Levy: Dziękuję kibicom za wsparcie
Sevilla pokazała to, o czym mówiłem od razu po losowaniu, że to jest topowa europejska drużyna. Mieliśmy na początku swoje sytuacje, ale później Sevilla grała super piłką. My im też pomogliśmy. Pierwsza bramka Ostrowski, druga bramka Spahić, trzecia i czwarta bramka Gavish, piąta Gikiewicz. Przy tylu indywidualnych błędach, nie było szans na lepszy wynik.
Potwierdziło się, co trener mówił o krótkiej ławce. Różnice pomiędzy polskim a hiszpańskim futbolem są jasne. Czy to jest prawda, że rozważa pan rezygnację ze względu na brak piłkarzy? Czy Gavish to jest zawodnik do meczowej 18-stki?
Nigdy nie powiedziałem, że będę chciał złożyć rezygnację. Odnośnie Gavisha – nie chcę krytykować zawodników, powiem im to jutro. Nie chcę już o tym mówić, czy jest krótka ławka czy nie, każdy dzisiaj swoje widział. Bez trzech podstawowych zawodników nie byliśmy w stanie nawiązać walki. Pokazaliśmy w poprzednich meczach swoją jakość, ale Sevilla dzisiaj pokazała klasę.
Wszyscy poza Pawelcem zagrali dzisiaj słabo?
Brakowało nam więcej dokładności w defensywie, to na pewno. Prawda jest taka, że w polskiej Ekstraklasie takich przeciwników nie mamy. Ci zawodnicy, którzy grali, byli poza naszym zasięgiem. Grali Rabello, Sampeiro, a tylko na ławce byli Marin i Gameiro, o czym my chcemy tu rozmawiać.
Pawelec będzie gotowy na niedzielny mecz z Piastem?
Mariusz w przerwie zgłaszał już uraz, ale postanowił jeszcze spróbować zagrać. Zobaczymy, czy dojdzie do siebie. Przed nami mecz w niedzielę i później przerwa na reprezentację, więc będzie czas na powrót do gry.
Nie uważa pan, że Pawelec gra lepiej na środku obrony niż na lewej stronie?
Na lewej stronie mamy Dudu, bo oczekujemy od zawodników gry ofensywnej na boku. Mariusz z Adamem Kokoszką stworzyli dobrą parę stoperów.
Liczy pan na szczęście w losowaniu?
A jakie tam mamy szanse? Tam jest 30 zespołów. Naszym zadaniem jest teraz doprowadzenie zawodników do takiego stanu, żeby byli w stanie w niedzielę zagrać.
Wolałbym pan zagrać w fazie grupowej Ligi Europy, czy skupić się na polskich boiskach?
Oczywiście, że cieszyłbym się z awansu, to był nas cel.
Pana były zespół przegrał dzisiaj szansę na awans dopiero po rzutach karnych, ma pan z tego jakąś satysfakcję?
Ja byłem myślami tutaj. Ale wiem, że Betis Sevilla wygrywał czeskim FK Jablonec 5:0. To pokazuje, jak mocna jest piłka w Sevilli.
Jest pan zadowolony z występów w Lidze Europy?
Chciałbym podziękować kibicom, dzisiaj był pełny stadion, dziękuję im za wsparcie. Taki wynik na pewno ich boli, nas też. W europejskich pucharach trzeba prezentować odpowiedni poziom, być na to przygotowanym.