Prasówka: Pielgrzymka do grobu świętej Jadwigi

24.02.2014 (12:25) | autor : FPP | skomentuj (4)

Dzisiejsze media rozbierają na czynniki pierwsze fatalną grę defensywy Śląska. Dziennikarze nie szczędzą słów krytyki pod adresem obrońców, jak i zwolnionego już trenera. Ciepło został przyjęty jedynie debiut Kamila Dankowskiego.



 

Słowo Sportowe uderza krótkim tytułem:
Tragedia. To, co niedawno wydawało się nie do uwierzenia, czyli perspektywa walki o utrzymanie, wielkimi krokami zbliża się do Śląska. Wrocławianie po słabiutkiej grze przegrali wczoraj z Ruchem Chorzów 2:3 i nie zmienią tej opinii bramki strzelone w końcówce meczu... Sytuacja WKS w tabeli jest coraz trudniejsza.
Ruch rozbił skandalicznie słabo grających wrocławian. Patrząc na grę Śląska nie ma innego wyjścia, jak ogłosić alarm. Wszystko wskazuje, że trzeba już zapomnieć o awansie do czołowej ósemki ligi i skupić się na wcale niełatwej walce o utrzymanie.


W podobnym tonie pisze Gazeta Wyborcza.
Drużyna trenera Stanislava Levego raczej może zapomnieć o awansie do pierwszej ósemki - Śląsk będzie się bronił przed degradacją. (...) Śląsk jest w kryzysie. Drużyna przegrała obydwa mecze w tej rundzie, ma tylko 24 punkty i nadal zajmuje 13. miejsce w tabeli. I ma trudne mecze przed sobą. Śląsk momentami gra prostu wstydliwie słabo i znalazł się na pograniczu degradacji.

Media nie zostawiają suchej nitki na fatalnej grze obrony. Słowo Sportowe relacjonuje:
Trener Śląska powtórzył swój błąd z meczu w Poznaniu, znów jako parę stoperów ustawiając Odeda Gavisha i Rafała Grodzickiego. I szybko został za to ukarany. Już w pierwszej groźnej akcji gości Izraelczyk pozwolił w polu karnym spokojnie odwrócić się Grzegorzowi Kuświkowi, a niespełna 10 minut później Grodzicki przegrał pojedynek główkowy z dużo od niego niższym Maciejem Jankowskim. Przy obu akcjach błędy popełnili też boczni obrońcy: Dudu Paraiba i Tom Hateley, pozwalając chorzowskim piłkarzom na swobodne dośrodkowania. Po stracie tych bramek Levy cofnął na środek Adama Kokoszkę i zaczęło to wyglądać trochę lepiej. Ale było już za późno.


Wtóruje temu Gazeta Wrocławska:
Trener Levy tak się wystraszył szczególnie gry defensora z Izraela, że po pół godziny gry przesunął go na defensywnego pomocnika, a parę stoperów utworzył z Rafała Grodzickiego i Adama Kokoszki. (...)
Śląsk był nieporadny, nie miał pomysłu na grę w ofensywie, katastrofalnie wyglądał w obronie – tak to wyglądało do 70 min.


Przegląd Sportowy również dostrzega kiepską postawę zagranicznych defensorów.
Izraelczyk, największy winowajca bramki na 0:1, potrzebował zaledwie paru minut, żeby Stanislav Levy doszedł do przekonania, że trzymanie go na stoperze to jak dobrowolne wciśnięcie przycisku z napisem „autodestrukcja”. Czech czym prędzej wygnał Gavisha do drugiej linii, chyba słusznie dochodząc do przekonania, że tam będzie mu trudniej narobić szkód. (...)

Koszmarnie w defensywie wypadł nie tylko Gavish. Postawa Dudu Paraiby – kolejny horror. Maczał palce przy obu bramkach w pierwszej połowie.


