Za głupotę trzeba płacić
Śląsk sprawdza piłkarzy z zagranicy. Na razie na celowniku znalazła się Finlandia. Niedługo powinny się wyjaśnić wszelkie kwestie przekształceniowe w klubie, a co za tym idzie dojść do podpisania umów sponsorskich. Na koniec małe przypomnienie o Marku Gancarczyku.
Oficjalna strona Klubu przedstawia sylwetkę testowanego zawodnika z Finlandii.
Z tego, co wiem, Śląsk szuka zawodników na moją pozycję i gdy pojawiła się propozycja przyjechania tutaj na testy, nie zastanawiałem się zbyt długo. Tym bardziej że mówię trochę po polsku, więc na pewno łatwiej mi będzie w tym kraju o aklimatyzację.
Patrik Lomski to syn polskiego emigranta.
Mój ojciec wyjechał z Polski, gdy miał niespełna trzydzieści lat. W Finlandii poznał przyszłą żonę, czyli moją mamę i osiadł tam na stałe. Bardzo mu zależało, żebym znał język kraju, z którego pochodzi, więc dużo się w domu mówiło po polsku. Udało mi się trochę poznać ten język, choć nie było łatwo, bo mogłem w nim rozmawiać tylko z ojcem, a na dodatek w Polsce byłem może z dziesięć razy w życiu.
Swego czasu ponoć interesowały się nim poważne firmy.
Gdy miałem 15 lat, zgłosiła się po mnie Aston Villa. Wszystko było już dogadane, jednak przydarzył mi się bardzo poważny uraz, który wyłączył mnie z gry na wiele miesięcy.
***
Gazeta Wyborcza twierdzi, że nowe umowy sponsorskie będą mniej atrakcyjne dla WKS-u od poprzednich. W Klubie w najbliższych dniach powinno dojść do zakończenia procesu zmian właścicielskich.
W przyszłym tygodniu miasto podpisze umowę o odkupieniu akcji Śląska, należących do Zygmunta Solorza. Koncern energetyczny Tauron pozostanie głównym sponsorem Śląska, ale na znacznie gorszych dla klubu warunkach.
- Umowa odkupienia akcji od pana Solorza jest gotowa i przesłaliśmy ją drugiej stronie. Czekamy na akceptację i podpis na umowie - mówi Włodzimierz Patalas, sekretarz miasta i członek rady nadzorczej Śląska.
Powołanie nowego zarządu jest sprawą kluczową. W Śląsku wyczuwa się pewną prowizorkę i niepewność, związaną ze zmianą właściciela. Negatywnie wpływa to na sytuację klubu dotyczącą m.in. negocjowania umów sponsorskich i reklamowych.
Z naszych nieoficjalnych, ale bardzo wiarygodnych informacji wynika, że Tauron pozostanie sponsorem Śląska, ale już na znacznie gorszych dla klubu warunkach.
***
Fakt opisuje sytuację Marka Gancarczyka. Były piłkarz Śląska obecnie odbywa karę zawieszenia za korupcję, w którą był zamieszany w Górniku Polkowice.
Grałem wtedy w Polkowicach, a nie jest tajemnicą, że tam się kupowało mecze. Byłem wtedy w drużynie, ale nic nie wiedziałem, że składamy się właśnie na taki cel. Byłem jeszcze młody i głupi, a za głupotę trzeba płacić – mówi nam „Garnek, który nie został jeszcze skazany przez sąd, ale wyrok na niego już zapadł. PZPN zdyskwalifikował go na dziewięć miesięcy, co w praktyce oznacza zakaz gry w piłkę.