Prasówka: Mila bezdyskusyjnie stłamszony

04.03.2014 (21:42) | autor : FPP | skomentuj (8)

Media szeroko komentują występ wrocławskich piłkarzy w Krakowie. Mnóstwo pochwał otrzymał trener Tadeusz Pawłowski. Na drugim planie znalazła się sprawa Sebastiana Mili – dotychczasowy kapitan Śląska został przez nowego szkoleniowca odsunięty na boczny tor.



 

Piłkarsko wrocławianie wcale nie wyglądali dużo lepiej niż w poprzednich spotkaniach.
Boczni obrońcy, jak i boczni pomocnicy grali wężej niż wcześniej, schodząc do środka zarówno pomagając w odbiorze i rozegraniu. Przynajmniej w teorii. (..) Również w teorii Śląsk miał budować ataki cierpliwie - od bramkarza i ofensywnie grających bocznych obrońców. Wychodziło to przeciętnie, szczególnie gdy piłkę miał prawy defensor Krzysztof Ostrowski. Ten zawody rozgrywał koszmarne - tak w destrukcji, jak i w ofensywie – pisze portal Sport.pl.

Prawda jest taka, że w pierwszej połowie Śląsk Pawłowskiego wyglądał bardzo słabo. Gdyby w Cracovii grał w ataku zawodnik lepszy od Stebleckiego, gospodarze powinni prowadzić. Inaczej niż w ostatnich meczach Śląsk grał bezbarwnie, ale prowadził. I miał szczęście.

A oprócz szczęścia także wolę walki i bramkarza – zauważa FanŚląsk.
Początkowo wydawało się, że w zespole niewiele się zmieniło. Ale z czasem obserwatorzy zaczęli przecierać oczy ze zdumienia. A w drugiej połowie Śląsk zagrał z taką agresją, że przeszedł sam siebie. Co nie zmienia faktu, że mecz wygrał po raz pierwszy od dłuższego czasu Kelemen.

Zgadza się z tą opinią Sport.pl
To, co należy zapisać na plus wrocławian, to determinacja, skuteczność i kilka poprawek taktycznych: spokojne przerzuty (po dwóch z nich padła jedyna bramka), a także wygrywanie tzw. drugich piłek.

Według tego portalu do poprawy pozostaje atak:
WKS grał agresywnie, a sporo przechwytów w środku pola mieli Tom Hateley i Dalibor Stevanović. Brakowało jednak pomysłów na ofensywę. Machaj widoczny był może przez pierwszy kwadrans, potem - z minuty na minutę - gasł. Paixao nie miał wsparcia, chociaż jako kapitan brał dużo gry na siebie.

Gazeta Wrocławska dobrze ocenia tych, którzy w krakowskim pojedynku wystąpili po raz pierwszy.
To był mecz debiutów, i to debiutów całkiem udanych. (...) W swoim drugim podejściu do WKS-u w roli szkoleniowca debiutował na ławce trenerskiej Tadeusz Pawłowski, a kapitana - Marco Paixao. W ekipie gości debiutowali też nowi zawodnicy: Mateusz Machaj i Robert Pich od pierwszych minut oraz wprowadzony w drugiej połowie Czech Lukas Droppa. Wreszcie, swój pierwszy mecz w ekstraklasie prowadził sędzia Mariusz Złotek ze Stalowej Woli i uczciwie trzeba przyznać, że spisał się bardzo dobrze.

Poprawa atmosfery wokół drużyny wpłynie pozytywnie również na przygotowania do kolejnych meczów, ale do tego trzeba dorzucić jeszcze nieco jakości – pisze Sport.pl.
Wygrana Śląska jest niezwykle ważna, bo nareszcie daje chociaż trochę spokoju. Pawłowski w kilka dni pozbierał drużynę na tyle, że ta - chociaż nie ustrzegła się błędów - realizowała taktyczny plan i zwyciężyła zasłużenie. Nowy trener łatwo przecież nie miał. Dostał w spadku kilku nowych zawodników, których nie widział w meczu, a jedynie w treningach. (...) Śląsk na zmianę trenera zareagował pozytywnie, ale sam optymizm za tydzień może nie wystarczyć, bo do Wrocławia przyjeżdża Legia.

