Zapowiedź meczu: Rywal na przełamanie

Siedem meczów bez wygranej, sześć punktów straty do ósmego miejsca, czterech nowych piłkarzy zakontraktowanych w minionym tygodniu. Czy Śląsk wreszcie zacznie grać na miarę oczekiwań? Okazja nadarza się dobra, bo choć Ruch Chorzów wygrał trzy poprzednie mecze, to z wrocławianami nie udało mu się to w 14 poprzednich starciach.
Wrocławianie na zwycięstwo czekają prawie cztery miesiące. Poprzednio pokonali w Gdańsku Lechię (2:1) w pierwszy weekend listopada. Potem czterokrotnie remisowali i ponieśli trzy porażki. Nie wyszedł im także pierwszy mecz w nowym roku, gdyż ulegli na wyjeździe Lechowi (1:2).
Z tego powodu dolnośląscy działacze byli niezwykle aktywni już po inauguracyjnym spotkaniu. W ciągu dwóch dni poprzedzających spotkanie z chorzowianami zakontraktowali aż czwórkę futbolistów. Ci nowi to: Lukaš Droppa z czeskiego Banika Ostrawa, Robert Pich ze słowackiej Žiliny, Mateusz Machaj (Lechia Gdańsk) oraz Hiszpan Juan Calahorro z drugoligowego Alcorcon. Czy któryś z nich zadebiutuje już dzisiaj?
Niebiescy nie przeprowadzili zimą praktycznie żadnych transferów. Stracili zaś swojego czołowego zawodnika, Łukasza Janoszkę, który odszedł do lubińskiej jedenastki. W wygranej potyczce na inaugurację z Jagiellonią Białystok (1:0) nie wystąpił ani jeden nowy piłkarz. Mimo to podopieczni szkoleniowca ze Słowacji, Jana Kociana, odesłali już trzeciego kolejnego rywala z kwitkiem. Na zakończenie jesiennej części rozgrywek ograli bowiem Górnika Zabrze i Zagłębie Lubin (po 2:1).
Goryczy porażki poprzednio zaznali w 19. serii spotkań na boisku lidera tabeli, warszawskiej Legii (0:2). Zresztą odkąd Słowak przejął 14-krotnych mistrzów Polski, zespół przegrał tylko dwukrotnie (wcześniej jedynie w Poznaniu 2:4). Pod jego wodzą Ruch zaliczył już osiem zwycięstw i pięć remisów, w tym ten w debiucie przeciwko Śląskowi (1:1).
Ale jest coś, co spędza kibicom w Chorzowie sen z oczu. Ich pupile czekają na triumf nad wrocławianami od prawie ośmiu lat! Zła passa zaczęła się wiosną 2007 r. w pojedynku drugoligowym, gdy WKS poskromił liderujący Ruch (1:0) przy Oporowskiej. Od tej pory obie ekipy rywalizowały 11 razy w ekstraklasie, a ponadto zmierzyły się w dwumeczu pucharu ligi. Niebiescy nawet potrafili w pierwszym z nich wykazać wyższość na boisku (2:1), ale przeprowadzili za dużo zmian i w efekcie zostali ukarani walkowerem.
W najwyższej klasie rozgrywkowej Śląsk nie doznał porażki z tym rywalem w 14 kolejnych bojach. Natomiast we Wrocławiu piłkarze z Chorzowa poprzednio cieszyli się z kompletu punktów w 1993 r. Czy gospodarze przedłużą tę serię? Początek widowiska o godzinie 18 na Stadionie Miejskim.