Zapowiedź 33. kolejki
Przed nami 33. kolejka Ekstraklasy. Do zakończenia sezonu zostało już tylko 5 kolejek, a my wciąż nie znamy podstawowych rozstrzygnięć. Najciekawiej w ten weekend powinno być w Warszawie przy Łazienkowskiej, gdzie Legia podejmie Wisłę. Emocji nie zabraknie też w debrach Pomorza. Śląsk zagra jako ostatni – wrocławianie w poniedziałek zmierzą się z ostatnim w tabeli Widzewem.
Jagiellonia – Zagłębie (piątek, 18:30)
Po ostatnim meczu Zagłębia we Wrocławiu trener Orest Lenczyk powiedział, że jego piłkarze będą musieli przede wszystkim wygrać wszystkie spotkania przed własną publicznością. Plan ten na pewno się nie powiedzie, bo Miedziowi bezbramkowo zremisowali ostatni mecz z Koroną. Czas więc wdrożyć plan awaryjny i zacząć punktować na wyjeździe, co Zagłębiu zbyt często się nie udaje (tylko jedna wygrana na 16 meczów!). Lubinianie są w co raz gorszej sytuacji, bo nad ostatnim Widzewem mają już tylko jeden punkt przewagi. Jagiellonia nie przegrała 7 meczów z rzędu przed własną publicznością.
Legia – Wisła (piątek, 20:30)
To może być hit kolejki, o ile gracze Franciszka Smudy zagrają na podobnym poziomie jak przed tygodniem w Szczecinie. Biała Gwiazda ciągle liczy się w walce o medale, chociaż na wiosnę do tej pory prezentowała się fatalnie. Krakowianie mają taki sam dorobek punktowy jak trzeci w tabeli Ruch Chorzów. Od Legii mamy prawo oczekiwać więcej, bo w ostatniej kolejce wygrana z Lechią to przede wszystkim skutek nieskuteczności gdańszczan w tym meczu. Faworytem będą jednak warszawianie, którzy wygrali 6 spotkań z rzędu.
Cracovia – Piast (sobota, 15:30)
Żarty się skończyły, oba zespoły czeka trudna walka o utrzymanie się w Ekstraklasie. Po podziale punktów Cracovia przegrała dwa mecze i to w fatalnym stylu. Podopieczni Wojciecha Stawowego mieli szansę na pierwszą ósemką, nie wykorzystali jej, a teraz grają o ligowy byt. Piast zmienił trenera – Marcina Brosza zastąpił Hiszpan Angel Perez Garcia, były zawodnik Realu Madryt. Jako szkoleniowiec pracował w Egipcie, na Malediwach i niższych ligach w swojej ojczyźnie. Zdzisław Kręcina ma jednak szerokie kontakty. Piast jest obecnie jednym z głównych faworytów do spadku – nie wygrał już od 6 kolejek.
Pogoń – Lechia (sobota, 18:00)
Derby Pomorza mogą być emocjonujące, bo obie drużyny przed tygodniem przegrały swoje mecze, więc tym razem będą chciały zgarnąć komplet punktów. Dla Pogoni była to dopiero pierwsza porażka w tym roku. Lechia w Grupie A zdobył do tej pory jedno oczko i może walczyć ewentualnie o miejsce numer 7. Szczecinianie wciąż mają chrapkę na miejsce dające awans do europejskich pucharów, do trzeciego Ruchu tracą tylko jeden punkt. Gospodarze nie przegrali przed własną publicznością od 10 kolejek.
Lech – Górnik (sobota, 20:30)
Po zeszłotygodniowym zwycięstwie w śląskich derbach z Ruchem w Zabrzu wreszcie panuje nieco lepsza atmosfera. Górnik wygrał pierwsze spotkanie w tym roku, ale nadal ma najwięcej straconych bramek w tym roku w Ekstraklasie – aż 21. Zdecydowanym faworytem tego meczu będzie Lech, który może pochwalić się serią czterech zwycięstw.
Korona – Podbeskidzie (niedziela, 15:30)
Górale są zdecydowanie największym zaskoczeniem tego roku. Skazywani na spadek nie przegrali już 6 meczów z rzędu i z dna tabeli awansowali na bezpieczną pozycję. Można zaryzykować stwierdzenie, że Bielsko-Biała już utrzymała się w Ekstraklasie. W Kielcach drużyna Leszka Ojrzyńskiego, byłego trenera Korony, nie będzie miała jednak łatwej przeprawy, bo w tym roku żółto-krwiści przed własną publicznością jeszcze nie przegrali.
Ruch – Zawisza (niedziela, 18:00)
Niebiescy będą chcieli się zrehabilitować za porażkę w prestiżowym meczu przeciwko Górnikowi. Gracze Dusiana Kociana utrzymali się na trzecim miejscu w tabeli i ani myślą z tego podium ustępować. Zawisza po zdobyciu Pucharu Polski jest już pewny zakwalifikowania się do europejskich pucharów, o ile w ogóle w przyszłym sezonie przystąpi do rozgrywek.
Śląsk – Widzew (poniedziałek, 18:00)
Czy to będzie smaczny deser? Wojewoda dolnośląski zafundował nam lekkie niestrawności, bo kibice nie będą mogli zasiąść za jedną z bramek na trybunie B, ani w sektorze przeznaczonym dla gości. Po co wydawać wielkie kwoty na monitoring, skoro i tak karze się wszystkich? Na boisku nudy być nie powinno. Widzew musi zaatakować, by zdobyć trzy punkty i udźwignąć się z dołu tabeli. Śląsk chciałby jak najszybciej zapewnić sobie utrzymanie. Mecz we Wrocławiu będzie szczególny dla Mateusza Cetnarskiego, który zdobył ze Śląskiem złoty i brązowy medal, a obecnie jest kapitanem Widzewa.
piątek, 9. maja
18:00 Jagiellonia Białystok – Zagłębie Lubin (CANAL+ Family / nSport, Polsat Sport Extra)
20:30 Legia Warszawa – Wisła Kraków (CANAL+ Sport)
sobota, 10. maja
15:30 Cracovia – Piast Gliwice (CANAL+ Sport / nSport, Polsat Sport Extra)
18:00 Pogoń Szczecin – Lechia Gdańsk (CANAL+ Sport, Polsat Sport Extra)
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze (CANAL+ Sport)
niedziela, 11. maja
15:30 Korona Kielce – Podbeskidzie Bielsko Biała (CANAL+ Family, Polsat Sport Extra)
18:00 Ruch Chorzów – Zawisza Bydgoszcz (CANAL+ Family)
poniedziałek, 12. maja
18:00 Śląsk Wrocław – Widzew Łódź (CANAL+ Family, Eurosport 20