Kanonada i awans wrocławian: Club Brugge – Śląsk 3:3 (0:1)

08.08.2013 (22:47) | autor : Adam Osiński | skomentuj (4)

8 sierpnia 2013 roku. Ten dzień Wrocław zapamięta na długo, bo WKS wyeliminował w Lidze Europejskiej renomowanego przeciwnika z Belgii. Na analizę błędów, które sprawiły, że Śląsk stracił trzy bramki, przyjdzie jeszcze czas. Na tę chwilę cieszmy się, że podopieczni Stanislava Levego po porywającym meczu i dwóch golach Waldemara Soboty oraz jednym Marco Paixao zremisowali w Brugii i awansowali do IV rundy LE.



 

Belgowie zgodnie z zapowiedziami rzucili się na Śląsk od pierwszej minuty, a już po trzech Vazquez uderzył z pola karnego fałszem. Piłka zatrzymała się co prawda na poprzeczce, ale gospodarze na pewno poczuli, że są w stanie co rusz obstrzeliwać bramkę Rafała Gikiewicza. Nogi pod wrocławianami się jednak nie ugięły, bo kilka chwil później Przemysław Kaźmierczak niemal skopiował swoje znakomite podanie sprzed tygodnia. Tyle że tym razem obsłużył Waldemara Sobotę. Skrzydłowy WKS-u akurat ze skuteczności może nie słynie, ale gdy człowiek jest w gazie, to wychodzi wszystko. A Sobota w gazie jest, więc mocnym płaskim strzałem umieścił piłkę w siatce. W Brugii szok, bo scenariusz miał być odwrotny.

Podopieczni Juana Carlosa Garrido próbowali ten scenariusz zmienić, jednak brakowało im postawienia kropki. Widać było, że obie drużyny lubią atakować, lecz w obronie są elektryczne. Ale Śląsk długimi momentami potrafił też się pozbierać i stopować zapędy Belgów. Ci najbliżej zdobycia drugiego gola byli wówczas, gdy Lestienne – młodziutka gwiazda drużyny – trafił w spojenie słupka z poprzeczką. Myliłby się jednak ten, kto uważał, że Śląsk postawi przegubowiec w polu karnym. To nie styl drużyny Levego. Z dystansu uderzał, Plaku, jeszcze bliżej był Stevanović, ale to co najlepsze w ofensywie, WKS pokazał po przerwie.

Zanim to nastąpiło Brugia dała swym kibicom nadzieję. A dokładniej uczynił to Rafaelov, po błędzie Gikiewicza i zbyt prostym minięciu Sochy. Na krótko, bowiem tuż po wznowieniu gry Stevanović zagrał fantastycznie na wolne pole do Mili. Kapitan mógł uderzać z lewej nogi, ale dograł jeszcze piłkę do Paixao. Portugalczyk wpakował ją do bramki i było jasne, kto zagra w kolejnej rundzie. Zszokowani Belgowie przyjęli kolejny cios. Tym razem otwierającym podaniem popisał się Mila. Sobota minął Ryana, który pochopnie opuścił bramkę, i mierzonym strzałem umieścił piłkę w opuszczonej bramce.

Gikiewicza postraszył kilkukrotnie jeszcze Rafaelov. Śląsk na luzie wyczekiwał końca meczu i może ten luz był zbyt duży, a może po prostu wyszło szydło z worka. Koniec końców Śląsk stracił dwa gole. A to Kokoszka przegrał główkę, a to spóźnił się Dudu. Ale ci, którzy wybiegli na murawę tego dnia, i tak są bohaterami. A co będzie, jeśli wyeliminują rywala w czwartej rundzie? Na razie spokojnie. Poznamy go w piątek.

