Wypowiedzi z Łazienkowskiej

02.06.2013 (20:03) | autor : FPP/Rev/AO | skomentuj (9)

Prezentujemy wypowiedzi Waldemara Soboty, Tadeusza Sochy, Sebastiana Mili, Rafała Gikiewicza, Adama Kokoszki i Przemysława Kaźmierczaka po meczu Legia - Śląsk.



 

Waldemar Sobota: Trudno coś powiedzieć po takim meczu… Dobrze, że było to ostatnie spotkanie, mamy czas na przemyślenia… Legia grała dzisiaj bez presji, było wiadomo że mają mistrzostwo. My natomiast mogliśmy spaść na czwarte miejsce i gdzieś nam to w głowach siedziało gdy legioniści zaczęli nam bramki strzelać. Miałem jednak przeczucie już przed spotkaniem, że tego miejsca na podium nie stracimy. Dobrze, że się to tak skończyło – Bełchatów wygrał i trochę paradoksem tej ligi jest to, że mimo dobrej postawy wiosną spadają z ligi.

Pierwsze 10 minut wydawało mi się, że jesteśmy w stanie wygrać. Straciliśmy bramkę, znowu chcieliśmy iść do przodu i dostaliśmy drugą. Tak nas kontrowali dzisiaj niemiłosiernie. Nie rozmawiajmy o tym spotkaniu i cieszmy się z brązowego medalu. Bo trzeba jasno sprawę postawić – zasłużyliśmy na brązowy medal w przekroju całego sezonu i jeden mecz nie może zaciemniać tego obrazu. Musimy jak najszybciej zapomnieć o tym meczu i budować na tym co było dobre w tym sezonie i ostatnich latach.

Przychodziłem trzy lata temu z małego Kluczborka do dużego Wrocławia i ten okres okraszony został sukcesami klubu. Na pewno gdzieś dołożyłem swoją cegiełkę do tego i jest to powód do dumy, bo zapisaliśmy się w historii Śląska.




Boli ta porażka czy cieszycie się z trzeciego miejsca?
Tadeusz Socha: To duży sukces i dobry czas w historii klubu. Trzy lata z rzędu na podium Śląsk nigdy jeszcze nie był. Taka porażka w ostatnim meczu sezonu, do tego w Warszawie, boli, zwłaszcza w takich rozmiarach. Ale nie możemy na wszystko patrzeć przez pryzmat jednego meczu. Mieliśmy wpadki, ale też kilka fajnych spotkań, z przewagą tych drugich. Myślę, że kibice widzą to w podobny sposób.

Szybko stracone dwie bramki podcięły wam dziś skrzydła.

Początek należał do nas, stworzyliśmy dwie sytuacje. Ostatnio w finale Pucharu Polski Legia strzeliła sobie sama na początku gola, który ustawił mecz. Zagraliśmy tu bardzo dobre spotkanie. Taka jest piłka, teraz było odwrotnie. Legia zasłużenie zdobyła mistrzostwo. Życzymy jej gry w Lidze Mistrzów lub w Lidze Europy – to ważne dla polskiego futbolu. A my w kolejnym sezonie stawiamy sobie za cel walkę o mistrzostwo.

Byliście na bieżąco informowani o tym, co dzieje się w Gliwicach?

Dowiedziałem się, gdy Przemek Kaźmierczak na 20 minut przed końcem meczu podszedł do mnie i powiedział, że Bełchatów prowadzi 3:0. Trochę się wtedy uspokoiłem. Dopiero później doszła do mnie informacja, że skończyło się 3:2. Cieszę się, uważam, że ten medal nam się należał.


Sebastian Mila: Mieliśmy dwie dobre sytuacje w pierwszych minutach meczu i mogliśmy wyjść na prowadzenie. Później straciliśmy dwie bramki po błędach indywidualnych, ale takie mecze niestety się zdarzają. Ostatnie spotkania graliśmy na wysokim poziomie, narzucaliśmy rywalom nasz styl gry, dziś też próbowaliśmy, ale Legia grała na luzie, bez żadnego ciśnienia i na pewno też miało to wpływ na przebieg meczu.

Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego 3. miejsca. Jesteśmy pierwszą drużyną w historii Śląska, której udało się trzy razy z rzędu być na podium i cieszę się, że jestem częścią tej drużyny. Wszyscy we Wrocławiu czekali na ten brązowy medal i udało nam się to osiągnąć, zabrakło tylko jeszcze Pucharu Polski do tego.

Zamierzam zdobyć kolejne medale ze Śląskiem, mam nadzieję że wrócę też jeszcze na wrocławski rynek. Liczę że się uda to zrealizować, bo z moim pozostaniem we Wrocławiu wiąże duże nadzieje. Mam nadzieję, że Piotrek Ćwielong też zostanie w drużynie. Jeśli udałoby się dokonać kilku wzmocnień, to możemy wskoczyć na odpowiednie tory. Śląsk to dla mnie wyjątkowa drużyna i wybrałem ofert ę, która nie była najlepsza finansowo, ale w życiu nie liczą się tylko pieniądze.