***
Super Ekspress podkreśla wagę roszad przeprowadzonych w drużynie.
Nowy szkoleniowiec Śląska przeprowadził małą rewolucję. Najważniejszą zmianą było odebranie kapitańskiej opaski Sebastianowi Mili, z którym klubowi coraz mniej po drodze. Pawłowski przed meczem powiedział wprost: - Sebastian ma sześć kilo nadwagi. O tkance tłuszczowej nie chcę mówić - wypalił były legendarny napastnik Śląska.

FanŚląsk zauważa inny problem wrocławskiego pomocnika.
Mila został stłamszony przez nowego szkoleniowca w sposób bezdyskusyjny. Wyleciał jako kapitan, na dodatek ujawnienie tłuszczowego problemu zawodnika Śląska całej piłkarskiej opinii publicznej ukazuje go jako osobę nieprofesjonalną. To, że piłkarz ma parę kilo nadwagi dyskwalifikuje go nie tylko u kibiców, ale u tych, którzy być może kiedyś mieliby go zatrudnić. Piłkarze to ludzie, którzy zarabiają niemałe pieniądze. W teorii powinni to szanować.

Pawłowski kilkoma pociągnięciami rozbił układ trzymający dotychczas szatnię, pokazał kto rządzi. Mało tego, osiągnął to przeciągając na swoją stronę całą opinię publiczną. Nawet tych, którzy początkowo go opluwali.

Sport.pl dodaje, że nowy szkoleniowiec był do całej sytuacji świetnie przygotowany.
Pawłowski rozpoczął mocno, bo uderzył w dotychczasową hierarchię w drużynie. Trener niemal natychmiast zmienił kapitana i radę zespołu. Poza tym bez ogródek skrytykował dotychczasowego lidera Sebastiana Milę za sześć kilo nadwagi. Kto tego faktu nie docenia, niech zważy, że Mila był przywódcą Śląska podczas wszystkich jego najważniejszych sukcesów, gdy był zdrów, to od niego ustalanie jedenastki zaczynali trenerzy Ryszard Tarasiewicz, Orest Lenczyk i Stanislav Levy. Niemal żaden z nich swojego kluczowego rozgrywającego otwarcie nie krytykował. (...)

Pawłowski jednoznacznie dał raczej do zrozumienia, że u niego miejsca za zasługi nikt mieć nie będzie, że nawet tak ważni i doświadczeni gracze muszą sportowo się prowadzić i być w formie. (...) W przeciwieństwie do innych trenerów, pracę w Śląsku podjął już z pewną wiedzą na temat zespołu, miał rozeznanie, co dzieje się także w jego wnętrzu. (...) Jako legenda klubu i człowiek interesujący się losami wrocławian, niemal cały czas był na bieżąco z wydarzeniami w drużynie, także tymi, które dla innych szkoleniowców pozostawałyby niedostępne.

***
Przegląd Sportowy informuje, że WKS powoli wychodzi na finansową prosta.
Klub z Wrocławia jest w tej chwili na bieżąco z wypłatami dla piłkarzy. Niemal przez cały 2013 rok Ślązacy balansowali na krawędzi pozwów o zerwanie kontraktów z winy klubu, bo zaległości ciągle wahały się na poziomie jednego - dwóch miesięcy.

Śląsk spłacił także całość czteromilionowej pożyczki z MPWiK. Przypomnijmy, że do końca grudnia na konto wodociągów wpłynęło około 1,5 miliona. Pozostałą sumę – 2,5 miliona plus odsetki – klub miał spłacić w pierwszym kwartale 2014 roku i już to zrobił.

Wciąż do uregulowania pozostaje sprawa kilkudziesięciu premii meczowych za spotkania ligowe i w europejskich pucharach.



