Samo życie
Wypowiedź Pawła Barylskiego, asystenta trenera Śląska po meczu z Rudarem Pljevlja w Podgoricy.
Musimy się przyzwyczaić do grania w takich warunkach. Na pewno jest ciężko grać w tej temperaturze i co trzy-cztery dni. Wydaje się, że grając w pucharach i w lidze przyzwyczaimy się do takiego trybu jak w ligach zagranicznych i z meczu na mecz będzie organizm coraz bardziej zaadoptowany i nie będzie z tym problemu.
Tak to jest, że wygraliśmy pierwszy mecz 4:0. Mieliśmy strategię taką, żeby wygrać pierwszy mecz. Jak się wygrywa wysoko, to wtedy nie ma problemu żadnego. Na drugi mecz różne są scenariusze i nie jesteśmy zadowoleni z naszego, ale pierwszy mecz tak naprawdę załatwił to, co żeśmy chcieli, czy sprawę awansu do trzeciej rundy. Gol stracony w ostatniej minucie to samo życie. Błędy się zdarzają. Taka jest piłka. Jasne, że jesteśmy wszyscy gdzieś tam źli, ale jesteśmy w trzeciej rundzie i to jest najważniejsze.
W moim mniemaniu Brugge to bardzo mocny zespół. Ale jeżeli gdzieś tam każdy z nas ma swoje cele postawione, to chcąc awansować, musimy przechodzić zespoły, które los nam przydzielił. Ja uważam, że Śląsk jest w stanie walczyć z każdym.