Kamil Wilczek: Remis jest sprawiedliwy
Kamil Wilczek: Remis jest sprawiedliwym wynikiem, bo obie drużyny stwarzały sytuacje podbramkowe. Pierwsze pół godziny Śląsk atakował, a my strzeliliśmy gola. Byliśmy zdeterminowani i agresywni w odbiorze – dzięki temu padł ten gol. Piłkę głową przedłużył Carlos Martinez, wyprzedziłem środkowego obrońcę i udało mi się trafić do siatki. Później gra się wyrównała, a na początku drugiej połowy to my byliśmy stroną przeważającą. W końcówce gola strzelił jednak Śląsk, więc sytuacja się odwróciła. Nie wiem, czy gol został uznany słusznie. Chcieliśmy dowieść zwycięstwo, ale nie udało się. Czy przestraszyliśmy się drużyny, która ograła Club Brugge? Przecież potem przegrali z Sevillą. My zagraliśmy lepiej niż w Kielcach, gdzie przegraliśmy 0:2.