Cierpliwość popłaca - analiza spotkania z Podbeskidziem

02.11.2013 (16:35) | autor : Andrzej Gomołysek | skomentuj (4)

Po pierwszej połowie, w której Podbeskidzie głęboką defensywą i składnymi akcjami sprawiało Śląskowi sporo kłopotu, w drugiej części wrocławianie umiejętnie wykorzystali błędy gości, odnosząc przekonywujące zwycięstwo.



 

Odważniej spotkanie zaczął Śląsk, szukając możliwości przedarcia się centralną częścią boiska z wykorzystaniem ruchliwego i schodzącego jeszcze wtedy głębiej Cetnarskiego. Szybko jednak Podbeskidzie zaczęło zagęszczać środek pola, a wrocławianom zostały akcje skrzydłami. Boczni pomocnicy dość często schodzili do środka, zostawiając miejsce na flankach bocznym obrońcom. Niezależnie jednak od tego, kto występował w roli dorzucającego piłkę w pole karne – jakość dośrodkowań była mizerna. Wrocławianie rzadko podnosili głowy, szukając partnerów, zadowalając się wrzutkami „na alibi”.



Głęboka defensywa Podbeskidzia sprawy tu nie ułatwiała. Goście byli ustawieni bez piłki w 4-4-1-1 lub 4-5-1, trzymając ostatnią linię na granicy własnego pola karnego. Chaotyczne ataki wrocławian rozbijały się zwykle już o stabilną pierwszą z nich. Kiedy jednak udało się ją wymanewrować i posłać piłkę w pole karne, defensorzy wycofywali się jeszcze głębiej, dysponując przewagą 4 vs 1 lub 4 vs 2 w strefie, gdzie zagrywana była piłka.

Po jej odzyskaniu, goście mieli opcje zagrania bezpośredniej piłki na zostającego z przodu Bartlewskiego. Obie ekipy podchodziły do pressingu dość swobodnie, więc było zbytniego problemu z przemieszczaniem się między okolicami obu pól karnych. W pierwszej połowie minimalnie lepiej radzili sobie z tym goście, więcej się ruszając i stwarzając partnerom przy piłce możliwości dogrania piłki. Podobnie jednak jak w przypadku wrzutek Śląska, nie owocowało to celnymi zagraniami w pole karne. Więcej sytuacji stworzyli sobie gospodarze, jednak co rusz wybiegający na 30 metrze do zawodnika z piłką pomocnicy Podbeskidzia nie zostawiali dość miejsca ani na podania kluczowe, ani na celniejsze strzały z dystansu.

Początek drugiej połowy niczego nie zmienił, poza tym, że Śląsk zaatakował jeszcze aktywniej. Schematy się nie zmieniły, dalej wrocławianie starali się rozprowadzić grę na skrzydło, a Podbeskidzie zabezpieczało strefę środkową boiska. W końcu kolejna wrzutka Dudu wymusiła błąd defensywy gości i przyniosła prowadzenie. Od tego momentu Podbeskidzie musiało się odkryć i użyć większej liczby zawodników do działań ofensywnych.

Śląsk tylko na to czekał. Wystartował z wyższym pressingiem. Jako, że więcej zawodników Podbeskidzia znajdowało się wyżej, pozostawało mniej opcji rozegrania. Wrocławianie wykorzystywali to odzyskując piłki w środkowej strefie i wykorzystując szybkimi atakami i prostopadłymi podaniami wolną przestrzeń. Dodatkowo zawodnicy Podbeskidzia mieli coraz mniej możliwości grania krótkimi podaniami, z uwagi na większą ilość graczy znajdujących się z dala od własnej linii defensywnej. Dłuższe podania pozwalały Śląskowu na kolejne przechwyty relatywnie wysoko i rozpoczynanie szybkich akcji, a co za tym idzie, zwiększanie prowadzenia.

