Klasyczna parada obronna
Szef Kolegium Sędziów Zbigniew Przesmycki uważa, że karny przeciwko Legii był prawidłowy. Dossa Junior zastosował tzw. paradę obronną.
Jak pisze Przegląd Sportowy zdaniem Przesmyckiego sędzia Paweł Gil nie pomylił się dyktując karnego w meczu z Legią Warszawa.
- To przecież była klasyczna akcja ratunkowa piłkarza Legii, którą przepisach nazywa się „paradą obronną”. Proszę zwrócić uwagę, że napastnik Śląska najpierw markuje oddanie strzału, w efekcie czego Dossa Junior siada na murawie. Następnie szybko się podnosi i w ostatniej chwili próbuje zablokować strzał, mając wystawiony łokieć. To, że go po chwili próbuje przycisnąć do ciała, nie ma żadnego znaczenia.
W paradzie obronnej nie liczy się również to, z jakiej odległości jest oddawany strzał. Jeszcze raz podkreślam: to ewidentny rzut karny, tu nawet trudno mówić o kontrowersjach. Tym, którzy wciąż wątpią, radzę już na spokojnie obejrzeć sobie zapis tej akcji. Wracam do tej sprawy, bo nie chcę, żeby już na zawsze pozostało wrażenie, że Legia we Wrocławiu tym karnym została skrzywdzona. Jeśli ktoś popełnił błąd, to był nim nie sędzia, ale interweniujący obrońca Legii.
Jeszcze wczoraj w programie Liga+ Extra Stempniewski rozstrzygał:
– Proszę zwrócić uwagę, że Dossa Junior miał ewidentnie przyciśniętą rękę do ciała. Nie miał zamysłu poszerzenia obrysu ciała. Sędzia Paweł Gil podjął błędną decyzję, choć stał blisko tej sytuacji.
Podobnego zdania był trener Legii, Henning Berg, na konferencji prasowej po spotkaniu we Wrocławiu:
- Dwa tygodnie temu mieliśmy szkolenie z ramienia PZPN i pokazywano nam tam sytuacje, kiedy jest ręka w polu karnym, a kiedy nie. Ta dzisiejsza sytuacja było o wiele „lżejsza” od tych, które nam pokazywano. Pytanie więc, czy od dwóch tygodni zmieniły się przepisy? Sędzia powinien być w stu procentach pewny tego, że należy się rzut karny, bo to poważna decyzja.
- Nie mam pojęcia, na jakie przepisy powołuje się pan trener Berg i bardzo dziwię się wywodowi Sławomira Stempniewskiego. Bo jedna kwestia nie ulega żadnej wątpliwości: rzut karny został podyktowany prawidłowo. Właśnie piszę oficjalny raport w tej sprawie. Mogę tylko pogratulować Pawłowi Gilowi trafnej decyzji – ripostuje Przesmycki.
Jako ciekawostkę dodajmy, że była to pierwsza w historii jedenastka podyktowana przeciwko Legionistom w ligowym meczu we Wrocławiu.