Udany jubileusz Patejuka: Śląsk - Podbeskidzie 4:0 (0:0)

31.10.2013 (20:23) | autor : Rev | skomentuj (8)

W ciągu dziewięciu minut Richard Zajac musiał trzy razy wyciągać piłkę z siatki po strzałach graczy Śląska, a przed końcowym gwizdkiem skapitulował po raz czwarty. Na bramki przyszło kibicom (tylko nieco ponad 5000 na stadionie) czekać aż do drugiej połowy meczu z zamykającym ligową stawkę Podbeskidziem. Gole zdobyli Sebino Plaku, Marco Paixao i Sylwester Patejuk (dwie), rozgrywający 50. mecz w barwach Śląska. Były gracz klubu z Bielska-Białej nie okazywał radości po trafieniach.



 

Czy wrocławianie będą mogli teraz częściej cieszyć się ze zwycięstw? Spotkanie z najsłabszą drużyną ligi nie dało odpowiedzi na pytanie o formę podopiecznych trenera Stanislava Levy’ego. W pierwszej połowie gospodarze zdecydowanie na zbyt wiele w ofensywie pozwolili przeciwnikom, a sami tradycyjnie nie grzeszyli skutecznością. Dopiero po przerwie gra WKS-u wskoczyła na właściwe tory.

Dla Śląska mecz na własnym stadionie z ostatnią drużyną w tabeli wydawał się być doskonałą okazją do przerwania serii spotkań zakończonych porażką. Na bramki przyszło jednak kibicom czekać dopiero do drugiej połowy, choć w pierwszych 45 minutach nie zabrakło emocji.

Trener Stanislav Levy dokonał zmian w wyjściowym składzie – między słupkami stanął Marian Kelemen, a oprócz Rafała Gikiewicza na ławce rezerwowych usiedli także Krzysztof Ostrowski i Przemysław Kaźmierczak, a Tadeusz Socha mecz obejrzał z trybun z powodu pauzy za żółte kartki. Czech na pozycji prawego obrońcy postawił Mariusza Pawelca, który ubrał także opaskę kapitana.

Zgodnie z zapowiedziami nowego trenera Leszka Ojrzyńskiego goście przyjechali bojowo nastawieni do Wrocławia, co w połączeniu z mającym coś do udowodnienia gospodarzami sprawiło, że golkiperzy mieli sporo pracy, bo ofensywna gra przekładała się na strzały na bramkę. Richarda Zajaca uderzeniami z dystansu próbowali zaskoczyć Tomasz Hołota, Mateusz Cetnarski i Sylwester Patejuk, ale najlepszych okazji na gola nie wykorzystał Marco Paixao. Portugalczyk w 6 minucie po świetnym podaniu z głębi pola na 5. metrze był skutecznie blokowany przez Bartłomieja Koniecznego, choć napastnik próbował kilka razy znaleźć lukę, uderzając m.in. piętą. Goście nie pozostawali jednak dłużni. Chwilę wcześniej oko w oko z Kelemenem stanął Anton Sloboda, ale przy mijaniu bramkarza padł na murawę i arbiter dopatrzył się symulowania, choć kibice WKS-u obawiali się czerwonej kartki dla golkipera zielono-biało-czerwonych. Chwilę później Słowak musiał pokazać pełnię swojego kunsztu, by wybić zmierzającą do bramki piłkę po próbie wybicia przez... Pawelca. Najlepszą okazję na bramkę gracze Podbeskidzia wypracowali sobie jednak w 14 minucie, gdy po ciekawie rozegranym rzucie wolnym piłka spadla na 5. metrze do Fabiana Paweli, ale ten nie zdołał jej opanować.

