Co słychać u rywala: Orlando Sa nie przyjedzie do Wrocławia
Do wiosennej części rozgrywek Legia przystąpiła z nowym szkoleniowcem, Henningiem Bergiem. Stukrotny reprezentant Norwegii, wieloletni obrońca (m.in. Manchester United) przejął zespół po Janie Urbanie. Po przepracowanej zimie zespół udanie wystartował do rozgrywek. Po wygranych z Koroną Kielce (1:0) i Górnikiem Zabrze (3:0) przyszedł jednak mecz z Jagiellonią Białystok. Do przerwy wynik był bezbramkowy, ale drugiej połowy piłkarzom nie dane już było rozegrać.
Na rynku transferowym warszawscy działacze byli zdecydowanie mało aktywni. Z nowych graczy od początku przygotowań trenował właściwie tylko Brazylijczyk Guilherme z rezerw portugalskiego Sportingu Braga. Po dwóch ligowych występach doznał jednak kontuzji kolana i we Wrocławiu nie wystąpi.
Najnowszymi nabytkami są zaś Portugalczyk Orlando Sa, wicelider klasyfikacji strzelców ligi cypryjskiej w obecnym sezonie oraz słowacki pomocnik Ondrej Duda. Ten pierwszy zagrał już w 2 meczach, ale niespodziewanie nie załapał się na wyjazd do Wrocławia. Brakuje także kontuzjowanego Ińakiego Astiza, który w tym tygodniu skręcił kostkę na treningu.
Pamiętajmy też, że z klubu odeszli Dominik Furman do francuskiego Toulouse i Jakub Wawrzyniak do rosyjskiego Amkara Perm. Od dawna niezdolni do gry są Jakub Kosecki i Marek Saganowski.
Po pauzie za czerwoną kartkę wraca za to Wladimer Dwaliszwili. Gruziński napastnik w obecnym sezonie najczęściej wpisywał się na listę strzelców spośród klubowych kolegów. Prócz 9 trafień ligowych zanotował również 2 celne strzały w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Dopiero w poprzedniej kolejce po raz pierwszy po urazie zagrał Michał Żyro, zaś od paru dni w zajęciach uczestniczy Bartosz Bereszyński ćwiczący ze złamanym nosem.
Legia obecnie lideruje z pięciopunktową przewagą nad Ruchem Chorzów i Wisłą Kraków, które rozegrały od niej mecz więcej. Warszawianie wygrywają średnio 2 na 3 spotkania. Do tej pory zremisowali jedynie w Poznaniu z Lechem (1:1). Strzelili najwięcej bramek (48), z czego 29 u siebie i 19 na wyjeździe. Tylko Biała Gwiazda może się pochwalić lepszą defensywą. Zespół ze stolicy stracił dotąd 25 goli, z czego 3 przy zielonym stoliku. Legitymuje się również najlepszą różnicą bramek, +13.
Na wyjazdach Legioniści odnieśli 6 zwycięstw, tyle samo co Niebiescy. Chorzowianie na obcym terenie zgromadzili o 2 punkty więcej, lecz ekipa z Warszawy potrzebowała do tego spotkania mniej. Nie tylko jest najskuteczniejsza w ataku ze wszystkich klubów ekstraklasy, ale też ma najlepszą obronę. Podobnie jak Pogoń Szczecin i Jagiellonia Białystok dała sobie wbić jedynie 15 bramek.
Pojedynku z białostoczanami w poprzedniej kolejce stołeczni piłkarze nie dokończyli. Władze miejskie zakończyły imprezę masową po 45 minutach ze względu na awantury na trybunach. Do przerwy wynik był bezbramkowy, co oznacza, że słowacki golkiper Dušan Kuciak pozostaje niepokonany od 226 minut.
Poprzednio gola mu strzelił Przemysław Oziębała z Górnika Zabrze w zwycięskiej potyczce drużyny z Górnego Śląska w 1/8 finału Pucharu Polski (3:1). W lidze Słowak nie przepuścił żadnego strzału jeszcze dłużej, bo od 309 minut, kiedy pokonał go Burundyjczyk Saidi Ntibazonkiza z Cracovii.
Prawdopodobny skład: Kuciak - Broź, Rzeźniczak, Dossa Junior, Brzyski - Raphael Augusto, Vrdoljak, Jodłowiec, Radović, Ojamaa - Dwaliszwili