Stanislav Levy wierzy w awans
Stanislav Levy: Wiadomo, że jutro na pewno czeka nas trudne spotkanie z silnym przeciwnikiem ale zrobimy wszystko aby nasi kibice byli zadowoleni z naszej gry. Nie jestem pewien jeszcze 1-2 pozycji. Możliwe, że dopiero jutro ostatecznie ustalimy go w czwartek zagra.
Czy wierzycie w awans?
Gdybyśmy nie wierzyli w awans to nie musielibyśmy jutro grać.
Co ze zdrowiem Mariana Kelemena?
Marian będzie w osiemnastce meczowej.
Czy jest możliwość, że Rafał Grodzicki wystąpi w najbliższym spotkaniu?
Wszyscy, którzy są zdrowi, a nie pauzują za kartki są w kadrze na mecz. Rafał jest już zdrowy. Grał mecz w rezerwach. Nie jest jeszcze w pełnych siłach, ale trenuje z nami od pewnego czasu.
Z pomocnika z Izraela już zrezygnował pan definitywnie?
Tak.
Rozumiem że Plaku wystąpi na szpicy a na lewej Patejuk. Ma Pan małe pole manewru.
Mam małe pole manewru, ale przeciwnika można zaskoczyć innym ustawieniem.
Co Pan powie Pana piłkarzom tuż przed spotkaniem?
Prawda jest taka, że wynik pokazuje nam, że nie mamy jutro nic do stracenia. Każdy oczekuje, że to Sevilla awansuje. My chcemy przez 90 minut powalczyć i zrobić wszystko co w naszych możliwościach i siłach aby awansować. Legia jest w grupie Lidze Europejskiej, ale byłoby lepiej jakby Polska miała tam dwie drużyny.
Jak dużym kłopotem jest brak Marco Paixao?
Każda strata zawodnika z wyjściowego składu jest poważna. Wierzę, że zawodnicy, którzy ich zastąpią zrobią wszystko aby wykorzystać swoją szansę.
Który klub zaproponowałby Waldemarowi Sobocie?
Ja bym mu poradził, aby do końca kontraktu został w Śląsku Wrocław. Kilka razy z nim o tym rozmawiałem. Wiem, że ciągnie go Bundesliga ale nie wiem jak obecnie wygląda jego sytuacja.