W przerwie trener „Górali” zmienił Sebastiana Bartlewskiego na Marcina Wodeckiego, ale świeża krew nie poprawiła gry ofensywnej przyjezdnych. Tymczasem gracze Śląska wyszli z szatni odmienieni. Ostrzeżeniem dla Podbeskidzia była akcja z 50 minuty, gdy po próbie uderzenia przez Cetnarskiego i rykoszecie piłka trafiła do Paixao, ale ten nie skorzystał z prezentu. Po chwili Dudu zacentrował z lewej strony, a Sebino Plaku główkował niecelnie. Co się jednak odwlecze… W 55 minucie kopia tej sytuacji – znów dośrodkowanie Brazylijczyka, Albańczyk mimo asysty dwóch obrońców i niewielkiego wzrostu zdołał celnie główkować i tym samym otworzył worek z bramkami. W 62 minucie znów w roli głównej Dudu, który obsłużył podaniem Paixao, a ten zgodnie z powiedzeniem „Do trzech razy sztuka” tym razem zmusił Zajaca do kapitulacji. Wrocławianie poszli za ciosem, wyciągając wnioski z niedawnego meczu z Górnikiem i po wznowieniu gry ruszyli z kolejnym atakiem. Paixao zagrywa do Patejuka, a ten dopełnił formalności i na tablicy świetlnej widniało 3:0. Wrocławianie nie poprzestali jednak na tym – pomocnik dobił swój były klub wykorzystując podanie Cetnarskiego.

W końcówce trener Levy dał szansę gry młodzieży i posłał na murawę Jakuba Więzika i Marcina Przybylskiego. Nie zaliczyli oni jednak ani gola, ani asysty, za to bliscy honorowej bramki byli goście. Tuż przed końcowym gwizdkiem z rzutu wolnego huknął Marek Sokołowski, a Kelemen wypuścił piłkę z rąk, która odbiła się od poprzeczki.

Czy ta wygrana odbuduje morale wrocławskiej drużyny i teraz rozpocznie się marsz w górę tabeli? Trzeba pamiętać, że Podbeskidzie to czerwona latarnia Ekstraklasy. Dużo trudniejsze zadanie przed ekipą Levy’ego już w najbliższą niedzielę , gdy WKS zmierzy się na wyjeździe z Lechią Gdańsk.

Śląsk Wrocław – Podbeskidzie Bielsko-Biała 4:0 (0:0)
Plaku 55, Paixao 62, Patejuk 63, 73

Śląsk Wrocław: Kelemen - Pawelec, Kokoszka, Grodzicki, Dudu - Patejuk (90 Ostrowski), Hołota, Cetnarski, Stevanović, Plaku (87 Przybylski) - Paixao (82 Więzik). Trener: Stanislav Levy.

Podbeskidzie Bielsko-Biała: Zajac - Sokołowski, Konieczny, Pietrasiak, Telichowski - Adu (59 Jagiełło), Sloboda, Łatka, Pawela, Malinowski (71 Kołodziej) - Bartlewski (46 Wodecki). Trener: Leszek Ojrzyński.

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz)
Zółte kartki: Grodzicki – Sloboda, Telichowski
Widzów: 5100



