawodnicy z reguły młodzi i utalentowani, a nie przychodzą aż tak wartościowi zawodnicy to ciężko oczekiwać aby ta nasza liga była coraz mocniejsza. Ludzie chcą chodzić na mecze. Warunki oglądalności tych spotkań się zmieniły i ludzie często traktują to jako dobrą rozrywkę na koniec tygodnia.
Media podawały, że Kosecki miał rzekomo otrzymać oferty z klubów hiszpańskich. Jeśli tak, to będzie namawiał Pan go do pozostania czy odejścia?
W tym okresie ogórkowym tych informacji będzie bardzo dużo. Niektóre się potwierdzą, inne nie. Z Kubą jest tak jak z każdym innym zawodnikiem. Jeśli klub otrzyma odpowiednią ofertę to drzwi dla każdego zawodnika są otwarte. Wiemy, jak wygląda nasza liga pod względem finansowym. Niech będzie mniej, biedniej, ale wszystko poukładane.
Czy abstrahując od dzisiejszego meczu, Śląsk szczególnie po przedłużeniu jawi się jako klub w walce o obronę tytułu czy bardziej jako drużyna, której udało się zdobyć mistrzostwo i raczej się to nie już nie powtórzy.
To nie ode mnie zależy ale życzę tym historycznym polskim klubom aby były jak najmocniejsze w kolejnym sezonie.