Analiza: Zamiast złotego ananasa
Po porażce w Bydgoszczy z Zawiszą (0:1) piłkarze Śląska definitywnie stracili szanse na zakwalifikowanie się do czołowej ósemki ligi. Na koniec sezonu zasadniczego wrocławianie zajmą co najwyżej 11. miejsce, a mogą jeszcze osunąć się na 15. pozycję. Nie będzie zatem walki o złotego ananasa, za to rywalizacja o uniknięcie degradacji. Przedstawiamy analizę SLASKnetu dotyczącą najbliższych dwóch serii spotkań ekstraklasy.
WKS traci obecnie do okupującej 10. lokatę Cracovii 6 oczek, zaś do następnej w stawce Korony – 4. Te ekipy spotkają się ze sobą w ostatniej kolejce w Kielcach, a zatem jednej z nich już nie przegonimy, przynajmniej do zakończenia regularnej części rozgrywek.
Pomimo niekorzystnego bilansu bezpośrednich starć z krakowianami (0:3 we Wrocławiu i 1:0 na wyjeździe) możemy wyprzedzić ich w przypadku zrównania się w klasyfikacji zarówno z Pasami, jak i Piastem Gliwice. W małej tabelce ustąpimy jednak wówczas gliwiczanom.
11. Piast 6
12. Śląsk 5
13. Cracovia 4
Do takiej sytuacji doszłoby, gdyby piłkarze z Krakowa ulegli nie tylko kielczanom, ale i na swoim stadionie Górnikowi Zabrze. Ponadto Śląsk musiałby odnieść zwycięstwa: w Bielsku-Białej z Podbeskidziem oraz u siebie z Lechią Gdańsk, zaś gliwiczanie w potyczkach z Pogonią Szczecin w domu oraz w Białymstoku z Jagiellonią zgromadzić dokładnie 4 punkty.
Aby przeskoczyć w tabeli Koronę podopieczni Tadeusza Pawłowskiego muszą wygrać oba najbliższe mecze oraz liczyć na to, że zespół ze Świętokrzyskiego nie wywalczy więcej niż remis w Chorzowie z Ruchem i na własnym boisku przeciwko Pasom. Z kielczanami bowiem także słabo radziliśmy sobie we wzajemnej rywalizacji (1:1 na Stadionie Miejskim i 0:0 na Arenie Kielce). Podobnie wygląda sprawa, gdy jako trzeci z tą samą zdobyczą punktową finiszować będzie Piast:
11. Korona 6
12. Śląsk 4
13. Piast 3
Taki układ możliwy jest przy zdobytych przez cały tercet 34 i 36 punktach. Przy czym w tym pierwszym scenariuszu wszystkich wyprzedzić może jeszcze Zagłębie Lubin, o ile odniesie jeszcze dwie wygrane.
Choć z Piastem posiadamy dodatni bilans (0:0 we Wrocławiu oraz 1:1 w Gliwicach), to odrobienie dwupunktowej straty do tej drużyny nie gwarantuje, że znajdziemy się nad nią. We wszystkich małych tabelkach poza tą z Koroną to właśnie jedenastka znad Kłodnicy okazuje się lepsza od nas. Gdy do walki dołączą bielszczanie, sytuacja przedstawia się tak:
12. Piast 6
13. Śląsk 5
14. Podbeskidzie 4
Ta możliwość zakłada, że wszyscy zainteresowani uzyskają po 33 oczka, a więc Podbeskidzie pokona u siebie Śląsk i w Krakowie Wisłę. WKS zwycięży Lechię, zaś gliwiczanie zanotują remis i porażkę. Znów całą grupę zdystansować mogą lubinianie, co przesunie każdego z niej o pozycję w dół. Zagłębie także zrówna się z tymi trzema zespołami, jeśli uzbiera równo 4 punkty. Potrzebny do tego są im triumf oraz rezultat remisowy w Gdańsku i z Legią Warszawa w Lubinie. Wówczas klasyfikacja będzie następująca:
12. Piast 12
13. Śląsk 9
14. Zagłębie 5, 6:10
15. Podbeskidzie 5, 2:8 (plus gole za zwycięstwo z nami)
Górale więc wyprzedzą Miedziowych dzięki trzybramkowemu (lub dwugolowym przy minimum 5 swoich trafieniach) zwycięstwu nad Śląskiem.
Klub z Bielska-Białej rozgromiliśmy we Wrocławiu aż 4:0 i trudno sobie wyobrazić, byśmy roztrwonili taką przewagę. Zatem zarówno Podbeskidzie, jak i Zagłębie musiałyby uzbierać więcej punktów od WKS-u, by go wyprzedzić.
13. Śląsk 7
14. Zagłębie 5
15. Podbeskidzie 4
Możliwe w powyższej klasyfikacji jest, że poniżej wszystkich tych klubów znajdzie się Piast albo że w najbliższy piątek zremisujemy, co jednak nie zmieni kolejności.