Patejuk: Naciągnąłem dwójkę
Sylwester Patejuk: W końcu odnieśliśmy upragnione zwycięstwo i przerwaliśmy tę fatalną passę. Graliśmy konsekwentnie, stwarzaliśmy sytuacje, choć można powiedzieć, że nadal wielu nie wykorzystujemy. Na szczęście raz piłka wpadła do bramki przeciwnika, Marco wykorzystał swój atut, jakim jest gra głową.
W końcówce było zamieszanie w naszym polu karnym, mogliśmy stracić gola, ale na szczęście piłka do bramki nie wpadła. Mieliśmy swoje założenia, m.in. odciąć Lechię od skrzydeł i myślę, że je wypełniliśmy. Pierwszy mecz w grupie spadkowej gramy z Zagłębiem. Nie boimy się ich, jesteśmy w stanie wygrać. Mocno wierzę w utrzymanie, charakter chłopaków i nasze nastawienie nie pozwala nam myśleć inaczej.
Mam uraz, naciągnąłem „dwójkę”, jutro jadę na badania i będę wiedzieć coś więcej. Mam nadzieję, że to nic poważnego.