Co słychać u zgód: Pasmo klęsk




Fatalny weekend drużyn dopingowanych przez naszych przyjaciół. Wszystkie polskie zespoły przegrały, niektóre z kretesem, zaś opawianie znów w doliczonym czasie gry stracili wygraną. Jedynym jasnym punktem było zwycięstwo w ubiegłą środę Miedzi Legnica w 1/8 finału Pucharu Polski nad Lechem Poznań.
W atmosferze piłkarskiego święta, przy komplecie widzów legniczanie w znakomitym stylu wyeliminowali wicemistrzów Polski. Prócz fajerwerków na boisku widzowie mogli podziwiać efektowny pokaz sztucznych ogni odpalonych... zza trybun.
Oto filmik z Legnicy:
http://www.youtube.com/watch?v=Gk4_EDkAhfI
Niestety legniccy piłkarze już w sobotę zaprzepaścili panujący w klubie stan euforii. Nieoczekiwanie przegrali ze znajdującym się w strefie spadkowej Stomilem Olsztyn tracąc na boisku rywala aż cztery gole. To pierwsza porażka zespołu od początków września. Po tej wpadce pozostają na 9. miejscu i mają 8 oczek mniej od prowadzącego duetu.
W ekstraklasie wyjazdowych porażek doznały Wisła i Lechia. Biała Gwiazda niestety wzięła przykład ze Śląska i pomimo prowadzenia 2:0 przegrała w Zabrzu z Górnikiem. Tym razem obyło się bez horroru i goli w ostatnich minutach spotkania. Nie zabrakło jednak kontrowersji. Kontaktowa bramka dla gospodarzy padła ze spalonego. Zespół Franciszka Smudy nie wygrał na obcym terenie już po raz 7. z rzędu. Po tym meczu krakowianie osunęli się na 3. pozycję w tabeli, a ich dystans do Legii Warszawa i Górników wynosi odpowiednio 6 i 3 punkty.
Kiepsko radzą sobie ostatnio także gdańszczanie. Tym razem nie sprostali czerwonej latarni, Podbeskidziu Bielsko-Biała. Lechiści wygrali tylko raz w poprzednich 11 występach ligowych i w efekcie spadli już na 11 pozycję. Za najlepszy komentarz do gry drużyny niech posłuży cytat ze strony lechia.net:
Wy wychodzicie na mecz z ostatnią drużyną ligi, a w Waszych oczach czai się strach. Rozlewa się potem po całym boisku, więc grzęźniecie w nim po kostki, po kolana, po chuj. Żal patrzeć, naprawdę. Wy powinniście się im rzucić do gardła. Zagryźć, a ścierwo rozwlec po całym województwie. A tu kopanina, zero pomysłu, zero agresji.
Wcale nie lepsze nastroje panują w Lublinie. Motor doznał klęski w Pruszkowie. Goście wyszli na boisko z kilkuminutowym opóźnieniem protestując w ten sposób przeciwko zaległościom płacowym. Na boisku nie pokazali za wiele i ponieśli czwartą wyjazdową porażkę z rzędu. Drużyna zajmuje dopiero 13. miejsce.
Najbliżej sukcesu byli futboliści z Opawy. Do ostatniej minuty prowadzili w Orłowie, lecz ponownie dali sobie wyrwać wygraną w końcówce, a to za sprawą Polaka – Tomasza Sobali. To już trzeci kolejny mecz wyjazdowy, kiedy Slezskiemu nie udaje się dowieźć prowadzenia do ostatniego gwizdka: w Hluczynie stracili gola na 300 sekund przed upływem czasu, zaś w Prościejowie także w 90 minucie. Mimo to drużyna jest na czele stawki, a jedyną porażkę poniosła na inaugurację z rezerwami Sigmy Ołomuniec – obecnie wiceliderem. Rewanż z tym rywalem, czyli początek drugiej rundy rozgrywek, już w najbliższy weekend.
Wyniki
Miedź Legnica – Lech Poznań 2:0 (0:0)
Mateusz Szczepaniak 74, Luis Henríquez 78s. Widzów 5500 (komplet).
Znicz Pruszków – Motor Lublin 4:1 (1:0)
Marcin Rackiewicz 33, 67, Michał Kucharski 48, Adrian Paluchowski 87 - Piotr Karwan 73. Widzów 600.
Górnik Zabrze – Wisła Kraków 3:2 (0:1)
Préjuce Nakoulma 55, Mateusz Zachara 71, 77 - Łukasz Garguła 30, Wilde-Donald Guerrier 53. Widzów 3000.
Slavia Orłowa – Slezsky Opawa 1:1 (0:0)
Mariusz Sobala 90 – Tomáš Komenda 40. Widzów 600 (w tym 300 z Opawy).
Stomil Olsztyn – Miedź Legnica 4:2 (2:1)
Yasuhiro Katō 41, Grzegorz Lech 45 (k), 52, Dominik Kun 62 - Grzegorz Bartczak 6, Zbigniew Zakrzewski 82 (k). Widzów 1000.
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Lechia Gdańsk 3:1 (1:0)
Marek Sokołowski 43, Fabian Pawela 62, Aleksander Jagiełło 90 - Rafał Janicki 65
W tym tygodniu grają
Motor Lublin – Legionovia (sobota, 12)
Slezsky Opawa – Sigma II Ołomuniec (sobota, 16)
Miedź Legnica – Tychy (niedziela, 12.30)