Zapowiedź meczu: Podtrzymać dobrą serię

Piłkarze Śląska mają okazję zanotować trzecie zwycięstwo z rzędu i tym samym ustanowić najdłuższą serię wygranych spotkań w tym sezonie. Okazja ku temu jest wręcz idealna. Już dzisiaj, w ramach 32. kolejki Ekstraklasy podopieczni trenera Tadeusza Pawłowskiego zmierzą się w meczu wyjazdowym z Piastem Gliwice.
Wrocławianie do spotkania przystąpią podbudowani ostatnimi wynikami. Zwycięstwa podniosły morale drużyny, które przez cały sezon nie były najlepsze. Szkoleniowiec zielono-biało-czerwonych przed dzisiejszym meczem jest w niezwykle komfortowej sytuacji. Do zdrowia po długotrwałych kontuzjach wrócili już Przemysław Kaźmierczak oraz Mariusz Pawelec. W pełni sił są też pauzujący w ostatnim spotkaniu Mateusz Machaj oraz Robert Pich. W protokole meczowym nie zabraknie również żadnego piłkarza, który musiałby pauzować z powodu nadmiaru żółtych kartek. Popularny „Teddy” ma, więc nadmiar bogactwa, ale każdy trener chciałby mieć taki problem.
Spore problemy ma natomiast trener Marcin Brosz. Jego drużyna na wiosnę wygrała tylko raz, a z pięciu ostatnich spotkań przegrała aż trzy. Brak punktów, oraz fatalna postawa zespołu sprawiła, że posada szkoleniowca zaczyna wisieć na przysłowiowym włosku. Piastunki do dzisiejszej rywalizacji przystępują po porażce w Białymstoku, mimo że trzykrotnie udawało im się pokonywać golkipera Jagi. Strzelanie bramek nie jest najmocniejszą stroną Gliwiczan. Na własnym stadionie do siatki trafili zaledwie 16 razy.
Mecze obu drużyn w sezonie zasadniczym kończyły się podziałem punktów. Na boisku przy ul. Okrzei po golach Kamila Wilczka oraz Marco Paixao był remis 1:1. Rewanż rozegrany w ramach ostatniej kolejki w 2013 roku mocno rozczarowało. Kibice zgromadzeni na trybunach nie zobaczyli żadnej bramki.
Historia rywalizacji Śląska z Piastem przemawia na korzyść WKS-u, jednak na zwycięstwo w Gliwicach zielono-biało-czerwoni czekają już pięć lat.