Tadeusz Pawłowski: Zagrają Kokoszka oraz Calahorro

Zachęcamy do zapoznania się z wypowiedziami trenera Tadeusza Pawłowskiego oraz obrońcy Pawła Zielińskiego przed wyjazdowym meczem Śląska Wrocław z Podbeskidziem Bielsko-Biała.
Jak dużym problemem jest absencja Rafała Grodzickiego w tym układzie kadrowym jaki mamy w kontekście piątkowego meczu w Bielsku-Białej?
Tadeusz Pawłowski: Każda zmiana składu, szczególnie w linii obrony, jest jakimś problemem dla trenera i zespołu. Niestety w ostatnim czasie w każdym meczu ktoś inny pauzował: Dudu, Ostrowski, czy w tej chwili Grodzicki, a na linie wisi Kokoszka. Mamy innych zawodników w kadrze, Juan i Gavish są w stanie zastąpić Grodka. Nie przejmuję się tym.
Lewa lub prawa strona – wszystko jedno, czy na którejś się lepiej czujesz?
Paweł Zieliński: Dla mnie nie ma większej różnicy, na którym boku wystąpię. Tam, gdzie trener powie, żebym grał, tam będę starał się grać jak najlepiej. Dam z siebie wszystko.
Jak wygląda atmosfera w szatni po tym jak straciliście matematyczne szanse na awans do pierwszej ósemki?
Jest bardzo dobra, walczymy o utrzymanie i chcemy w każdym kolejnym meczu prezentować się jak najlepiej.
Panie trenerze mówił Pan, że Gavish może zastąpić Grodzickiego, a wcześniej mówił Pan wywiadzie, że Gavish i Adamec muszą w rezerwach udowodnić swój potencjał. Czy faktycznie po tym meczu pokazali, że zasługują na grę w I drużynie?
Tadeusz Pawłowski: Od tego czasu minęło troszeczkę czasu. Ja powiem Pani szczerze, że planuję, że zagra w piątek Juan. Gavish jest zawodnikiem, który będzie na ławce rezerwowych. Nie chciałbym, żeby zawodnicy nie ze swoich pozycji wskakiwali na dane miejsce. Czyli w wyjściowym składzie mamy Kokoszkę i Calahorro i ewentualnie Gavish jeśli coś się stanie.
Czy jest szansa, że Sebastian Mila wyjdzie w podstawowym składzie?
Ja dalej wczoraj rozmawiałem z Sebastianem, dzisiaj widziałem jego ostatnie wyniki - są dobre. Wskazują, że Sebastian jest fizycznie w dobrej formie. Zresztą wyniki potwierdzają dobrą formę całego zespołu, dlatego jestem optymistą co do dalszych meczów. Zresztą mecz z Zawiszą udowodnił, że jesteśmy w dobrej dyspozycji. Mieliśmy bardzo ciężki rozkład gier z czterema wyjazdami do drużyn, gdzie nie jest łatwo wygrać. Legia też przegrała w Bydgoszczy. Do tego poglądu zbliżyła mnie nasza dominacja w grze na Zawiszy. Czy Sebastian zagra, rozstrzygniemy dziś albo jutro. Na pewno jest bardzo bliski zagrania.
Legia przegrała też w Bielsku. Śląsk się fajnie ogląda, gra piłką, stwarza sytuacje, Podbeskidzie zwłaszcza u siebie gra tak po góralsku, za dużo na piękno piłki nie będzie - uda się przestawić zespół, czy gramy konsekwentnie gramy wrocławską tiki-takę?
Ciekawe pytanie, bo zastanawiam się, co lepiej robić na treningu, w którym pójść kierunku. Są dwie możliwości. Czyli dużo ludzi, nawet dziennikarzy, namawia mnie do zdecydowanej gry obronnej, czyli gra na przetrwanie i może coś się strzeli. Zastanawiam się, jak wygląda polska piłka dzisiaj. Jesteśmy między 70 a 80 miejscem na świecie i dalej preferujemy, żeby nie grać w piłkę. Takie – a może się uda. Dlatego przychodząc tutaj przyjąłem trochę inną filozofię, bo chcemy razem coś zbudować.
Chcemy zespół, który przyciągnie publiczność, który będzie grał efektownie i efektywnie. Na pewno nie da rady zrobić tego w ciągu miesiąca, ale poszliśmy w kierunku grania w piłkę, jeśli przyjęliśmy jakąś linię, chyba byłbym ostatnim idiotą, gdybym się po meczu z Zawiszą wycofał z tej linii, bo ich zdeklasowaliśmy, ale nie przełożyło się to na bramki.
Pytanie – dlaczego? Mamy jednego zawodnika, który zdecydowanie jest z przodu, a drugi jest Waldek Sobota, który nie gra od sierpnia, a jest najlepszym asystującym. Jeśli zawodnik ma smykałkę strzelecką, to będzie strzelał, ale musimy to rozłożyć na większą ilość piłkarzy, żeby strzelali te bramki. Chcę, żebyśmy dalej szli tą drogą co idziemy. Zdobyliśmy mistrzostwo, wicemistrzostwo Polski i gdzie teraz jesteśmy? Był czas, żeby wtedy wprowadzić nowych zawodników, popracować nad systemami gry. Znowu chcemy wrócić do tego – brońmy się i zobaczmy co będzie. Nie chcę tak grać.