Co słychać u zgód: tym razem bez wygranej




Katastrofalna sportowo kolejka naszych zgodowiczów. Choć każda drużyna wychodziła na prowadzenie, żadna nie zdołała wygrać. Przegrały Wisła Kraków i Lechia Gdańsk, zaś opawianie wygraną stracili w ostatniej minucie.
Podopieczni Franciszka Smudy ponieśli pierwszą porażkę w obecnym sezonie. Bydgoszczanie grali od 58 minuty w przewadze po czerwonej kartce dla Gordana Bunozy (druga żółta) i w ciągu 10 minut odwrócili niekorzystny wynik. Tuż przed końcem z boiska wyleciał też Michał Masłowski. Wychowanek Strzelinianki będzie pauzował w kolejnym meczu Zawiszy, a więc w niedzielę na Stadionie Miejskim.
Zespół z Krakowa ma po tej kolejce 6 punktów straty do lidera. Może spaść na 4. miejsce, o ile swój pojedynek wygra w poniedziałek Pogoń Szczecin (z Ruchem Chorzów u siebie). Aż 1250 Wiślaków wraz z ziomkami zawitało do Bydgoszczy. Krakowianie wywiesili 12 flag.
Jeszcze gorszy wynik zanotowała Lechia. Gdańszczanie w prestiżowej potyczce z Lechem Poznań cieszyli się z korzystnego wyniku przez 11 minut. W drugiej połowie goście trafiali już jednak seryjnie odnosząc wysokie zwycięstwo. Dla zespołu Michała Probierza to już 7. mecz bez wygranej. Jeśli chorzowianie wygrają w Szczecinie, to lechiści osuną się do dolnej połowy tabeli.
Pierwszy raz od 4 tygodni punkty straciła Miedź. Legniczanie tylko zremisowali na własnym boisku z Chojniczanką, choć już po nieco ponad kwadransie prowadzili. Bramkę z rzutu karnego zdobył dobrze znany we Wrocławiu Krzysztof Wołczek. Niestety goście szybko odrobili straty i to z nawiązką. Dopiero na początku drugiej połowy Miedzianka doprowadziła do wyrównania, lecz pomimo ciągłych ataków nie udało jej się przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Zespół zajmuje miejsce 14., tuż nad strefą spadkową.
Trwa zła passa Motoru, który nie potrafi wygrać od 4 spotkań. Tym razem lublinianie zremisowali na własnym terenie w derbach regionu z Wisłą Puławy za sprawą kiepskiej gry w defensywie. Goście na samym początku objęli prowadzenie, ale nieustanna ofensywa Motorowców jeszcze przed przerwą pozwoliła im odwrócić wynik. Dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Maciej Tataj, który w ten sposób dogonił puławianina Konrada Nowaka na czele klasyfikacji snajperów grupy wschodniej nowej II ligi.
Po zmianie stron przyjezdni krótko cieszyli się z remisu. Miejscowi jakby zadowoleni z przebiegu widowiska na kwadrans przed ostatnim gwizdkiem stracili gola po stałym fragmencie gry i nie zdołali już zadać decydującego ciosu. Piłkarze z Lublina plasują się na 14. pozycji, ale mają jedynie dwupunktową stratę do bezpiecznej strefy.
Problemy z odnoszeniem zwycięstw ma ostatnio również Slezsky. Futboliści z Opawy zremisowali po raz 3. z rzędu, choć tym razem do pełni szczęścia zabrakło im naprawdę niewiele. Niemal w ostatniej akcji meczu sędzia podyktował dla przeciwników karnego i spotkanie w Prościejowie zakończyło się podziałem punktów.
Mimo to opawianie nadal prowadzą w swojej lidze, lecz ich przewaga wynosi obecnie 2 oczka nad rezerwami Sigmy Ołomuniec i ekipą Třebíča.
Wyniki
Zawisza Bydgoszcz – Wisła Kraków 3:1 (0:1)
Hérold Goulon 59, Michał Masłowski 68, Luís Carlos 87 - Łukasz Garguła 38. Widzów 5500, w tym 1250 kibiców Wisły.
Lechia Gdańsk – Lech Poznań 1:4 (1:1)
Deleu 24 - Łukasz Teodorczyk 35, 83, Gergő Lovrencsics 50, Kasper Hämäläinen 69. Widzów 14690.
Miedź Legnica – Chojniczanka 2:2 (1:2)
Krzysztof Wołczek 16-k, Tomasz Midzierski 53 - Jakub Mrozik 22, Karol Ziąbski 31. Widzów 2000.
Motor Lublin – Wisła Puławy 3:3 (2:1)
Maciej Tataj 28, 52, Dawid Ptaszyński 44 - Konrad Nowak 7, Michał Budzyński 48, Rafał Wiącek 74. Widzów 1500.
Prostějov - Slezsky Opawa 1:1 (0:0)
Machálek 90-k – Metelka 48. Widzów 650, w tym 93 kibiców z Opawy.
W tym tygodniu grają
Wisła Kraków – Lechia Gdańsk (wtorek, 18) – Puchar Polski
Olimpia Grudziądz – Miedź Legnica (sobota, 15)
Slezsky Opawa – Spartak Hulin (sobota, 16)
Piast Gliwice – Lechia Gdańsk (sobota, 18)
Wisła Kraków – Zagłębie Lubin (sobota, 20.30)
Stal Mielec – Motor Lublin (niedziela, 17)