Club Brugge: Ryan - Hogli, Duarte, Mechele, De Bock - Simons, Blondel (46 Rafaelov) - Wang, Lestienne, Vazquez (77 Gudjohnsen) - De Sutter

Śląsk Wrocław: Gikiewicz – Ostrowski (55 Socha), Pawelec, Kokoszka, Dudu - Stevanović, Kaźmierczak - Sobota, Mila, Plaku – Paixao (83 Patejuk)

Strzelcy: Rafaelov 58 Duarte 80 De Sutter 90 – Sobota 9, 76 Paixao 60

Widzów: 25 000
Sędzia: Miroslav Zelinka (Czechy)
Zółte kartki: Lestienne, De Sutter, Wang - Ostrowski, Marco Paixão, Socha, Pawelec, Dudu Paraíba.



>> NOWSZY
<< STARSZY
KOMENTARZE
~natrix (2013-08-09 09:21:17)
Super mecz :)
I jeszcze jedno: transfery bezgotówkowe - jak się chce, to się da, bez przepłacania a jak na razie nowi dają drużynie jakość: Plako - wielu jechało, że jest z Albanii i lamentowało za Ćwielongiem; Paixao - czyżby w Śląsku pojawił się wreszcie prawdziwy napastnik: strzela, walczy, dobrze się ustawia, wychodzi na pozycje; Hołota, jak na razie wykorzystywany w rotacji, ale jak wchodzi na boisko, to jakość nie spada; Dudu - dobry w ofensywie, świetne dośrodkowania, jedyny minus to czasami trochę szwankuje defensywa. Żeby tylko jeszcze nauczyli się sprzedawać zawodników, bo jak Sobota pójdzie za darmo po sezonie, to choćby wygrali i Puchar Polski i Extraklasę i LE to szlag wielu trafi...
~pap (2013-08-09 08:58:18)
Oby ta ladna gra wplynela jakos na naszych skloconych akcjonarjuszy.
~herman (2013-08-09 01:00:50)
na codzień kibicuje CZarnym Jasło, a w skali ikraju Cracovii. ale jestescie niesłychanie fenomenalni. Ide na wódke
~maro (2013-08-08 22:52:45)
na kogo możemy trafić w IV rundzie? Jest jakaś grupa potencjalnych rywali?
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców ¦ląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane




I liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Wisła Kraków 20 46 51-16
2. Polonia Bytom 19 34 33-21
3. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 19 33 37-27
4. Chrobry Głogów 19 31 26-18
5. Śląsk Wrocław 20 31 36-33
6. Ruch Chorzów 20 31 31-28
7. Stal Rzeszów 19 31 30-28
8. Wieczysta Kraków 19 30 40-29
9. Polonia Warszawa 19 30 28-27
10. Miedź Legnica 19 30 35-36
11. ŁKS Łódź 19 26 28-29
12. Odra Opole 20 25 20-23
13. Pogoń Siedlce 20 22 21-22
14. Puszcza Niepołomice 19 19 20-24
15. Znicz Pruszków 19 17 21-41
16. Stal Mielec 19 13 21-40
17. GKS Tychy 20 13 26-46
18. Górnik Łęczna 19 11 22-38

II liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Unia Skierniewice 19 41 38-20
2. Warta Poznań 19 38 32-21
3. Podhale Nowy Targ 19 35 24-15
4. Olimpia Grudziądz 19 34 37-26
5. Świt Szczecin 19 32 37-32
6. Śląsk II Wrocław 20 27 37-30
7. Sandecja Nowy Sącz 19 27 26-28
8. Stal Stalowa Wola 19 26 38-31
9. Resovia 19 25 25-24
10. Podbeskidzie Bielsko-Biała 19 25 28-31
11. Sokół Kleczew 19 24 35-32
12. Chojniczanka Chojnice 19 24 30-29
13. Zagłębie Sosnowiec 20 23 23-33
14. Hutnik Kraków 19 21 27-30
15. Rekord Bielsko-Biała 19 21 27-35
16. KKS 1925 Kalisz 19 19 21-27
17. ŁKS II Łódź 19 13 19-35
18. GKS Jastrzębie 19 7 16-41