Dankowski: Boczna pomoc nie jest mi obca
Kamil Dankowski zagrał drugie 45 minut w sparingowym meczu ze Ślęzą Wrocław. W tym czasie zdobył bramkę i zaliczył asystę przy jednej z bramek strzelonych przez Marco Paixao. Po spotkaniu podzielił się z dziennikarzami kilkoma spostrzeżeniami.
Jak Ci się grało na prawej pomocy?
Ogólnie wolę grać na boku obrony, ale dzisiaj nawet sam siebie zaskoczyłem na tej pozycji.
Możesz się przydać, bo Śląsk akurat szuka skrzydłowych.
Możliwe. Kiedyś grałem cały czas jako boczny pomocnik, więc ta pozycja jest mi trochę znana. Dopiero jak przyszedłem do Śląska, zostałem przestawiony do obrony. Wiedziałem, jak się tam zachować.
Jak Ci się współpracowało z Hateleyem?
Ogólnie udanie. Bardzo dobrze się rozumieliśmy. Podpowiadaliśmy sobie, wszystko było w porządku.
Dużo też grałeś z Patrykiem Misikiem?
Tak. Znamy się jeszcze z młodej ekstraklasy i przez to jakoś nieźle wychodziło.
Masz jakieś sygnały, że wiosną sztab trenerski da Ci szansę pograć w pierwszym zespole?
Nie. Ja staram się na treningach, żeby wykonywać wszystko jak najlepiej.
A do Turcji na obóz pojedziesz?
Raczej tak. Jeszcze dzisiaj będą nominacje.