Levy: Mam dużo roboty w Śląsku
Stanislav Levy: My wiemy, że czeka nas trudny mecz po zmianie trenera u przeciwnika. Motywacja tej drużyny jest bardzo wysoka. Ja jestem pewien, że jesteśmy dobrze przygotowany do tego mecz u i zrobimy dobry wynik.
Czy Wy się panowie znacie osobiście?
Tak, my się spotkaliśmy w reprezentacji. Graliśmy mecze przeciwko sobie. Ja go znam jako dobrego kolegę. Nie znam go jednak jako trenera.
Do treningu wrócił Patejuk, Spahić wraca do siebie. Czy sytuacja kadrowa jest lepsza niż poprzednio?
Patejuk trenuje z nami drugi dzień. Spahić zaczął biegać ale nie jest gotowy do gry w niedzielę. Menzel ma problem z kolanem. Trudno powiedzieć, czy nasza sytuacja kadrowa jest faktycznie lepsza. Ważne, że Patejuk powoli wraca, nie wiem jeszcze czy będzie alternatywą na niedzielę.
Czy Tomasza Hołota ma szansę na dłużej występować jako skrzydłowy?
Nam brakuje skrzydłowych. Doszliśmy do wariantu z Tomkiem Hołotą. To jest inny typ zawodnika, niż Ci co grali wcześniej. On tam dużo robi zamieszania. Spełnia nasze oczekiwania.
Czy te wydarzenia, z całego tygodnia, nie wpływają na szatnię i drużynę?
My się musimy koncentrować na meczu. Myślę, że ta atmosfera na treningu była w porządku. Na te sytuacje nie mamy żadnego wpływu.
A co Pan o tym sam myśli?
W żadnym wypadku nie pomyślałem o tym, żeby odejść od Śląska. Wiem, że były spekulacje, że odejdę do Slavii Praga. Dostałem ofertę ale ani przez sekundę jej nie rozważałem. Mam dużo roboty tutaj w Śląsku.