Ł. Gikiewicz: Ja proszę tylko Boga o zdrowie. Resztę wywalczę
goal.pl | skomentuj (0)
Łukasz Gikiewicz po odejściu ze Śląska Wrocław przeszedł co cypryjskiej Omonii Nikozja. W rundzie jesiennej strzelił 9 goli, co zaowocowało transferem do kazachskiego Toboła Kostanaj. Czy "Giki" osiągnął życiową formę? - Nie powiedziałbym tak. Po prostu otrzymałem od trenerów, których w czasie mojej gry dla Omonii było aż trzech, zaufanie. Każdy z nich stawiał na mnie, grałem praktycznie w każdym meczu - komentuje napastnik. Więcej o jego transferze, celach oraz Śląsku Wrocław przeczytacie TUTAJ.