Dużo lepiej dziennikarze oceniają postawę debiutującego juniora, choć i jego występ daleki był od ideału. Wrocławska pisze:
Do listy kontuzjowanych dołączył Sebino Plaku. Z tego też względu Czech zdecydował się dać szansę debiutu Kamilowi Dankowskiemu. Nastolatek zagrał na prawym skrzydle. Pewnie nie zdążył jeszcze poczuć atmosfery ekstraklasy, a jego drużyna już przegrywała 0:1.

Na drugą połowę Dankowski już nie wyszedł, chociaż – jak dla nas – pierwszy do zmiany był Gavish. Zastąpił go Paweł Zeliński, inny z ekstraklasowych żółtodziobów. Nie ulegajmy jednak złudzeniom – to nie „Danek” był winowajcą słabej gry WKS-u w pierwszej połowie.

Wyborcza dodaje:
Właściwie jedynym pozytywem było wystawienie 17-letniego wychowanka Kamila Dankowskiego na prawej pomocy od pierwszej minuty. Nie, żeby Dankowski specjalnie się na boisku wyróżniał, ale z pewnością nie był najgorszy na placu. Mimo to po pierwszej połowie zszedł.

Dużo gorsze zdanie o 45 minutach młodego zawodnika ma Przegląd.
Słabiutki był też nastolatek Kamil Dankowski. Po nieobecność kontuzjowanego Sebino Plaku dostał szansę gry na prawej pomocy i debiut zdecydowanie sknocił. Prawda, że było go widać, dużo biegał, ale dośrodkowywał koszmarnie i już w przerwie Levy go zastąpił Pawłem Zielińskim.

Dziennik gani dodatkowo wrocławskich działaczy.
Kuświk. Litania piłkarzy, którzy wychowali się w okolicach Wrocławia, ale nigdy nie zostali ściągnięci przez Śląsk, a później trafili do ekstraklasy, jest coraz dłuższa. I coraz dłuższa jest lista tych, którzy później w meczach ligowych tenże Śląsk karcą. Znęcali się już świdniczanie Janusz Gol i Arkadiusz Piech, teraz do listy dołączył Kuświk. Gorzkie podsumowanie, jakie pojęcie we wrocławskim klubie w ostatnich kilku latach mieli o tym, kim dysponują w zasięgu godziny jazdy samochodem.

Co dalej? Gazeta Wyborcza liczy na efekty ubiegłotygodniowych działań.
Dobrze, że Śląsk dokonał w weekend ofensywy transferowej i kupił czterech zawodników. Bez tego wrocławianie mogliby mieć problem w walce o utrzymanie w ekstraklasie. W spotkaniu z Ruchem mogli się przekonać, na czym polega dobry, skuteczny futbol. Kocian zrobił z niebieskich rewelację ligi, a Levy robi ze Śląska pośmiewisko.

Przegląd także liczy na ostatnie wzmocnienia.
Jeśli zakontraktowani w ostatnich kilku dniach zawodnicy nie podniosą jakości tego zespołu, to wrocławianom pozostanie tylko pielgrzymka do Trzebnicy, do grobu świętej Jadwigi, o ironio – patronki Śląska i podziękowania, że w lidze są jeszcze Widzew i Podbeskidzie. Spóźniony finisz i bramki Marco Paixao oraz Lubosa Adamca niewiele zmieniają. To nie jest gra na pierwszą ósemkę. Nie z taką radosną twórczością w obronie.

FanŚląsk podsumowuje okres pracy czeskiego szkoleniowca.
Najprawdopodobniej tym momentem, który zadecydował o późniejszym totalnym klopsie był sławetny mecz z Jagiellonią Białystok, gdy na 20 minut przed ostatnim gwizdkiem na własnym stadionie, prowadząc 3-0 i grając z przewagą jednego piłkarza Śląsk ledwo zremisował 3-3. Co prawda nie od razu dało się to zauważyć, lecz chyba wtedy nam Stasiu popadł w obłęd. Najwidoczniej doszedł do wniosku, że nie ma meczów wygranych. Nawet, gdy sędzia już spogląda na zegarek, a Śląsk prowadzi kilkoma bramkami.
(...)
Albo sobie chłop nie radził z głową, albo z piłkarzami. Jedno i drugie go dyskwalifikuje.
Młodym zagrać nie pozwalał, nie poszerzył konkurencji, starzy mu zawalili wszystko, co tylko zawalić mogli i w ten oto sposób Staszek wyleciał ze Śląska.
(...)
Problem z Levym zaczynał się jednak wówczas, gdy się zabierał za ustawianie zespołu. Przywiązanie do nazwisk, fatalne ustawienie, słabe czytanie gry i kompletna nieumiejętność reagowania na boiskowe wydarzenia…
(...)
Teraz czas się pożegnać. I choć urazy nie żywimy, jednak nie ukrywamy, że czynimy to z zadowoleniem. I z bezgraniczną pewnością, że stało się to co najmniej o dwa miesiące za późno.



