Zapowiedź: Rozweselić późną jesień

Śląsk nie wygrał 3 poprzednich meczów, Pogoń pozostaje bez zwycięstwa od 4 spotkań. Czy któraś z tych drużyn zdobędzie wreszcie komplet punktów? Obie zmierzą się dziś na wrocławskim Stadionie Miejskim.
Oba kluby nienajlepiej przystąpiły do rundy rewanżów. WKS po pechowym remisie u siebie z grającą w przewadze Koroną Kielce, został rozstrzelany najpierw przez Jagiellonię Białystok, a potem Wisłę Kraków. Za każdym razem tracił 3 gole.
Portowcy również z ostatnich 2 wyjazdów wrócili z pustymi rękami. Najpierw ulegli słabiutkiemu Widzewowi Łódź, potem liderującej Legii Warszawa. W stolicy stracili prócz punktów również sporo nerwów i na 2 mecze trenera. Dariusz Wdowczyk został przez sędziego wyrzucony z boiska, a w efekcie ukarany zakazem przebywania na ławce rezerwowych i dziś jeszcze będzie siedział na trybunach.
Warto jednak przypomnieć, że wcześniej szczecinianie nie przegrali na obcym boisku ani razu w tym sezonie i w sumie uzbierali poza domem tyle samo punktów, co Śląsk u siebie – i to mając za sobą mecz więcej. Wrocławianie przeciętnie spisują się na własnych śmieciach, a że i gdzie indziej nie punktują szczególnie, to zajmują 12. miejsce.
Po porażkach w Krakowie i Białymstoku trener Stanislav Levy zapowiada zmiany przede wszystkim w linii obronnej. Po pauzie za kartki wraca Adam Kokoszka. Prawdopodobnie oznacza to posadzenie na ławce Rafała Grodzickiego? Z Wisłą nie grał również Dudu Paraiba, ale zarówno z nim, jak i bez niego w składzie wrocławska defensywa dała się zaskoczyć trzykrotnie.
Czeski szkoleniowiec nie był przy Reymonta zadowolony ze środkowych pomocników. Po godzinie gry zmienił Sebastiana Milę i Przemysława Kaźmierczaka. Trudno jednak sobie wyobrazić, by ci zawodnicy nie wystąpili znów od pierwszej minuty. Nawet pomimo poprawnego występu Dalibora Stevanovicia i Mateusza Cetnarskiego.
We Wrocławiu szykują się zimą duże zmiany. Zakończone przemiany właścicielskie wreszcie pozwolą skupić się na wzmocnieniu kadry. Do zdobycia jest jednak jeszcze 9 punktów przed końcem roku, a indywidualnie każdy piłkarz może zyskać akceptację na kolejnym etapie przebudowy drużyny.