Zapowiedź meczu: Sentymentalnie w Bydgoszczy
Dwie legendy Śląska zmierzą się dziś w spotkaniu 28. kolejki ekstraklasy. Wrocławianie, odkąd ponownie przejął ich Tadeusz Pawłowski, jeszcze nie przegrali. Z kolei Ryszard Tarasiewicz za karę nie będzie mógł zasiąść na ławce trenerskiej.
Z drużyny zbudowanej przy Oporowskiej przez tego drugiego niewiele zostało po prawie 4 latach. Co ciekawe aż 2 zawodników z tamtego składu gra obecnie w Zawiszy. Wojciech Kaczmarek ma pewne miejsce w bramce bydgoszczan, zaś wobec plagi kontuzji regularnie gra ostatnio również Sebastian Dudek. Ponadto drugim trenerem jest Waldemar Tęsiorowski, wieloletni obrońca Śląska, a potem asystent.
We wrocławskiej ekipie czasy te pamiętają już tylko Marian Kelemen, Tadeusz Socha, pauzujący dziś za kartki Krzysztof Ostrowski, powracający po kontuzji Sebastian Mila i Mariusz Pawelec oraz niezdolny do gry Przemysław Kaźmierczak. No i wszyscy członkowie sztabu szkoleniowego.
Po zwycięstwie na stadionie Cracovii drużyna z Wrocławia zanotowała 3 kolejne remisy. Szanse na zakwalifikowanie się do grupy mistrzowskiej zmalały przez to do minimum. Nie oznacza to, że nie ma o co walczyć. Każdy punkt jest ważny nie tylko w kontekście walki o utrzymanie w lidze, ale i pozycji, jaką można zająć na koniec sezonu zasadniczego.
Największym kłopotem trenera Pawłowskiego będzie zestawienie linii obrony, w której z powodów dyscyplinarnych nie wystąpią Ostrowski i Dudu Paraiba.
Zawisza wciąż walczy na dwóch frontach. W środę uzyskał awans do półfinału Pucharu Polski, a w lidze plasuje się na 7. pozycji. Zwycięstwem praktycznie przypieczętuje swój udział w górnej ósemce.
Poprzedni raz w Bydgoszczy Śląsk grał przed 7 laty, lecz wtedy gospodarzem był klub przeniesiony z Włocławka i niezaakceptowany przez miejscowych kibiców. Po półtora rocznej egzystencji zniknął z futbolowej mapy Polski.
Wcześniej wrocławianie gościli na stadionie przy ul. Gdańskiej w 1997 r., kiedy to wygrali po golu Romualda Kujawy. W ekstraklasie obie ekipy rywalizowały w sezonie 1992/93. Zanotowano wówczas dwa bezbramkowe remisy.
Jesienią bydgoszczanie triumfowali 2:1 we Wrocławiu, choć to podopieczni Stanislava Levego objęli prowadzenie. Na trafienie Sylwestra Patejuka odpowiedzieli jednak Luis Carlos oraz Wahan Geworgian. Było to pierwsze wyjazdowe zwycięstwo zespołu znad Brdy po powrocie do najwyższej klasy rozgrywkowej. Czekano na to wydarzenie ponad 20 lat. Dziś okazja do rewanżu.