Jak się czuje bramkarz, gdy traci 5 bramek, a za żadną nie można go winić?

Rafał Gikiewicz:
Trener Jacek Magiera żartował po meczu, że strzelali do mnie jak do kaczek. Dobrze, że skończyło się tylko na pięciu, bo w pierwszych 15 minutach mieliśmy sytuacje bramkowe i uwierzyliśmy, że jesteśmy w stanie grać tutaj otwartą piłkę. Legia nas kontrowała i karciła – za szybko rzuciliśmy się na nich. Mieli miejsce, prostopadłymi podaniami siali spustoszenie w naszej obronie. Druga połowa wyglądała lepiej, ale pierwsza nam nie wyszła. Legia zasłużenie wygrała i zdobyła w tym sezonie mistrzostwo. Zajęliśmy na koniec trzecie miejsce i ten mecz nie może jednak zamazać obrazu całego sezonu. Teraz czas na odpoczynek, a później musimy ciężko przepracować obóz przygotowawczy i dobrze zaprezentować się w Lidze Europy.

Czujesz dumę, że trzeci rok z rzędu jesteście na podium?
W klubie są zawirowania i myślę, że to ogromny sukces zawodników i sztabu szkoleniowego, wszystkich w klubie. Nie było łatwo, różne problemy są, ale nie ma co tutaj o nich mówić. Myślę, że gramy lepszą piłkę niż w sezonie mistrzowskim. Cieszę się, że wskoczyłem do bramki, bo w ostatnim miesiącu zagrałem więcej spotkań niż przez całe dwa lata. Przyszedłem tu bronić i po raz kolejny pokazałem, że coś potrafię – jak stoi Gikiewicz nie ma strachu, że gdy piłka leci w światło bramki, to będzie gol.

Wygryzłeś Kelemena z bramki czy rywalizacja trwa nadal?
Nie rozmawiałem z trenerami. Nie wiem, jak sztab to widzi. Chciałbym, żeby się zadeklarowali, bo wtedy jeden z nas będzie mógł odejść i bez problemu znaleźć klub. Ja nie piszę się na siedzenie przez pół roku na ławce. Mam tylko 32 spotkania w ekstraklasie na koncie, a bronić umiem. Nie jest mi z tym dobrze, powinno być 30 więcej. Mam nadzieję, że Śląsk Wrocław będzie chciał postawić na Rafała Gikiewicza. Jak będzie, tego nie wiem.



Adam Kokoszka: Trzeci raz z rzędu Śląsk gra w pucharach i jest na podium, to jest chyba pierwszy taki raz w historii. Na pewno dzisiejszy wynik nas nie zadowala, ale musimy patrzeć z perspektywy całego sezonu, że osiągnęliśmy trzecie miejsce. Można powiedzieć, że myśmy grali, a Legia oddała dwa strzały strzelając bramki i ciężko nam się grało. Myśmy w pierwszej połowie zapomnieli, że trzeba bronić, a nie tylko atakować. Na pewno szkoda tego ostatniego meczu, ten wynik na pewno boli, ale nie może zamazywać tego wszystkiego, co osiągnęliśmy. Na każdy mecz Śląska tutaj się patrzy z perspektywy tego, co się stało w zeszłym roku czy finału Pucharu Polski, kiedy wygraliśmy 1:0. Na pewno Legia chciała się zrehabilitować kibicom u siebie, bo mieli gorsze święto przy pucharze, dzisiaj wygrali, więc mają humory lepsze.




Przemysław Kaźmierczak: Myślałem, że ze mną będzie gorzej, bo tak naprawdę miałem bodajże około 4-5 treningów z zespołem. Początek był taki, że mnie zatkało, bo tak jest, jak człowiek tylko się rozgrzewa za linią. Ale po przerwie już było coraz lepiej. Co z tego, skoro wynik jest, jaki jest. Legia strasznie skutecznie dzisiaj zagrała, wygrała mimo naszego dobrego początku. Mogę im pogratulować, że zdobyli mistrza Polski. Na początku, jak wszedłem, to brakowało mi czucia piłki. Zawsze tak jest, jak się wybijasz z rytmu urazem. W pierwszej połowie co drugi kontakt był celny. Myśleć pesymistycznie nie można, bo bez sensu byłoby wchodzenie. W tych wielu sytuacjach, które Legia stwarzała, to za daleko byliśmy od siebie i za dużo miejsca mieli. Na drugą połowę chcieliśmy wyjść z tym przekonaniem, żeby grać całym zespołem lepiej w obronie i tych bramek nie tracić. Wynik na pewno boli, ale też nie możemy przekreślać całego sezonu. Układało się różnie, ale pokazaliśmy, że cały czas walczymy, potrafimy się podnieść w ciężkich chwilach. Z przekroju całego sezonu chyba zasłużyliśmy na to, żebyś być w pierwszej trójce.