>> NOWSZY
<< STARSZY
KOMENTARZE
~Shaft28 (2014-02-24 18:46:14)
Uważam podobnie jak Oko... Hajto mógłby nimi potrząsnąć...z wydłużoną obecnie ławką mógłby wzmocnić rezerwy naszymi kluczowymi zawodnikami;-)
Nie wyobrażam sobie, by przy Hajcie, Diazgate mogłoby mieć miejsce...zwyczajnie dostałby w pysk;-)
...niestety...będzie kolejny kolega do rany przyłóż.
Szakal (2014-02-24 14:02:36)
można wiedzieć co miał na myśli redaktor pisząc taki tytuł ? bo nie rozumiem ;)
~Do autora (2014-02-24 14:00:21)
To co pisze Gejzeta Wyborcza mamy ....... wiadomo gdzie.
~oko (2014-02-24 13:48:12)
Mam nadzieję że trener Pawłowski podoła prowadzeniu drużyny. Mam wrażenie że w Śląsku przydałby się ktoś pokroju T. Hajto. Dość ze krzyknie to jeszcze w ryj może komuś dać, na dodatek w piłkę trochę grał, może to by sie sprawdziło. Trenera Pawłowskiego nie oceniam bo nie wiem jak pracuje, ale życzę mu powodzenia i niech weźmie się za tych gości którzy "biegają jak po kapuście" <cyt. Z. Peterek> za połowę zarobków S. Mili znalazłbym chłopaków w okregówce co by gryźli trawę.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców ¦ląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane




I liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Wisła Kraków 20 46 51-16
2. Polonia Bytom 19 34 33-21
3. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 19 33 37-27
4. Chrobry Głogów 19 31 26-18
5. Śląsk Wrocław 20 31 36-33
6. Ruch Chorzów 20 31 31-28
7. Stal Rzeszów 19 31 30-28
8. Wieczysta Kraków 19 30 40-29
9. Polonia Warszawa 19 30 28-27
10. Miedź Legnica 19 30 35-36
11. ŁKS Łódź 19 26 28-29
12. Odra Opole 20 25 20-23
13. Pogoń Siedlce 20 22 21-22
14. Puszcza Niepołomice 19 19 20-24
15. Znicz Pruszków 19 17 21-41
16. Stal Mielec 19 13 21-40
17. GKS Tychy 20 13 26-46
18. Górnik Łęczna 19 11 22-38

II liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Unia Skierniewice 19 41 38-20
2. Warta Poznań 19 38 32-21
3. Podhale Nowy Targ 19 35 24-15
4. Olimpia Grudziądz 19 34 37-26
5. Świt Szczecin 19 32 37-32
6. Śląsk II Wrocław 20 27 37-30
7. Sandecja Nowy Sącz 19 27 26-28
8. Stal Stalowa Wola 19 26 38-31
9. Resovia 19 25 25-24
10. Podbeskidzie Bielsko-Biała 19 25 28-31
11. Sokół Kleczew 19 24 35-32
12. Chojniczanka Chojnice 19 24 30-29
13. Zagłębie Sosnowiec 20 23 23-33
14. Hutnik Kraków 19 21 27-30
15. Rekord Bielsko-Biała 19 21 27-35
16. KKS 1925 Kalisz 19 19 21-27
17. ŁKS II Łódź 19 13 19-35
18. GKS Jastrzębie 19 7 16-41