Stevanović: Przyjdzie seria wygranych
Dużo strzałów, mało bramek. Przez nieskuteczność i błędy w obronie tylko zremisowaliście z Pogonią.
Dalibor Stevanović: Taka jest piłka nożna. Możesz sobie stworzyć mnóstwo okazji i nie strzelić gola, a potem go stracić. Było ciężko. Przegrywaliśmy 0:2, ale ostatecznie wróciliśmy do gry. Pokazaliśmy charakter. Szkoda, bo znowu niewiele nam brakowało, żeby wygrać mecz. Podobnie przecież było przeciw Wiśle Kraków, której nie strzeliliśmy gola, chociaż byliśmy lepsi. To samo się przytrafiło nam dzisiaj. Pracy sędziego w ogóle nie chcę komentować. To, co się działo dziś na boisku... Ale to nie ma znaczenia. Patrzymy na siebie. Mieliśmy dużo okazji, naprawdę szkoda, że nie udało się strzelić jeszcze jednej bramki.
Nie boisz się, że ta ligowa seria bez zwycięstwa będzie się ciągnęła? Tym bardziej, że gracie jeszcze mecze w pucharach.
Nie sądzę, żeby to miało jakiś wpływ. Mecze w Lidze Europejskiej to jedno, a w polskiej drugie. Najważniejszy jest ten przeskok. Trzeba jak najszybciej przestawić się z meczów pucharowych na spotkania w lidze. My wszystko robimy, żeby wygrywać jak najwięcej gier w ekstraklasie. Zwycięstwa przyjdą na pewno. Jeśli nie w najbliższym pojedynku, to w kolejnym. Stwarzamy sobie okazje, mamy sporo sytuacji, w końcu przyjdzie i wygrana. Karta musi kiedyś się odwrócić. Jestem przekonany, że kiedy już wygramy po raz pierwszy, to przyjdzie seria wygranych.
Co myślisz o Sevilli?
To już nie jest ta Sevilla sprzed 5-6 lat, ale oczywiście wciąż należy do czołowych drużyn światowej klasy. Tak więc będzie trudno. Z jednej strony najlepiej się gra przeciw takiej ekipie. Zobaczymy, gdzie obecnie się znajdujemy, czy możemy z kimś takim powalczyć. Szczerze myślę, że możemy, bo dzisiaj każdy każdego może pokonać. Z dobrym podejściem możesz dobrze zagrać. Tak jak zagraliśmy z Brugge. To tylko 180 minut piłki nożnej. Nigdy nie wiadomo, co się wydarzy.
W Belgii udowodniliście, że możecie równać się z najlepszymi.
Właśnie tak. Trzeba od samego początku zagrać na sto procent. Mieć szacunek do rywala, ale nie wolno pozwolić, żeby Cię zdominował. Należy pójść do przodu, przycisnąć ich, zaatakować Sevillę. Jeśli będziemy się bronić, nie będzie dobrze. Atak, pressing tak, jak przeciwko Brugge i zobaczymy, co z tego wyjdzie. Może lepiej by było, gdybyśmy wylosowali kogoś innego, ale z drugiej strony podoba mi się, że dostaliśmy tak wielką drużynę. To będzie prawdziwy spektakl dla wrocławskich kibiców.