Co słychać u zgód?




Dwa zwycięstwa, tyle samo porażek i jeden remis wywalczyły nasze zgody. Najbardziej zaskakująca jest postawa Slezsky, który jako beniaminek w II lidze na razie zgarnął pełną pulę, grając do tej pory tylko na wyjeździe. Humory nie dopisują kibicom w Gdańsku i Krakowie, pasjonujący mecz rozegrała Miedź. Motor po spadku do III ligi sezon zaczął od porażki. Co jeszcze słychać u naszych zgód?
LECHIA
W zapowiedzi kolejki wspominałem, że mecz z Lechem może scementować Lechię i stworzyć z niej drużynę. Niestety gdańszczanie wypuścili z rąk cenne zwycięstwo i nadal są gdzieś poza miejscami, które zadowalałyby kibiców, piłkarzy i władze. Wydaje się, kluczowym momentem była czerwona kartka Zaura Sadajewa, który tuż przed przerwą brutalnie sfaulował Łukasza Trałkę. Gospodarze wygrywali wtedy 1:0, ostatecznie przegrali 1:2 po bliźniaczych bramkach Łukasza Teodorczyka. Sztab szkoleniowy decyzją o przesunięciu Sadajewa do rezerw wyraźnie dał do zrozumienia, kogo obwinia za porażkę, którą obejrzało ponad 25 tysięcy kibiców. Pomimo zwycięstwa pracę w Lechu stracił Mariusz Rumak, jego miejsce tymczasowo zajął Krzysztof Chrobak.
WISŁA
Wisła oddała do tej pory z całej stawki najwięcej strzałów i strzałów celnych, mimo wszystko po czterech kolejkach ma tylko 6 punktów (tyle co Śląsk). Krakowianie przy niespełna 6-tysięcznej publiczności w pierwszym kwadransie totalnie zdominowali Ruch, ale swojej przewagi nie potrafili udokumentować. Niebiescy w drugiej połowie wyszli nawet na prowadzenie, ale na kilka minut przed końcem do wyrównania doprowadził Paweł Brożek, który wcześniej zmarnował kilka sytuacji. Dla graczy Jana Kociana to dopiero pierwszy punkt w tym sezonie. Podopieczni Franciszka Smudy balansują na granicy Grupy A i B.
MIEDŹ
Pierwsze zwycięstwo i awans na 6. pozycję zaliczyła Miedź, która pokonała u siebie GKS Katowice. Kibice z Wrocławia, którzy wybrali się na to spotkanie, nie mieli prawa narzekać. Sześć bramek, trzy czerwone kartki, dwa rzuty karne i żywe tempo meczu odsunęły w cień rozegrany dzień wcześniej pojedynek Śląska w Bełchatowie. Legniczanie prowadzili 2:0, goście odrobili straty i zrobiło się 2:2, ale podopieczni Wojciecha Stawowego dopięli swojego i zwyciężyli 4:2. Dzisiaj o godzinie 17:00 Miedź w I rundzie Pucharu Polski zagra na wyjeździe z Sokołem Kleczew (III liga kujawsko-pomorsko-wielkopolska). Klub poinformował, że kibice zakupili już 1500 karnetów.
MOTOR
W innej III lidze po przeciwnej stronie Polski swój pierwszy mecz rozegrał Motor. Lublinianie za przeciwnika mieli zespół, który był bardzo bliski awansu – Resovia odpadła dopiero w barażach. Pomimo atutu własnego boiska Motorowcy przegrali 1:2, grając w nowym, odmłodzonym składzie. Spotkanie odbyło się bez udziału kibiców gości.
SLEZSKY
Duże powody do radości mają w Opawie, która po dwóch kolejkach z kompletem punktów zajmują drugie miejsce w tabeli, również premiowane do najwyższej klasy rozgrywkowej. Slezsky spadł z I ligi w 2005 roku, ale przez problemy finansowe rozgrywki zaczynał od V ligi. Dzięki wykupieniu licencji od SK Hanácká Slavia Kroměříž w sezonie 2006/07 Opawa występowała już w II lidze. Po dwóch kolejkach Slezsky dzięki wyjazdowym zwycięstwom może być zadowolony z początku sezonu. W niedzielę opawianie pokonali 3:0 Banik Most.