Pawłowski: nie pozwolić rywalom rozwinąć skrzydeł
slaskwroclaw.pl | skomentuj (3)

Prezentujemy wypowiedzi Flavio Paixao oraz Tadeusza Pawłowskiego przed spotkaniem Śląska Wrocław z Widzewem Łódź.
Flavio Paixao: Wszystkie mecze są dla nas ciężkie i z każdym przeciwnikiem gra się inaczej. W futbolu wszystko jest możliwe, dlatego nie można z góry zakładać sukcesu, bowiem najpierw trzeba go wybiegać i zrobić wszystko, aby być drużyną lepszą w tym starciu. Myślę, że poniedziałkowy mecz będzie naprawdę atrakcyjny, bowiem raz, że Widzew będzie chciał atakować, gdyż broni się przed spadkiem, a dwa, że my również nie chcemy grać defensywnej piłki jak Zagłębie, tylko ofensywną, która jest miła dla oka. Zapowiada się ciekawe widowisko, a my na pewno chcemy sprawić kibicom miły prezent.
Czas, który spędziłem w Śląsku uważam za bardzo korzystny. Powoli powracam do swojej najlepszej dyspozycji i wierzę w to, że niebawem strzelę debiutancką bramkę w Ekstraklasie. Jestem tutaj bardzo szczęśliwy i naprawdę chciałbym pozostać we Wrocławiu na dłużej.
Tadeusz Pawłowski: Moja filozofia się nie zmienia. Mamy dobrą serię, bowiem w trzech ostatnich spotkaniach zanotowaliśmy dwa zwycięstwa i remis, a co więcej nie straciliśmy w nich ani jednej bramki. Teraz czekają nas dwa pojedynki na własnym obiekcie i to z drużynami, które możemy pokonać. Oczywiście mamy szacunek do rywali, bowiem każdy z tych zespołów jest zagrożony spadkiem, dlatego też będzie chciał dać z siebie wszystko, co najlepsze. Musimy być jednak skoncentrowani i wykonać nasz plan na 100%. Widzew to drużyna, która walczy, dlatego też trzeba w pełni się skupić na własnej postawie i nie pozwolić rywalom rozwinąć skrzydeł.
Nad środkiem obrony, która wystąpi przeciwko Widzewowi, dyskutujemy już od pewnego czasu. Skłaniamy się, aby w miejsce pauzującego za kartki Adama Kokoszki zagrał Mariusz Pawelec, ale mamy jeszcze przed sobą dwa treningi i dopiero po nich podejmiemy ostateczną decyzję. Jak na razie nie możemy powiedzieć, że będzie to na pewno on. Mario trenuje już z nami 3 tygodnie, podczas których wykonuje wszystkie ćwiczenia razem z drużyną. Co ważne, rozegrał także pełne 90 minut w drużynie rezerw, a na dodatek cały czas monitorujemy jego pracę na treningach. Biorąc te wszystkie kwestie pod uwagę doszliśmy do wniosku, że jest już w stu procentach gotowy do gry.
Nie chcę patrzeć tylko na liczbę niewykorzystanych sytuacji. Zawsze trzeba szukać pozytywów. Jak się okazuje, po wszystkich meczach rozegranych pod moją wodzą, Śląsk znajduje się na czwartym miejscu w tabeli. Teraz możemy tylko zastanawiać się, co by było, gdybyśmy wykorzystali wszystkie stuprocentowe okazje. Oczywiście, mamy mały problem, bowiem strzały, czy próby strzałów powinny być rozłożone na większą liczbę zawodników, ale wierzę, że z czasem tak się stanie. Arsene Wenger powiedział kiedyś, że każdy piłkarz potrzebuje około pół roku na aklimatyzację w nowym otoczeniu. Liczę na to, że niebawem talent Roberta Picha czy Flavio Paixao pomoże nam w osiągnięciu celu.
Patrząc przez pryzmat statystyk, to w każdym meczu mamy około pięciu stuprocentowych sytuacji do zdobycia bramki. Spoglądając w górę tabeli, w stronę tych najsilniejszych drużyn, one zazwyczaj maja jedną, dwie sytuacje, ale je wykorzystują. Miejmy nadzieję, że wkrótce statystyki przełożą się na jeszcze większe zdobycze punktowe.
Nie myślę na razie nad ewentualną zmianą taktyki. Nad takimi rzeczami będziemy rozmyślali dopiero podczas okresu przygotowawczego. Obojętnie co się stanie, nie będę na razie eksperymentował, bowiem chcemy zająć w lidze jak najwyższe miejsce. Moim celem i celem drużyny jest wygranie grupy spadkowej, na to składają się także korzyści ekonomiczne pochodzące z wpływów ze stacji telewizyjnych. Po sezonie z pewnością nastąpią zmiany w kadrze, dlatego wówczas będzie czas na ewentualne roszady. Na razie chcemy skupić się na każdym kolejnym meczu.