Co słychać u rywala: Rozpalone nadzieje

Podbeskidzie Bielsko-Biała po wygranej w ostatniej kolejce nad Ruchem Chorzów 1:0 zanotowało pierwsze w tym sezonie zwycięstwo na wyjeździe. Pozwoliło ono uwierzyć bielszczanom, że stać ich na utrzymanie się w lidze, zwłaszcza że czeka ich teraz mecz ze Śląskiem, a w ostatniej kolejce sezonu zasadniczego zagrają z będącą w kryzysie Wisłą.
Pomimo świetnej atmosfery po ostatnim spotkaniu, trener ekipy z Bielska-Białej Leszek Ojrzyński ma nie lada kłopot w ataku. W siedmiu dotychczasowych meczach rundy wiosennej opiekun naszych piątkowych rywali wystawił w sumie aż ośmiu napastników, ale gola udało się strzelić tylko Piotrowi Malinowskiemu Pokonał on bramkarza Widzewa Łódź i tym samym zapewnił zwycięstwo swojej drużynie.
Ostatnio oficjalna strona Podbeskidzia zamieściła tabelę za okres pracy pod Klimczokiem Leszka Ojrzyńskiego. Górale są w niej na jedenastym miejscu z zaledwie trzema punktami straty do ósmego miejsca. Oznacza to, że z nowym trenerem bielszczanie zdobyli w szesnastu meczach 19 punktów i mają bilans bramkowy 13:17.
W drużynie z Bielska gra dobrze znany wrocławskiej publiczności Dariusz Pietrasiak, który wywalczył tytuł Mistrza Polski w 2012 roku ze Śląskiem. Jest też dwóch byłych zawodników Zagłębia Lubin (Błażej Telichowski i Maciej Iwański (Mistrz Polski z Zagłębiem w 2007 roku)) oraz urodzony w Świdnicy Fabian Pawela.
Podbeskidzie na dwie kolejki przed końcem rundy zasadniczej zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli z dorobkiem 27 punktów. Do tej pory bielszczanie zanotowali 5 zwycięstw, 12 remisów i 11 porażek. Do czternastego Zagłębia tracą zaledwie punkt, a do poprzedniego Śląska tylko 3. Nad ostatnim Widzewem mają 8 oczek przewagi.
Górale nie przegrali u siebie już od dziewięciu spotkań, notując w tym czasie 3 zwycięstwa i 6 remisów. Na największe uznanie zasługuje wygrana z Legią 1:0 oraz remis z Lechem 0:0.
Mecze w Bielsku-Białej nie obfitują w bramki, ponieważ jak dotąd na Stadionie Miejskim przy ulicy Rychlińskiego w czternastu meczach padło ich czternaście, co jak łatwo obliczyć daje średnio jedną bramkę na mecz. Jest to nie tylko najgorszy wynik w Ekstraklasie, ale i we wszystkich najwyższych ligach piłkarskich w Europie.
Przypuszczalny skład: Richard Zajac – Przemysław Pietruszka, Dariusz Pietrasiak, Wojciech Szymanek, Tomasz Górkiewicz – Adam Deja, Anton Sloboda, Mateusz Kupczak, Maciej Iwański – Jan Blazek