Konferencja: Atmosfera przytłoczyła gości
własne | skomentuj (0)

Zapraszamy do lektury zapisu konferencji prasowej trenerów po wygranym 4-0 meczu przez Śląsk Wrocław z czarnogórskim Rudarem Pljevlja.
Mirko Marić: Przez pierwsze dziesięć minut Śląsk załatwił sobie wynik. Moi piłkarze nie byli skoncentrowani i odpowiedni rozgrzani, przytłoczeni dodatkowo atmosferą stadionu. Strata dwóch bramek była dla nas nie do odrobienia. Śląsk był lepiej fizycznie przygotowany od nas, piłkarsko również jest lepszym zespołem. Dodatkowo zaczynają ligę za trzy dni, a my za dwadzieścia, choć to nie umniejsza w pełni zasłużonego zwycięstwa gospodarzy. Sądzę, że to nasz koniec przygody z europejskimi pucharami, a bramkarz uratował nas od wyższej porażki.
Stanislav Levy: Rozpoczęliśmy ten mecz bardzo dobrze, grając tak jak sobie postanowiliśmy - skrzydłami, na dwa-trzy kontakty. Do dwudziestej minuty był to nasz dobry mecz, ale potem nie byłem zadowolony z pierwszej połowy. Za długo prowadziliśmy piłkę, zbyt dużo strat było. W przerwie powiedzieliśmy sobie, że musimy zagrać lepiej i się udało, szkoda bo wynik mógł być bardziej okazały, ale zabrakło skuteczności przy wykorzystywaniu naszych szans.
Czy Waldemar Sobota nie powinien być zdjęty wcześniej za to zbytnie kombinowanie?
To nie tylko on, inni też kombinowali i tracili piłkę, zwłaszcza w środku boiska. W przerwie mówiliśmy, że może być lepiej i było.
Co jest przyczyną dobrej gry Mariusza Pawelca dzisiaj?
Był bardzo skoncentrowany. Oczekiwaliśmy, że będzie tak grał z Adamem Kokoszką. Grał już w parze z Kokoszką w Białymstoku i wygraliśmy tamten mecz. Brakuje nam rywalizacji na tej pozycji i czekamy na wzmocnienia. Brakuje nam więcej zawodników, by zastąpić Ćwielonga, Moulouguiego, Kowalczyka i kontuzjowanego Grodzickiego.
Czy nie martwi Pana, że środkowi obrońcy zbyt często dali się wyciągać ze swoich pozycji przez zawodników ofensywnych rywala?
Takie było założenie, by grali blisko rywala, agresywnie i nie dawali im przyjąć piłki, wygrywając w sytuacjach jeden na jedenego. W tych kilku sytuacjach spisali się bardzo dobrze.
Czy Rudar utrzymałby się w Ekstraklasie?
Przeciwnik w pierwszej połowie zaprezentował się nieźle, gdy my graliśmy trochę słabiej. Mogli stworzyć zagrożenie po jednej z kontr.
Na ile to jest ten styl o który trenerowi chodzi?
To jeszcze wciąż zależy od możliwości klubu, od naszego poziomu finansowego, ale wciąż musimy poprawić sytuację klubu. Ta czwórka nowych piłkarzy da nam wiele jakości mimo osłabień, ale wciąż powtarzam, że brakuje nam 2-3 zawodników, by ta drużyna szła dalej.
Czy przypadkiem zbytnio pan nie narzeka po wygranym meczu?
Ja nie jestem pesymistą, ja jestem realistą - widzę co i jak się gra w lidze, pucharach i chcę znów grać w Europie w kolejnym sezonie i sądzę, że potrzeba nam kolejnych piłkarzy, bym miał większy wybór. Nie mówię, że bez 2-3 transferów jest to niemożliwe, ale daje nam to więcej możliwości w rywalizacji w składzie.
W najbliższym tygodniu czekają Was jeszcze dwa mecze, czy w rewanżu odpocznie pierwsza jedenastka?
Nie chcemy mieć żadnych preferencji, ani teraz nie będziemy zgadywać, ustalimy to dopiero po obserwacji składu w treningu, kto jest już zmęczony i potrzebuje odpoczynku.