Pomeczowe wypowiedzi


Prezentujemy wypowiedzi Marco Paixao, Flavio Paixao oraz Mariana Kelemena po meczu Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław.
Marco Paixao: To był bardzo dobry nasz mecz. Od pierwszych minut graliśmy świetnie. Odbieraliśmy piłki w środku pola i organizowaliśmy kontrataki, z których zdobyliśmy dwie bramki. W ten sposób rozstrzygnęliśmy mecz, bo rywal nie zareagował na tę sytuację. Było widać, że jesteśmy zdecydowanie lepsi. W końcu dołożyliśmy trzecie trafienie. Ten wynik jest znakomity. Byliśmy lepszym zespołem. Jesteśmy najlepsi w naszej grupie i zamierzamy zakończyć rozgrywki na pierwszym miejscu.
Twój brat wreszcie strzelił bramkę.
Teraz nadchodzi jego czas. Można było zobaczyć, że zespół jest troszeczkę zmęczony, ale Flavio fizycznie wygląda coraz lepiej. Dzięki temu dodaje wartości drużynie. Do tego strzelił gola. Jego trafienie było fantastyczne. Jestem bardzo szczęśliwy z tego powodu.
Potrzebowałeś aż 800 minut, żeby strzelić pierwszego gola dla Śląska. Dlaczego tak dużo?
Flavio Paixao: Właśnie o tym rozmawiałem z innymi dziennikarzami. Ja zawsze chcę pokazać to, co mam najlepszego, pracować dla drużyny, strzelać gole. Chyba w 7 meczach miałem świetne okazje do zdobycia bramki. A dzisiaj był wreszcie ten dzień.
Jestem niezwykle szczęśliwy, że mi się udało. Taka jest piłka. Czasami udaje się strzelać, czasami nie. Zawsze byłem pozytywnie nastawiony, cięzko pracowałem, cały czas czekałem na to pierwsze trafienie. Myślę, że to jest początek serii wielu goli. Wierzę, że jutro się obudzę i będę pracował jeszcze ciężej, aby zdobywać kolejne.
Wydawało się, że strzelenie bramki dzisiaj było łatwym zadaniem dla Ciebie.
Czasem wszystkie strzały wpadają do siatki, a niekiedy po prostu nie chcą. Możesz próbować wszystkiego, oddać 20 strzałów, a piłka trafi w bramkarza, obrońcę, wszystko, tylko nie do bramki. Dzisiaj oddałem dobry strzał i udało się. Mam nadzieję, że to będzie dla mnie przełomowy moment i że w przyszłości zdobędę wiele, wiele goli dla Śląska.
To już 6 meczów bez straty gola. Miałeś kiedyś w karierze taką serię?
Marian Kelemen: Nie, po raz pierwszy coś takiego przeżyłem. Wszystko tak się ułożyło. Gramy ładną piłkę. Ja się cieszę z tego, że wygraliśmy większą różnicą bramek, strzeliliśmy aż 3 bramki. Szkoda, że ta forma strzelecka nie przyszła wcześniej. Zagraliśmy świetny mecz. Przez całe spotkanie kontrolowaliśmy przebieg wydarzeń na boisku, regulowaliśmy tempo gry, utrzymywaliśmy się przy piłce i zasłużenie wygraliśmy.
Nie miałeś dzisiaj za dużo roboty.
Ale trzeba być czujnym. Czasem zdarza się jedna sytuacja, którą trzeba wybronić. Jako bramkarz cieszę się, że nie miałem za wiele pracy, ale jak się trafia raz na mecz trudna piłka, to trzeba być uważnym.
Pamiętaliście o 3 porażkach z Jagiellonią w tym sezonie?
Nie patrzymy na poprzednie mecze, nie zwracamy uwagi na to, czy już jesteśmy utrzymani czy nie. Chcemy zdobyć jak najwięcej punktów i skupiamy się na kolejnych meczach.