Stanislav Levy po meczu
Stanislav Levy: Jak wszyscy widzieli, brutalnie źle weszliśmy w mecz. Jeszcze przed czerwona kartką przeciwnik miał dwie sytuacje na strzelenie bramki, nie udało mu się, dla nas to było szczęście, ale dostaliśmy czerwoną kartkę, która miała duży wpływ na ten mecz, ale jeszcze w 1 połowie stworzyliśmy sobie 3-4 stuprocentowe sytuacje bramkowe, gdybyśmy je wykorzystali to mecz mógł inaczej wyglądać. W drugiej połowie mieliśmy grać dalej z dużą dyscypliną, ale na początku straciliśmy bramkę, co było optymalne dla Cracovii - mogli się cofnąć i czekać na kontrataki. W końcówce maksymalnie zaryzykowaliśmy, zrobiliśmy zmianę - zszedł Socha, który zagrał bardzo dobry mecz, ale chcieliśmy wzmocnić ofensywę Sylwkiem Patejukiem. Nie rozumiem jednak zawodnika, który wchodzi na ostatnie minuty i tak się prezentuje...
Teraz mamy kolejny trudny mecz z Legia, potniej derby z Zagłębiem, zobaczymy co będzie można zrobić później w tej dłuższej przerwie na reprezentację.
Czemu tak późno zmiany? Czy nie lepiej wcześniej kogoś wpuścić z zapasem sił, gdy się gra w osłabieniu?
Czy wchodzi się na 20 czy na 5 minut, ja oczekuje „ognia”, jak wchodzi zawodnik na boisko... Teraz możemy po meczu przegranym 0:3 o tym dyskutować czy szybciej podejmować ryzyko, ale kontry Cracovii były groźne, a było 0:1 i wierzyłem ,ze jakieś dośrodkowanie, stały fragment gry da nam wyrównanie i dlatego nie robiłem wcześniej zmiany.
To nie czas, żeby może wpuścić Krzyśka Ostrowskiego na skrzydło?
Musimy pomyśleć przed tymi dwoma meczami jakie warianty i rozwiązania będą dla nas optymalne. Hołota nie jest nominalnym skrzydłowym, jest to zawodnik który po prostu walczy, ale dzisiaj miał sytuacje, dośrodkowania…
Nie obawia się pan wyrzucenia znów na trybuny?
Po prostu żyję 24h tym klubem, jestem impulsywny w sytuacjach, w których się nie zgadzam, a później gdy zobaczę zapis wideo, to mogę przyznać racje sędziemu.
Szkoda, że nie było Pawelca dzisiaj?
Cały czas od zimy sypie nam się obrona – zaczęło się od Jodłowca, potem Kowalczyka. Szukaliśmy środkowego obrońcy - przyszedł Mariusz Pawelec, który gra tam dobrze. Musze na spokojnie zobaczyć ten mecz na wideo, żeby ocenić obiektywnie zawodników. Bramka przyszła za szybko w drugiej Polowie, nie byliśmy dobrze poukładani w tej sytuacji.
Jak ocenia gra Mariana Kelemena po tej przerwie?
Marian obronił sytuacje 1 na 1, dla niego nie było to łatwe po takiej przerwie grać. Nie zrobił moim zdaniem żadnego błędu, przez błędy w obronie straciliśmy trzy bramki.
Do kogo pretensje przy czerwonej kartce – do Rafała czy piłkarzy z pola?
Piłkarzy z pola, bezdyskusyjnie. Nie może dochodzić do takich sytuacji, to już była 3 sytuacja w meczu. Musimy bardzo dobrze zanalizować dlaczego doszło do takiej sytuacji w 13 sekundzie.
Dlaczego Plaku zszedł?
Chciałem, żebyśmy zachowali 4 obrońców, 4 defensywnych pomocników i napastnika, żeby nie mogli grać prostopadłych piłek. W 1 połowie zagraliśmy bardzo dobrze. Problem był taki, że straciliśmy bramkę na początku drugiej polowy, a to dla Cracovii najlepsze co mogło spotkać - szybka bramka. Musieliśmy się później odkryć.
Ma pan poczucie, że cała sytuacja wokół klubu przeszkadza zawodnikom?
To, że sytuacja nie jest optymalna, nie trzeba mówić, ale na boisku nie możemy być dla nas alibi. Każdy musi być skoncentrowany na swojej grze, na walce o korzystny wynik. Można o tym dyskutować po meczu, ale na boisku oczekuje zaangażowania. Nie może być to alibi, ale faktem jest, że ta sytuacja dla całego klubu, dla drużyny by było najlepiej, żeby jak najszybciej się wyjaśniła.