Berg: Zadecydował błąd sędziego
Czy tylko brak szczęścia jest przyczyną remisu?
To był brak szczęścia lub po prostu błąd sędziego. Dwa tygodnie temu mieliśmy szkolenie z ramienia PZPN i pokazywano nam tam sytuacje, kiedy jest ręka w polu karnym, a kiedy nie. Ta dzisiejsza sytuacja było o wiele „lżejsza” od tych, które nam pokazywano. Pytanie więc, czy od dwóch tygodni zmieniły się przepisy? Sędzia powinien być w stu procentach pewny tego, że należy się rzut karny, bo to poważna decyzja. Mieliśmy dzisiaj dużo znakomitych sytuacji, normalnie powinniśmy je wykorzystać i już w pierwszej połowie powinniśmy strzelić 3-4 bramki. W drugiej połowie też mieliśmy swoje okazje, ale zabrakło nam jakości i szczęścia.
Czy Śląsk pana czymś zaskoczył?
Śląsk grał tak, jak przewidywaliśmy. Z nowym trenerem grają w dobrym tempie. Zajęli trzecie miejsce w zeszłym sezonie. Jak ktoś gra przeciwko Legii, każdy przygotowuje się do walki, jest bardziej zaangażowany i gra na sto procent, zdajemy sobie z tego sprawę. Podobnie było w meczu z Jagiellonią i Koroną. Wszystkie drużyny zawsze szykuje się na Legię i my też musimy być do tego odpowiednio nastawieni.
Jak pan ocenia debiut Ondreja Dudy?
Pokazał, że jest dobrym piłkarzem. Miał dwie znakomite sytuacje, które powinien wykorzystać w pierwszej połowie. Nie jest na pewno w idealnej formie, doskonale o tym wiemy, ale to młody, utalentowany zawodnik. Przekonał mnie dzisiaj, że ma jakość, po dłuższym przygotowaniu z nami, będzie bardzo dobrym piłkarzem.
Jak pan ocenia dokonane zmiany w swoim zespole, które przyniosły pożądany skutek, w przeciwieństwie do zmian w Śląsku.
Staraliśmy się zrobić zmiany jeszcze przed rzutem karnym, może wtedy by do tego nie doszło, nie wiem. Nasze pierwsze 15-20 minut drugiej połowie było bardzo słabo, Śląsk często dośrodkowywał w nasze pole karne. Kucharczyk i Ojamaa zaprezentowali się dobrze, mieli swoje szanse. Nie graliśmy jako drużyna zbyt dobrze. Odnośnie zmian w Śląsku nie chcę się wypowiadać.