Kokoszka: W pierwszej kolejności patrzymy na siebie
Prezentujemy zapis wypowiedzi Adama Kokoszki na konferencji prasowej przed meczem z Górnikiem Zabrze.
Jak funkcjonujecie ze świadomością, że tej ósemki raczej nie będzie. Myślicie o tym?
Adam Kokoszka: Cały czas się mówi o tym, że jeszcze inni muszą traci punkty, ale podstawową sprawa w tym wszystkim jest to, żebyśmy my się dobrze prezentowali i wygrywali. W pierwszej kolejności patrzymy na siebie.
Od 4 meczów nie dostałeś żółtej kartki. Bardzo się musisz pilnować?
Czasami są takie momenty stykowe, kiedy trzeba trochę mniej agresywnie wchodzić, aby kolejnej kartki nie dostać. Ale na meczu, w ferworze walki się o tym za bardzo nie myśli. Na pewno muszę jak najdłużej wytrzymać, żeby kolejnej żółtej nie dostać, bo będę wtedy pauzował dwa mecze.
Pawłowski: Ja podpowiem, przepraszam, że przerwę, bo grzeczny trener przyszedł.
Nie obawiasz się sędziego Marciniaka, który już jesienią z Koroną dał Ci 2 żółte?
Kokoszka: Nie, my jako zawodnicy skupiamy się na tym, żeby zagrać dobry mecz, a nie na tym, kto sędziuje. Nie chcemy już przed meczem roztrząsać jakieś negatywne rzeczy, że ktoś przeciw nam kiedyś podyktował rzut karny czy ja dostałem 2 żółte kartki. Ja się koncentruję na tym, żeby dobrze zagrać.
Najwięcej zastrzeżeń jest do defensywy. Z czego to wynika?
Wiem, że zawsze defensywę rozlicza się ze straconych bramek, ale tak naprawdę to cała drużyna broni. Jeżeli tracimy dużo bramek, to musimy wszyscy poprawić grę w defensywie czy grę po straci piłki, bo to jest najważniejszy moment. Przeciwnik zawsze z kontry dużo sytuacji stwarza, bo my staramy się zdominować, utrzymywać się przy piłce, jesteśmy szeroko rozstawieni. Trochę niedokładności i rywal te sytuacje sobie stwarza.
Porażka w Zabrzu siedzi Wam jeszcze w głowach?
Ktoś ostatnio mi przypomniał o tym meczu, bo wydawało mi się, że to historia i już o tym zapomnieliśmy. Myślę, że będzie on długo w pamięci zawodników czy w klubie. Praktycznie mecz był wygrany i zakończył się dla nas stratą wszystkich punktów.
Śledzicie Ligę Europejską? Kibicujecie Sevilli czy jej przeciwnikom?
Odpadliśmy z tą drużyną, a w takich wypadkach zazwyczaj się kibicuje, aby taki zespół zaszedł jak najdalej. Bo wtedy się docenia klasę tego przeciwnika