13. kolejka ekstraklasy: Na Zawiszy można polegać
Kolejka numer 13 nie była tak efektowna, jak poprzednia. Mimo to aż trzem zespołom udało się wygrać mecz, w którym przegrywały. Następne dwa potrafiły wyrównać. Największym zwycięzcą jest Zawisza, który zaliczył olbrzymi skok aż o 5 pozycji do góry. Jego dotychczasowe miejsce w tabeli zajął Śląsk.
Wrocławianie dali się wyprzedzić nie tylko ekipie z Bydgoszczy, z którą ulegli w bezpośrednim starciu, ale też Piastowi po jego bezbramkowym remisie w Gliwicach z Lechią. Gdańszczanie nie wygrali już 8. ligowego meczu z rzędu, lecz wciąż utrzymują się w górnej połowie klasyfikacji.
W miejsce Zawiszy do dolnej ósemki osunęła się Jagiellonia. Białostoczanie po wyeliminowaniu Śląska z Pucharu Polski ulegli na własnym boisku Górnikowi. Zabrzanie już 4 raz pod rząd zainkasowali komplet punktów i dzięki temu zrównali się punktami z prowadzącą Legią. Warszawianie zremisowali w Poznaniu 1:1.
Wśród drużyn, które ma w swoim zasięgu WKS, jest jeszcze niepokonany od 6 kolejek Ruch. Chorzowianie podzielili się punktami z zamykającym stawkę Podbeskidziem, najbliższym rywalem podopiecznych Stanislava Levego. Bielszczan po raz pierwszy poprowadził były szkoleniowiec Korony Kielce, Leszek Ojrzyński, ale nie potrafił przełamać serii 7 spotkań bez zwycięstwa.
Następna seria gier zaczyna się już dziś od potyczki będących ostatnio w znakomitej dyspozycji Górników i Cracovii. Pasy mają na koncie 3 kolejne triumfy, choć ponownie jako pierwsze straciły gola.
Wyniki
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Ruch Chorzów 0:0
Widzew Łódź - Cracovia 1:3
Mariusz Rybicki 14-k. - Damian Dąbrowski 36, Dawid Nowak 42, Kevin Lafrance 61-s.
Jagiellonia Białystok - Górnik Zabrze 0:1
Mateusz Zachara 65
Pogoń Szczecin - Korona Kielce 3:2
Takafumi Akahoshi 59-k., Jakub Bąk 73, 78 - Jacek Kiełb 51, Piotr Malarczyk 76 Piast Gliwice - Lechia Gdańsk 0:0
Wisła Kraków - Zagłębie Lubin 1:0
Łukasz Garguła 39
Śląsk Wrocław - Zawisza Bydgoszcz 1:2
Sylwester Patejuk 55 - Luís Carlos 67, Vahan Gevorgyan 74
Lech Poznań - Legia Warszawa 1:1
Gergő Lovrencsics 50 - Tomasz Jodłowiec 47