>> NOWSZY
<< STARSZY
KOMENTARZE
~powodzonka (2013-06-05 11:59:07)
Mam nadzieje że chłopaki pokażą coś w LE bo mają do tego predyspozycje a Levy ich fajnie poustawiał :)
~adam (2013-06-03 06:47:11)
Snakes, czlowieku, Slask gral w tym sezonie najladniejsza pilke od momentu gdy sa w ekstraklasie. Daruj sobie takie teksty... Wynik z Legia czy z Lubinem jest efektem albo i defektem naszej obrony. Tej formacji musimy zakupic kilku gracz by nie bylo powtorki z zeszlo rocznych eliminacji do LM czy do LE.
~red (2013-06-02 23:31:18)
Wywiadu ćwielonga się nie da słuchać. "tak miało być i tak miało być" on jest niedorozwinięty?! Przegrywają 5:0 i w kółko powtarzają z uśmiechem na ustach, że trzeba się cieszyć z 3 miejsca. Nieudacznicy bez charakteru nic więcej. Mają 3 miejsce bo liga jest na żenującym poziomie. Puchary niedługo zobaczymy pewnie po meczu znowu powiedzą "widocznie tak miało być"
~red (2013-06-02 23:23:46)
Amen snakes. Uśmiechnięty Mila po meczu to jest już szczyt chamstwa z ich strony. Niektórzy mają Śląsk Wrocław w sercu i cały tydzień będą chodzić struci po takiej komromitacji. Ale piłkarzyki szampany otwierali w szatni za 3 miejsce. Pajace.
~xyz (2013-06-02 23:21:44)
dziękujemy za brązowe medale:) jak dla mnie Gikiewicz w bramce numer jeden dostał szanse i ją wykorzystuje berdzo dobrze!!! Czy wygrywasz czy nie...!!!
snakes (2013-06-02 23:17:53)
Przekrój sezonu jest taki, że się najczęściej kompromitowaliście żenującą grą i wtopami ze słabymi zespołami plus parę wygranych na farcie. Widzę że w szatni się wyuczyliście tej samej oklepanej regułki że trzecie miejsce to sukces, ale kibice widzą jak było naprawdę i oceny indywidualne waszej gry są bardzo słabe jak na pieniądze które zarabiacie. A tą dzisiejszą kompromitacje 5:0 to będziemy pamiętać bardzo długo.
~Gabik (2013-06-02 23:08:18)
Kelemena trzeba sprzedać tego lata i wziąć za niego kasy ile się da (może 200 000 EUR?) - to ostatnia szansa. Poza tym Marian pensję też bierze nie małą.
Gikiewicz nie broni gorzej, a jest młodszy, co daje większą perspektywę dla zespołu.
Mam nadzieję, że dostał szansę w końcówce tego sezonu właśnie po to by się ograć trochę przed nowym sezonem.
~JotBe (2013-06-02 21:58:02)
Dziękuję za brązowy medal! O meczu z Legią ze względu na ów "wisiorek" nie napiszę nic. Odpoczywajcie!
lukascorp (2013-06-02 21:24:47)
Coraz bardziej mi sie podoba ten Nasz bramkarz Gikiewicz. Widać, że gość ma jaja. Jest pewny siebie, ale nie bezpodstawnie. Postawił bym na niego w następnym sezonie. Jakość taka sama jak Marian, ale ekonomiczniejszy :-)
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców ¦ląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane




I liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Wisła Kraków 20 46 51-16
2. Polonia Bytom 19 34 33-21
3. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 19 33 37-27
4. Chrobry Głogów 19 31 26-18
5. Śląsk Wrocław 20 31 36-33
6. Ruch Chorzów 20 31 31-28
7. Stal Rzeszów 19 31 30-28
8. Wieczysta Kraków 19 30 40-29
9. Polonia Warszawa 19 30 28-27
10. Miedź Legnica 19 30 35-36
11. ŁKS Łódź 19 26 28-29
12. Odra Opole 20 25 20-23
13. Pogoń Siedlce 20 22 21-22
14. Puszcza Niepołomice 19 19 20-24
15. Znicz Pruszków 19 17 21-41
16. Stal Mielec 19 13 21-40
17. GKS Tychy 20 13 26-46
18. Górnik Łęczna 19 11 22-38

II liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Unia Skierniewice 19 41 38-20
2. Warta Poznań 19 38 32-21
3. Podhale Nowy Targ 19 35 24-15
4. Olimpia Grudziądz 19 34 37-26
5. Świt Szczecin 19 32 37-32
6. Śląsk II Wrocław 20 27 37-30
7. Sandecja Nowy Sącz 19 27 26-28
8. Stal Stalowa Wola 19 26 38-31
9. Resovia 19 25 25-24
10. Podbeskidzie Bielsko-Biała 19 25 28-31
11. Sokół Kleczew 19 24 35-32
12. Chojniczanka Chojnice 19 24 30-29
13. Zagłębie Sosnowiec 20 23 23-33
14. Hutnik Kraków 19 21 27-30
15. Rekord Bielsko-Biała 19 21 27-35
16. KKS 1925 Kalisz 19 19 21-27
17. ŁKS II Łódź 19 13 19-35
18. GKS Jastrzębie 19 7 16-41