Śląsk pokonał Zagłębie

Przedsmak derbów przy Oporowskiej. Rezerwy Śląska pokonały drugą drużynę Zagłębia 1:0. Jedyną bramkę zdobył w 66. minucie Patrick Majcher. Liczymy na powtórkę w piątek, kiedy pierwsze zespoły tych klubów zmierzą się w meczu ekstraklasy na Stadionie Miejskim.
Mecz zaczął się od obustronnych ataków, w których jednak brakowało ostatniego podania. Po nieco ponad 20 minutach tempo nieco spadło. Żadnej ze stron nie udało się przejąć inicjatywy. Obie jedenastki miały też kłopoty ze stwarzaniem sytuacji podbramkowych, za to często próbowały strzałów z dystansu. W tych przypadkach bramkarze stawali na wysokości zadania.
W przerwie trener Łukasz Becella zdjął Jakuba Więzika, zaś na boisku pojawił się Marcin Przybylski. Jego wejście nadało składności akcjom wrocławian. Gol padł po dobrym podaniu Karola Danielika na wolne pole do Majchra. Ten wyszedł sam na sam z Dominikiem Hładunem i uderzył w krótki róg tuż przy słupku.
W kolejnym fragmencie gry lubinianie poszli do przodu, zaś Śląsk nieustannie kontrował. Najlepszą okazję do podwyższenia prowadzenia miał w 82. minucie Przybylski, ale przegrał bezpośredni pojedynek z bramkarzem Zagłębia.
Dzięki temu zwycięstwu rezerwy WKS-u wskoczyły na 6. miejsce w tabeli zmniejszając stratę do wiceliderującej drużyny z Lubina do dwóch punktów. W następnej kolejce podopieczni Becelli zagrają w Kątach Wrocławskich z tamtejszą Bystrzycą.