>> NOWSZY
<< STARSZY
KOMENTARZE
~Alex DeLarge (2013-11-02 19:26:24)
Jacko - jezeli widze, ze Przybyslkiemu nawet sie nie chce biec za prowadzona srodkiem akcja ofensywna to dla mnie to jest dno. A taka wlasnie sytuacja miala miejsce.
~jacko (2013-11-01 07:47:37)
Trudno mowic czy dno jesli ktos gral 4 minuty. i w zasadzie debiutowal *3 sek z Lechem sie nie licza. Co do Wiezika nie wypowiadam sie. Zapewniam cie reszta nie jest az tak slaba, zreszta jesli taki Cinek trafia do reprezentacji jun ttam gra i strzela gole to gdzie indziej inwestowano by w niego, dawano szanse. Poza tym jak sprawdzic czy chlopak sie nadaja jak nie w meczu z ostatnia druzyna ligi, kiedy wygrywamy 3:0 lub 4:0. Zwlaszcza ze trener sam narzeka ze zawodnicy sa zmeczeni. A nastepny mecz juz za 3 dni. Nie ma wytlumaczenia dla glupoty. staś mowi ze z jaga tez prowadzilismy 3:0 . Jesli uwaza ze prowadzac 3:0 z najslabsza druzyna ligi 30 min przed koncem czuje zagrozenie to znaczy ze nie ma wplywu na druzyne, nie wierzyu w nia i wszystko dzieje sie na zasadzie przypadku *i w zasadzie nei wiem czy tak nie jest). Inna sprawa ....Adamec. Chlopak niezly młody (19 lat) silny perspektywiczny. Był w Sparcie był w Juve. Obserwujac go w III lidze widać potencjał. Choć tez i jeszcze pewne braki. Ale kiedy go sprobować jak nei w takim meczu? Jesli chlop bedzie gral tylko w rezerwach, i siedzial na lawie nawet w takich meczach nie dostajac szanse to odejdzie. Pozytek zaden koszty sa. Po co ?
~Adek (2013-11-01 07:28:03)
Co za debil wymyślił dzień i godzinę tego meczu?
Mitko (2013-10-31 23:02:15)
Kto płaci Więzikowi i kto pozwala trzymać go w klubie ? Ten człowiek nawet koordynacji ruchowej nie ma, a jego bieg przypomina człapanie hipopotama z platfusem ! Oglądam niższe ligi i tam są naprawdę o wiele lepsi od niego do wzięcia ZA DARMO ! Prezes ruszaj się, bo inni wyszabrują nam z Dolnego Śląska obiecującą młodzież !
~xxx (2013-10-31 21:16:10)
Więzik to odpala Levemu chyba działkę dlatego łapie jakieś minuty... innego wytłumaczenia nie mam:/ Znalazłbym po niższych ligach co najmniej z dwa razy lepszych.
~nt (2013-10-31 21:09:10)
Pierwsza bramka to samobój Błażeja Telichowskiego. Przybylski powinien dostawać więcej minut , Wiezika wsadzić do autobusu górali i odesłać do taty :)
~Alex DeLarge (2013-10-31 21:03:33)
Kurde Jacko! Przez ostatnie 20 minut meczu caly czas sie nad tym zastanawialem! No jaki moze byc korzstniejszy wynik niz 4-0?!?!?! A ten wprowadzil nowych na 10 minut. No masakra jakas! Co za tepota?! A moze oni naprawde sa tak slabi, ze nie ma sensu ich wprowadzac? Przeciez to co zaprezentowali przez te 10 minut to bylo zupelne dno!
~jacko (2013-10-31 20:44:23)
Narzeka sie ze zawodnicy zmeczeni . za 3 dni wazny mecz i daleka podroz . Dlaczego nie dac szanse mlodym przy 3:0.? 4 min Cinka to zart. Kiedy sprobowac Adamca>? Jesli 3:0 z Podbeskidzienmi 25 min czasu to nie jest wlasciwy moment to kiedy>?
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców ¦ląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane




I liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Wisła Kraków 20 46 51-16
2. Polonia Bytom 19 34 33-21
3. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 19 33 37-27
4. Chrobry Głogów 19 31 26-18
5. Śląsk Wrocław 20 31 36-33
6. Ruch Chorzów 20 31 31-28
7. Stal Rzeszów 19 31 30-28
8. Wieczysta Kraków 19 30 40-29
9. Polonia Warszawa 19 30 28-27
10. Miedź Legnica 19 30 35-36
11. ŁKS Łódź 19 26 28-29
12. Odra Opole 20 25 20-23
13. Pogoń Siedlce 20 22 21-22
14. Puszcza Niepołomice 19 19 20-24
15. Znicz Pruszków 19 17 21-41
16. Stal Mielec 19 13 21-40
17. GKS Tychy 20 13 26-46
18. Górnik Łęczna 19 11 22-38

II liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Unia Skierniewice 19 41 38-20
2. Warta Poznań 19 38 32-21
3. Podhale Nowy Targ 19 35 24-15
4. Olimpia Grudziądz 19 34 37-26
5. Świt Szczecin 19 32 37-32
6. Śląsk II Wrocław 20 27 37-30
7. Sandecja Nowy Sącz 19 27 26-28
8. Stal Stalowa Wola 19 26 38-31
9. Resovia 19 25 25-24
10. Podbeskidzie Bielsko-Biała 19 25 28-31
11. Sokół Kleczew 19 24 35-32
12. Chojniczanka Chojnice 19 24 30-29
13. Zagłębie Sosnowiec 20 23 23-33
14. Hutnik Kraków 19 21 27-30
15. Rekord Bielsko-Biała 19 21 27-35
16. KKS 1925 Kalisz 19 19 21-27
17. ŁKS II Łódź 19 13 19-35
18. GKS Jastrzębie 19 7 16-41