S. Levy oraz A. Kokoszka przed wylotem do Czarnogóry

Zachęcamy do zapoznania się z wypowiedziami trenera Stanislava Levy'ego oraz Adama Kokoszki przed wylotem do Czarnogóry.
Stanislav Levy: Dzisiaj znowu mam wzmocnienie. Będę zadowolony jeśli awansujemy do kolejnej rundy. Nie zamierzamy zlekceważyć przeciwnika. Zrobimy wszystko abyśmy awansowali do następnej fazy.
Czy można powiedzieć, że jedziecie na piłkarską wojnę?
Adam Kokoszka: Tylko z opowieści wiem co tam się działo rok temu. O ile wiem drużyna, z którą gramy ma o wiele mniej kibiców. Będzie zapewne całkiem inna atmosfera. My się koncentrujemy nad grą na boisku.
Panie trenerze jak wygląda sytuacja kadrowa?
Stanislav Levy: Nie zgłosiliśmy żadnego nowego gracza, nikt również nie doznał kontuzji. Mamy stabilną kadrę, będzie taka jak ostatnio w meczu z Koroną Kielce.
O co walczymy? Awans jest już raczej zapewniony.
Stanislav Levy: My musimy ten mecz dopiero wygrać. Walczymy o awans.
Jak się gra w parze z Mariuszem Pawelcem?
Adam Kokoszka: My graliśmy już wcześniej w kadrze U18 i U19. Nie mamy żadnych problemów z wzajemną komunikacją i współpracą.
Czy w Podgoricy wyjdzie najsilniejszy skład czy pozwoli Pan odpocząć niektórym graczom przed spotkaniem z Jagiellonią?
Stanislav Levy: Awans będzie pewny dopiero po meczu.
Czy czuje się Pan liderem defensywy?
Adam Kokoszka: Na zdjęcie zdrowie cały czas mi pozwala, że mogę grać. Zmiany zawsze jakieś były, pojawił się Dudu. Z mojej perspektywy też się wymaga aby tę obronę trzymać w garści. Z biegiem czasu im jestem starszy to mam więcej doświadczenia i dla mnie to naturalna sytuacja.
Kiedy pierwszy gol?
Adam Kokoszka: Mam nadzieję, że jak najszybciej. Ostatnio strzeliłem z Polonią.
Jak nastroje w drużynie?
Adam Kokoszka: Wiadomo, że najlepsze nastroje są jak się wygrywa. Po ostatnim meczu pozostaje pewien niedosyt. Jedziemy do Czarnogóry aby wygrać. Nie można podchodzić do żadnego zespołu, że czeka nas spacerek. Tam będzie pewnie gorąco i trzeba będzie sporo wybiegać.
Czy drużyna trenowała rzuty karne?
Stanislav Levy: Robimy to po każdym treningu.