Marco przeciw Odedowi

11.10.2013 (13:11) | autor : FPP | skomentuj (2)

Dziś od godziny 17 kibice w całej Europie będą się emocjonować meczami eliminacyjnymi do przyszłorocznych mistrzostw świata w Brazylii. My postanowiliśmy sprawdzić, co o szansach swoich reprezentacji myślą piłkarze Śląska Wrocław. Na zdjęciu wrocławscy Bośniacy podczas meczu z Wisłą Kraków przy Oporowskiej.



 

We wrocławskiej drużynie wciąż większość stanowią Polacy, więc rozmowę rozpoczynamy od Sebastiana Mili. Czy kapitan zespołu wierzy w awans biało-czerwonych na mundial?

- O, to będzie niezmiernie trudne zadanie pokonać i Ukrainę, i Anglię. Musimy być świadomi tego, że są to rywale może nie topowi, ale na dobrym europejskim poziomie. Chciałbym, żeby Polska awansowała, bo liczę na to, że będę te mistrzostwa oglądać w równie dobrym towarzystwie, jak poprzednie mistrzostwa Europy, wśród kibiców u siebie w restauracji.

W szatni Śląska temat innych drużyn krajowych przewija się podczas wszystkich przerw na kadrę.

- Każdy się koncentruje na swojej drużynie. Ostatnio Marian Kelemen pojechał nawet z Dadem (Stevanoviciem) i Amirem (Spahiciem) na mecz, kiedy Słowacja grała z Bośnią. Gdy się bezpośrednio czyjeś drużyny konfrontują, to wtedy jest najlepsza zabawa. Na przykład, jak towarzysko graliśmy z Bośnią czy Słowenią. Zresztą nie tylko w piłce nożnej, ale i w innych dyscyplinach – mówi Mila.

Dziś w ramach tej wrocławskiej zabawy Portugalia podejmie Izrael. Gospodarze tracą punkt do Rosji i mają 5 oczek przewagi nad swoim dzisiejszym przeciwnikiem. Szanse gości na awans są więc iluzoryczne. Mecz wspólnie zamierzają oglądać Oded Gawisz i Marco Paixao.

- Na początku eliminacji każdy wierzył w awans – twierdzi Gawisz. - Teraz sytuacja jest nieco trudniejsza, ale wszyscy stoimy za drużyną. Wygrać z Portugalczykami będzie naprawdę trudno, choć u siebie zremisowaliśmy z nimi 3:3 i mieliśmy jeszcze wiele okazji do strzelenia następnych goli. Marco i ja na pewno obejrzymy ten mecz razem. On poleciał teraz na parę dni do domu, ale mam nadzieję, że zdąży wrócić.

Mila dodaje: - Wydaje się, że Portugalia jest mocniejsza. To by była duża niespodzianka, jak by Izrael to wygrał. Myślę, że jedyne, co może zrobić, to zremisować. Maksymalnie. Oded na pewno jako jedyny u nas wierzy, że jego drużyna wygra.

W jednej grupie rywalizują także ekipy Słowenii i Albanii. We wrześniu ci pierwsi wygrali bezpośrednie starcie. Sytuacja w tabeli jest dość zagmatwana. Zarówno Słoweńcy, jak i Albańczycy mogą jeszcze załapać się na baraże, ale muszą liczyć na potknięcia rywali.

- Mieliśmy duże szanse na awans przed poprzednimi meczami. Teraz jest trochę trudniej. Nie jestem już do tego przekonany, ale wciąż mam nadzieję, że się uda. Rozmawialiśmy z Daliborem po ostatnim meczu, moja drużyna była lepsza, lecz przegraliśmy – twierdzi albański pomocnik Śląska, Sebino Plaku.

Jako jedyny z zagranicznych piłkarzy WKS-u reprezentacyjną przeszłość ma Dalibor Stevanović. Serb urodzony w Słowenii ma za sobą 17 występów w kadrze tego państwa. Śledzi jednak poczynania obu jedenastek.

- Dopóki są szanse, musisz w to wierzyć – ocenia pozycję Słoweńców w kwalifikacjach. - Gramy przeciw najtrudniejszym rywalom, Norwegii i Szwajcarii. Musimy wygrać, a do tego przeciwnicy muszą przegrać. Ciężko mi to przyznać, ale Sebino ma rację. Graliśmy z Albanią u siebie, wygraliśmy 1:0, ale oni mogli w drugiej połowie strzelić 4-5 goli! Gdybyśmy nie mieli bramkarza Samira Handanoviča, z pewnością byśmy przegrali.

Tak się składa, że o przepustkę do Brazylii walczyła też Słowacja z Bośnią i Hercegowiną. Walczyła, bo nasi południowi sąsiedzi nie mają już nawet matematycznych nadziei. Mogą za to pokrzyżować plany Grekom.

- Wygląda na to, że z pierwszego miejsca wyjdzie Bośnia. Grają przez całe kwalifikacje bardzo dobrze, mają silny zespół. Byliśmy z Amirem w Żylinie. Mecz stał na wysokim poziomie i był dość wyrównany, prowadziliśmy 1:0, ale ostatecznie przegraliśmy 1:2 – powiedział nam Marian Kelemen, słowacki bramkarz Śląska.

