Sparingi przerywnikiem w ciężkiej pracy
W poniedziałek wcześnie rano ekipa Śląska Wrocław wyjedzie do Berlina, a stamtąd odleci do tureckiego Beleku na pierwsze w tym roku przedsezonowe zgrupowanie. O kilka słów informacji na temat tego wyjazdu poprosiliśmy Michała Mazura, rzecznika prasowego Klubu.
Pierwszy obóz służył będzie fizyczności, motoryce, budowaniu podstaw, fundamentów, na bazie których potem mogli piłkarzy przez te 3 miesiące rywalizować w ekstraklasie. On będzie mniej piłkarski, choć oczywiście sztab szkoleniowy zaplanował dwa sparingi. Natomiast one będą bardziej przerywnikiem w codziennej ciężkiej pracy niż elementem służącym zgrywaniu się zespołu. Piłkarze będą w Turcji przez tydzień. Po powrocie spędzą 3-4 dni w Polsce i potem wrócą na drugie zgrupowanie, do innej miejscowości. To już będzie taki typowo piłkarski okres przygotowawczy.
Jakie spotkania czekają tam drużynę?
Łącznie na obydwu zgrupowaniach rozegramy 6 sparingów: na pierwszym 2, na drugim 4. Znani są przeciwnicy na tym wcześniejszym: zespół z Ukrainy oraz drugoligowiec niemiecki. Mamy też ustalonych przeciwników na drugim obozie, ale jeszcze wstrzymujemy się z ogłoszeniem ich, ponieważ cały czas liczymy, że uda nam się w ostatniej chwili zmienić ich na lepszych. Pojawiła się taka szansa i dopóki nie zostanie to załatwione, dopięte na ostatni guzik, nie będziemy o tym informować.
Podpisaliście kontrakt z Flavio Paixao od lipca. Jakie są szanse, że zagra już wiosną?
Nie jestem w stanie podać procentowo, jakie są na to szanse. Ciężko powiedzieć, ale liczymy na to, że Flavio dołączy do nas już w rundzie wiosennej. Zrobimy wszystko, by tak się stało. To nie jest jednak prosty temat. Dużo tutaj będzie zależało od FIFA. Mamy nadzieję, że jak zawsze w takich przypadkach stanie ona po stronie zawodnika. Bez sensu by było, gdyby piłkarz miał stracić kolejne pół roku z powodu sporu ze swoim byłym pracodawcą.
Nie bierzecie pod uwagę jego wykupienia?
Rozważamy wszelkie warianty. Nie jestem w stanie teraz powiedzieć, który z nich zwycięży. Staramy się, aby dołączył do nas jak najszybciej. Zdajemy sobie sprawę, jak dobry jest to piłkarz i jak bardzo nam się przyda w tej drugiej części sezonu.
Mimo to Flavio leci z Wami do Turcji.
Tak, oczywiście. Nawet gdyby okazało się, w tym najczarniejszym scenariuszu, że nie będzie z nami mógł grać w rundzie wiosennej, to teraz też jest taki moment, kiedy możemy go dobrze wkomponować do zespołu. Latem nie będziemy marnowali czasu, żeby go zgrywać z drużyną. Będzie mógł z marszu dołączyć do zespołu.
Kilku zawodników nie zagrało w sparingu ze Ślęzą. Z jakich powodów?
Było kilka mniej lub bardziej drobnych urazów. Jakub Więzik ma od paru dni problem z łydką, Marcin Przybylski z mięśniami brzucha, Sebino Plaku ze stopą. To normalne na tym etapie przygotowań, kiedy zaczyna się dosyć intensywnie pracować po treningach indywidualnych przez święta. Podobnie Przemysław Kaźmierczak, wpuszczenie go na plac gry mogłoby być niepotrzebnym ryzykiem. Często jest to kwestia dnia, góra dwóch, kiedy taki gracz może wznowić treningi.
Flavio z kolei przez ostatnie dni przechodził testy medyczne, nie trenował z zespołem. Tak naprawdę przez poprzednie pół roku ćwiczył sam. To byłoby duże ryzyko, żeby go od razu wpuszczać na boisko i kazać grać w sparingu. To mogło by się odbić negatywnie na jego zdrowiu.