Co słychać u rywala: Oscylowanie pomiędzy połówkami tabeli
Piast Gliwice po największym sukcesie w historii klubu nie zadziwia już tak, jak w poprzednim sezonie. Zespół balansuje na granicy górnej i dolnej ósemki. Zdarzają mu się świetne występy, jak chociażby niedawna wygrana w prestiżowych derbach z Górnikiem Zabrze. Ale też prawdziwe klęski, chociażby te z Zawiszą i Ruchem.
Gliwiczanie zajmują obecnie 11. pozycję i mają już tylko matematyczne szanse przezimować w pierwszej połowie tabeli. Porażka we Wrocławiu może z kolei spowodować osunięcie się nawet na 13. miejsce. Tak nisko w tym roku jeszcze nie byli, choć przez większość rozgrywek lawirują pomiędzy pozycjami gwarantującymi grę z najlepszymi lub o utrzymanie.
Podopieczni Marcina Brosza udane występy przeplatają zupełnie katastrofalnymi. Przykładem tych drugich są wyjazdowe spotkania z poprzednich 2 miesięcy. W tak krótkim czasie gliwicka jedenastka zdążyła przyjąć łomot w Warszawie (1:4), Szczecinie (0:4) i Bydgoszczy (0:6). Nie jest to jednak stała forma naszych sobotnich rywali, bo pomiędzy tymi pojedynkami pokonali w Lubinie Zagłębie i u siebie Górnika (po 2:0).
Miejscem w składzie po przyjęciu 6 strzałów nad Brdą zapłaciło 4 piłkarzy, w tym bramkarz Dariusz Trela, dodatkowo przeziębiony w ostatnim czasie. Były junior Wisły Kraków uznawany jest za jednego z najlepszych golkiperów w lidze, a że jego kontrakt kończy się w czerwcu przyszłego roku, spekuluje się o odejściu do innego klubu, nawet zagranicznego.
Coraz częściej w składzie pojawia się za to Radosław Murawski. Temu wychowankowi gliwiczanie proponują nowy trzyletni kontrakt zachęcając między innymi premią za... zdanie matury. Pół roku temu zdobył on zwycięską bramkę dla swojej drużyny w meczu ze Śląskiem w ostatniej akcji spotkania.
Jedynym kontuzjowanym zawodnikiem w ekipie naszych najbliższych przeciwników jest obrońca Krzysztof Król, który skręcił kostkę. Żaden z graczy nie będzie pauzował z powodów dyscyplinarnych.
Po tym, jak ubiegłe rozgrywki drużyna ukończyła na 4. pozycji i zakwalifikowała się do europejskich pucharów, obecna lokata jest dla gliwickich kibiców rozczarowaniem. Trzeba jednak pamiętać, że Piast to ubiegłoroczny beniaminek grający dopiero 4. sezon w historii w ekstraklasie.
Przypuszczalny skład: Trela (Szumski) – Zbozień, Horvath, Polak, Klepczyński – Cicman (Ižvolt), Matras, Murawski (Wilczek), Hanzel, Podgórski – Jurado.