Trener Levy pozostał wierny swojej strategii przez całe spotkanie. Nie była ona zbyt wyszukana, skupiła się na bombardowaniu pola karnego Podbeskidzia wieloma piłkami, licząc, że któraś w końcu przyniesie skutek. Cierpliwość w tym przypadku się opłaciła, proste metody wystarczyły Śląskowi na wysokie zwycięstwo. Brak kreatywności był jednak aż nadto widoczny i przy innych akcjach niż rozegraniem na skrzydło, przynajmniej do momentu pierwszej bramki, gospodarze męczyli się jeszcze bardziej niż Podbeskidzie. Które jak wiadomo wzorem do naśladowania nie jest.



>> NOWSZY
<< STARSZY
KOMENTARZE
~bd (2013-11-03 12:23:17)
Ja nic nie widzę w moim komentarzu o Spahicu czy Gavishu.. Degustują takie wpisy, pewnie nawet ten niewynikowiec nie był na sparingu latem z Bełchatowem i mało wie. Generalnie jeżeli kogoś wolę to dobrych piłkarzy, a czy Juraszek jest takim, mam wątpliwości, jeden gol w niższej klasie to za mało aby płakać za kimś. Twój guru ktorego słuchasz już płakał za wystawianiem Więzika, mimo że widział go tylko 5 minut w Świnoujściu, kogo ten \"ekspert\" jeszcze każe wstawić trenerowi nie mając wiedzy? Poza tym Gavish, Spahic to obrońcy, Juraszek to pomocnik. pozdrawiam dyletanta
~1947 (2013-11-03 11:00:56)
spoko że strzelił.
bd
ja widzę po twoim wpisie że wolisz gavisha czy spahica. pozdrawiam wynikowca
~bd (2013-11-03 10:24:30)
Juraszek w sparingu z GKS Bełchatów wyglądał słabo, ale może się trochę ogra gdzie indziej, niemniej to ciągle pierwsza liga, więc nie popadaj w euforię
~me (2013-11-02 19:39:51)
Gol Juraszka w doliczonym czasie gry dał Arce trzy punkty
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców ¦ląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane




I liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Wisła Kraków 20 46 51-16
2. Polonia Bytom 19 34 33-21
3. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 19 33 37-27
4. Chrobry Głogów 19 31 26-18
5. Śląsk Wrocław 20 31 36-33
6. Ruch Chorzów 20 31 31-28
7. Stal Rzeszów 19 31 30-28
8. Wieczysta Kraków 19 30 40-29
9. Polonia Warszawa 19 30 28-27
10. Miedź Legnica 19 30 35-36
11. ŁKS Łódź 19 26 28-29
12. Odra Opole 20 25 20-23
13. Pogoń Siedlce 20 22 21-22
14. Puszcza Niepołomice 19 19 20-24
15. Znicz Pruszków 19 17 21-41
16. Stal Mielec 19 13 21-40
17. GKS Tychy 20 13 26-46
18. Górnik Łęczna 19 11 22-38

II liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Unia Skierniewice 19 41 38-20
2. Warta Poznań 19 38 32-21
3. Podhale Nowy Targ 19 35 24-15
4. Olimpia Grudziądz 19 34 37-26
5. Świt Szczecin 19 32 37-32
6. Śląsk II Wrocław 20 27 37-30
7. Sandecja Nowy Sącz 19 27 26-28
8. Stal Stalowa Wola 19 26 38-31
9. Resovia 19 25 25-24
10. Podbeskidzie Bielsko-Biała 19 25 28-31
11. Sokół Kleczew 19 24 35-32
12. Chojniczanka Chojnice 19 24 30-29
13. Zagłębie Sosnowiec 20 23 23-33
14. Hutnik Kraków 19 21 27-30
15. Rekord Bielsko-Biała 19 21 27-35
16. KKS 1925 Kalisz 19 19 21-27
17. ŁKS II Łódź 19 13 19-35
18. GKS Jastrzębie 19 7 16-41