Amir Spahić spośród wszystkich piłkarzy naszego Klubu może być najbardziej dumny z gry swojej jedenastki narodowej, która zajmuje 1. miejsce wyprzedzając Grecję dużo lepszą różnicą goli.

- Jestem przekonany, że wyjdziemy bezpośrednio z grupy. Gramy przeciwko Liechtensteinowi, który rozbiliśmy na wyjeździe 8:1 i liczę, że dziś wynik będzie podobny. Zostanie nam mecz na Litwie. Wszyscy mamy świadomość, co nas czeka. Wszystko zależy tylko od nas.

Bośniacy mają w obecnych eliminacjach nie tylko znakomite rezultaty, ale zbierają też świetne recenzje za swoje występy. Więcej bramek strzelili dotąd tylko Niemcy, ale i to może się zmienić.

- Nie jest to dla mnie żadna niespodzianka. Od wielu lat gramy dobrze, a teraz doszło paru zawodników, którzy niedawno dostali bośniackie obywatelstwo. To są chłopcy urodzeni w kraju, którzy żyją na emigracji. Mieli propozycje gry dla innych, jak dla Szwajcarii, ale wybrali swoją ojczyznę - dodaje Spahić.

W kiepskich nastrojach przygotowują się za to do najbliższych meczów Czesi.

- Szansa na awans jest bardzo mała. To już właściwie tylko teoria. Tak z Maltą, jak i w Bułgarii jesteśmy w stanie wygrać, ale czego brakuje, to są te punkty, które straciliśmy w meczach u siebie. Na wyjazdach nie grała reprezentacja Czech źle, punktowała - analizuje trener Stanislav Levy. - Co do selekcjonera, podobnie jak w Polsce, pojawiają się spekulacje, kto go może zastąpić. Jest wiele nazwisk, ale to nie wychodzi ze związku, a od dziennikarzy.

A czy on sam przejmie kiedyś Czechów?

- Kiedyś powiedziałem, że ostatnie moje życzenie to poprowadzić jakąś reprezentację, ale to dopiero na koniec trenerskiej kariery. Na razie kocham pracować dzień w dzień z piłkarzami. Mam tutaj tyle roboty, że w ogóle o tym nie myślę. - kończy Levy.

Gospodarzem przyszłorocznych mistrzostw będzie Brazylia. Przez ten kraj przelała się podczas niedawnego Pucharu Konfederacji fala protestów.

- W Brazylii żyje się teraz ciężko. Jest dużo korupcji. Ludzie protestują, bo chcą dobrze dla swojego kraju – opowiada Dudu Paraiba, obrońca Śląska. - Chciałbym, że Polska awansowała, bo to jest mój drugi kraj. Czy ma szanse? To jest futbol. Ja oczekuję dobrych wyników Polaków.

Filip Podolski



>> NOWSZY
<< STARSZY
KOMENTARZE
~Lewy (2013-10-11 15:28:55)
No i są dwa tiktaki;p
~Sebastijan (2013-10-11 13:25:56)
Hvala Filipe :) Pozdrav :)
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców ¦ląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane




I liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Wisła Kraków 20 46 51-16
2. Polonia Bytom 19 34 33-21
3. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 19 33 37-27
4. Chrobry Głogów 19 31 26-18
5. Śląsk Wrocław 20 31 36-33
6. Ruch Chorzów 20 31 31-28
7. Stal Rzeszów 19 31 30-28
8. Wieczysta Kraków 19 30 40-29
9. Polonia Warszawa 19 30 28-27
10. Miedź Legnica 19 30 35-36
11. ŁKS Łódź 19 26 28-29
12. Odra Opole 20 25 20-23
13. Pogoń Siedlce 20 22 21-22
14. Puszcza Niepołomice 19 19 20-24
15. Znicz Pruszków 19 17 21-41
16. Stal Mielec 19 13 21-40
17. GKS Tychy 20 13 26-46
18. Górnik Łęczna 19 11 22-38

II liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Unia Skierniewice 19 41 38-20
2. Warta Poznań 19 38 32-21
3. Podhale Nowy Targ 19 35 24-15
4. Olimpia Grudziądz 19 34 37-26
5. Świt Szczecin 19 32 37-32
6. Śląsk II Wrocław 20 27 37-30
7. Sandecja Nowy Sącz 19 27 26-28
8. Stal Stalowa Wola 19 26 38-31
9. Resovia 19 25 25-24
10. Podbeskidzie Bielsko-Biała 19 25 28-31
11. Sokół Kleczew 19 24 35-32
12. Chojniczanka Chojnice 19 24 30-29
13. Zagłębie Sosnowiec 20 23 23-33
14. Hutnik Kraków 19 21 27-30
15. Rekord Bielsko-Biała 19 21 27-35
16. KKS 1925 Kalisz 19 19 21-27
17. ŁKS II Łódź 19 13 19-35
18. GKS Jastrzębie 19 7 16-41