>> NOWSZY
<< STARSZY
KOMENTARZE
~jap (2014-03-05 15:24:10)
Jestem przekonany, ze Flavio dostanie zielone swiatlo na gre dopiero po meczu z Legia. PZPN nie dopusci do tego aby Slask wzmocnil sie przed meczem z ich przydupasami, tym bardziej, ze grozi im walkower. Jeszcze jedno, co Valencia robil w czasie dwoch obozow przygotowawczych jesli ma szesc kilo nadwagi?
bobo (2014-03-05 12:21:51)
do bajanafun, może coś mi się pomyliło, ale wydawało mi się, że Flavio grał w Iranie(dawniej Persja), a to kraj tak samo arabski jak Polska
~szcz (2014-03-05 08:15:12)
może lipa a może PZPN się ociąga, a może element zaskoczenia ...
~Tłumik (2014-03-05 08:11:58)
Mila bardzo dużo dobrego zrobił dla Śląska ale ta nadwaga i brak formy to katastrofa. Seba czas zakasać rękawy i do roboty (pytanie tylko czi Ci się chce). Ja wierzę że tak i jeszcze cie na boisku w wysokiej formie zobaczymy.
~bajanafun (2014-03-05 07:54:33)
FIFA miała wczoraj obrady, po nich bankiecik i jak chłopcy wytrzeźwieją to wydadzą komunikat. Spokojnie czekamy na zgodę dla Flavia. A swoją drogą to dobra nauczka dla tych co szukają szczęścia w takich krajach jak kraje arabskie.
~1947 (2014-03-05 00:08:19)
z Flavio chyba lipa, tyle ludzi czekało i nic.. . Jednak liczę że zagra z Ległą.
~bajanafun (2014-03-04 22:46:59)
Mila nie jest stłamszony, tylko ustawiony we właściwy sposób.
~Marek (2014-03-04 22:06:24)
Jak nas informowano dziś FIFA miała dać odpowiedź w sprawie Flavio. I co? Dlaczego nikt się nawet nie zająknie w tej ważnej przed meczem z Legią sprawie? Co jest grane?
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców ¦ląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane




I liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Wisła Kraków 20 46 51-16
2. Polonia Bytom 19 34 33-21
3. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 19 33 37-27
4. Chrobry Głogów 19 31 26-18
5. Śląsk Wrocław 20 31 36-33
6. Ruch Chorzów 20 31 31-28
7. Stal Rzeszów 19 31 30-28
8. Wieczysta Kraków 19 30 40-29
9. Polonia Warszawa 19 30 28-27
10. Miedź Legnica 19 30 35-36
11. ŁKS Łódź 19 26 28-29
12. Odra Opole 20 25 20-23
13. Pogoń Siedlce 20 22 21-22
14. Puszcza Niepołomice 19 19 20-24
15. Znicz Pruszków 19 17 21-41
16. Stal Mielec 19 13 21-40
17. GKS Tychy 20 13 26-46
18. Górnik Łęczna 19 11 22-38

II liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Unia Skierniewice 19 41 38-20
2. Warta Poznań 19 38 32-21
3. Podhale Nowy Targ 19 35 24-15
4. Olimpia Grudziądz 19 34 37-26
5. Świt Szczecin 19 32 37-32
6. Śląsk II Wrocław 20 27 37-30
7. Sandecja Nowy Sącz 19 27 26-28
8. Stal Stalowa Wola 19 26 38-31
9. Resovia 19 25 25-24
10. Podbeskidzie Bielsko-Biała 19 25 28-31
11. Sokół Kleczew 19 24 35-32
12. Chojniczanka Chojnice 19 24 30-29
13. Zagłębie Sosnowiec 20 23 23-33
14. Hutnik Kraków 19 21 27-30
15. Rekord Bielsko-Biała 19 21 27-35
16. KKS 1925 Kalisz 19 19 21-27
17. ŁKS II Łódź 19 13 19-35
18. GKS Jastrzębie 19 7 16-41