W derbach rezerw też 4 bramki
Fatalnie wypadł ligowy debiut Piotra Jawnego w roli trenera rezerw Śląska. Jego podopieczni dostali tęgie lanie od drugiej drużyny Zagłębia Lubin 0:4. Wszystkie gole dla gospodarzy padły w pierwszej części meczu, kiedy wrocławianie zagrali katastrofalnie.
Prowadzenie Miedziowym dał po kwadransie gry Adrian Błąd efektownym uderzeniem z granicy pol karnego. Podwyższył w 30 minucie głową po rzucie rożnym Bułgar Paweł Widanow, a chwilę później z bliska trafił też Łukasz Janoszka. Wynik tuż przed przerwą ustalił ponownie Janoszka po podaniu Błąda.
Zagłębie do przerwy stosowało wysoki pressing. Szkolne błędy popełniała para wrocławskich stoperów: Luboš Adamec – Oded Gavish. W Śląsku zabrakło napastnika z prawdziwego zdarzenia. Lepiej na tej pozycji się nawet spisywał Jakub Więzik. W ofensywie gości groźnie były jedynie dośrodkowania Kamila Dankowskiego. Po zmianie stron lubinianie cofnęli się na własną połowę i starali się utrzymywać przy piłce. Wrocławskie rezerwy stworzyły sobie 2 groźne sytuacje, ale nie potrafiły zdobyć nawet honorowego gola.
Po tej wygranej lubinianie zostali liderem ligi dolnośląsko-lubuskiej (IV poziom rozgrywkowy) wykorzystując potknięcie Stilonu Gorzów Wielkopolski na własnym boisku z Oławą (1:3). Wszystkie bramki dla gości strzelili bracia Gancarczykowie: Mateusz, Krzysztof i Waldemar. Przypomnijmy, że zwycięzca rozgrywek zakwalifikuje się do dwustopniowych baraży o awans na szczebel centralny. Śląsk II pozostaje na 7. pozycji, a jego strata do prowadzącej ekipy wynosi już 12 punktów.
Zagłębie II Lubin - Śląsk II Wrocław 4:0 (4:0)
Bramki: Błąd 12, Widanow 30, Janoszka 31, 45. Żółte kartki: Misik, Dankowski. Widzów 100.
Zagłębie: Ptak - Banaś, Widanow, Magdziak, Malarowski, Famulski (75. Karmelita), Bonecki (75. Wojciechowski), Janoszka (60. Jagiełło), Kowalczyk, Błąd, Piątek (72. Gałach)
Śląsk: Wrąbel - Dankowski, Gavish, Adamec, Repski, Uliczny, Droppa, Misik (65. Fedyna), Majcher (46. Kohut), Tetłak (74. Matusik), Sikorski (46. Danielik)