Zapowiedź 34. kolejki
Przed nami 34. kolejka Ekstraklasy, po której kilka kwestii może się wyjaśnić. Dla Widzewa i Zagłębia to ostatni dzwonek na wygrzebanie się z ligowego dna. Porażka Lecha w Gdańsku i zwycięstwo Legii w Zabrzu pozbawi nas emocji w wyścigu o mistrzostwo. Ciekawie powinno być też w poniedziałek, kiedy w Chorzowie zmierzą się dwa zespoły pretendujące do brązowych medali.
Widzew – Jagiellonia (piątek, 18:00, nasz typ: 2)
Po porażce ze Śląskiem utrzymanie się łodzian jest możliwe już tylko matematycznie. Podopieczni Artura Skowronka tracą 5 punktów do bezpiecznego miejsca. Co prawda do zgarnięcia jest jeszcze 12 oczek, ale oprócz własnych zwycięstw, Widzew musieli liczyć na spore potknięcia Zagłębia, Cracovii czy Piasta. Jagiellonia jest liderem Grupy B i faworytem piątkowego spotkania, chociaż Widzew w tym roku przed własną publicznością jeszcze nie przegrał.
Lechia – Lech (piątek, 20:30, nasz typ: 2)
Kolejorz jako jedyny zespół w lidze potrafi dotrzymać kroku Legii. Gracze Mariusza Rumaka to najskuteczniejszy zespół w tym roku, który zdobył aż 29 goli. Lech wygrał już 5 spotkań z rzędu i w Gdańsku będzie chciał odnieść kolejne zwycięstwo, które pozwoli na pozostanie w walce o mistrzostwo.
Śląsk – Podbeskidzie (sobota, 15:30, nasz typ: 1)
W dwóch dotychczasowych meczach w tym sezonie pomiędzy tymi drużynami padło aż 10 bramek. Na jesienie we Wrocławiu bielszczanie przegrali aż 0:4. W meczu rewanżowym Podbeskidzie dwukrotnie goniło wynik, w końcu wyszło na prowadzenie, by ostatecznie zremisować po trzecim golu Dalibora Stevanovicia. Podbeskidzie to zdecydowanie największe zaskoczenie in plus w tym roku – z 12 spotkań Górale przegrali tylko dwa. Śląsk nie odniósł porażki już w pięciu kolejnych meczach. Marian Kelemen jest bliski pobicia swojego rekordu bez straty gola w Ekstraklasie – w sezonie 2010/11 Słowak nie dał się pokonać przez 390 minut, teraz 384. Rekordzistą wszechczasów w Polsce jest Piotr Czaja, który nie puścił bramki przez 1105 minut.
Korona – Piast (sobota, 18:00, nasz typ: 1X)
Po „cudownym” meczu tydzień temu gospodarze grając w 10-tkę odrobili straty w końcówce meczu i ze stanu 1:2 doprowadzili do zwycięstwa 3:2 nad Podbeskidziem. Zwycięstwo w takich okolicznościach na pewno dodało Scyzorom sporo otuchy, bo zdobyte trzy punkty zapewniły kielczanom pozostanie w Ekstraklasie – bez matematycznych spekulacji oczywiście. Piast pod wodzą Angela Pereza Garcii zaskakująco łatwo poradził sobie z Cracovią, ale nadal jest w gronie faworytów do spadku. Porażka w Kielcach bardzo ucieszyłaby Zagłębie.
Pogoń – Zawisza (sobota, 20:30, nasz typ: X)
Piłkarze Pogoni będą musieli przez dwa mecze radzić sobie bez Dariusza Wdowczyka, który został zawieszony przez Komisję Ligi za zachowanie podczas zeszłotygodniowych derby z Lechią, kiedy krytykował decyzje sędziego. Szczecinianie do niedawna byli jedynym niepokonanym zespołem w tym roku, ale dwa ostatnie mecze przegrali. Dobrej passy nie mają też gracze Ryszarda Tarasiewicza, którzy notują serię 5 przegranych spotkań z rzędu.
Zagłębie – Cracovia (niedziela, 15:30, nasz typ: 1)
Zwolnionego Oresta Lenczyka zastąpił Piotr Stokowiec, przed którym niełatwe zadanie utrzymanie Zagłębie w lidze. W debiucie musi pokonać beznadziejną po podziale tabeli Cracovię, która przegrała wszystkie mecze w Grupie B i nad przedostatnimi lubinianami mają już tylko cztery punkty przewagi. Zwycięstwo pozwoli miedziowym na pozostanie w walce o utrzymanie, porażka bardzo mocno sprawę utrudni. Zagłębie nie wygrało pięciu spotkań z rzędu, od 3 kolejek nie mogą zdobyć gola.
Górnik – Legia (niedziela, 18:00, nasz typ: X)
Kiedyś o tym meczu pisano „ligowy klasyk”. Mecze Górnika z Legią zawsze wywoływały spore emocje i często decydowały o mistrzostwie Polski. Czternastokrotni zdobywcy tytułu wygrali do tej pory tylko jeden mecz w tym roku i myślami są już chyba w przyszłym sezonie. Górnik pomimo ponad 30 milionowego zadłużenia dostał licencję na grę w Ekstraklasie. Zdecydowanym faworytem meczu jest Legia, która porażki nie doznała już przez 9 kolejek, zwyciężając w nich 7 razy. Ostatnia wygrana 5:0 nad Wisłą budzi respekt.
Ruch – Wisła (poniedziałek, 18:00, nasz typ: 1)
Ostatni mecz 34. kolejki będzie starciem dwóch drużyn, które bezpośrednio walczą o trzecie miejsce w lidze. W lepszej sytuacji są Niebiescy, którzy w przypadku wygranej będą mieli już 6 punktów przewagi nad Białą Gwiazda, która ciągle nie może wyjść z cienia. Podopieczni Franciszka Smudy będą chcieli się zrehabilitować ze porażkę 0:5 przy Łazienkowskiej, ale forma Wisły nie stawia jej w roli faworyta. Za Ruchem przemawiają też statystyki. Gracze Jana Kociana przy Cichej nie przegrali w trzech ostatnich meczach, z kolei Wisła poza własnym stadionie w tym sezonie wygrała tylko dwa razy – w lipcu w Kielcach i w grudniu w Gliwicach.
piątek, 16. maja
18:00 Widzew Łódź – Jagiellonia Białystok (CANAL+ Family / nSport, Polsat Sport Extra)
20:30 Lechia Gdańsk – Lech Poznań (CANAL+ Sport)
sobota, 17. maja
15:30 Śląsk Wrocław – Podbeskidzie Bielsko-Biała (CANAL+ Sport / nSport, Polsat Sport Extra)
18:00 Korona Kielce – Piast Gliwice (CANAL+ Family2, Polsat Sport Extra)
20:30 Pogoń Szczecin – Zawisza Bydgoszcz (CANAL+ Sport)
niedziela, 18. maja
15:30 Zagłębie Lubin – Cracovia (CANAL+ Sport, Polsat Sport Extra)
18:00 Górnik Zabrze – Legia Warszawa (CANAL+ Sport)
poniedziałek, 19. maja
18:00 Ruch Chorzów – Wisła Kraków (CANAL+ Family, Eurosport 2)