Co słychać u rywala: Nie ma efektu „nowej miotły”
sport.pl | skomentuj (0)
Po zatrudnieniu na stanowisku szkoleniowca Roberta Podolińskiego wszyscy związani z Cracovią wierzyli, że będzie lepiej niż za rządów Wojciecha Stawowego. Jednak gra Pasów w trakcie pierwszych czterech kolejek nie napawa optymizmem.
Podopieczni byłego trenera Dolcanu Ząbki dopiero w ostatniej serii gier zdobyli pierwsze punkty pokonując u siebie 2:1 zespół Korony Kielce. Dzięki tej wygranej awansowali z piętnastego miejsca na trzynaste. Ich bilans bramkowy to 4:8. Wcześniej przegrali z: Górnikiem Zabrze (0:2), Legią Warszawa (1:3) i Jagiellonią Białystok (1:2).
W ostatnich dniach dużo mówi się o możliwym zatrudnieniu przez krakowski klub Serba Miroslava Covilo. 28-letni defensywny pomocnik posiadający także bośniacki paszport przez dwa ostatnie sezony grał w słoweńskim zespole FC Luka Koper, z którym w ostatnim sezonie został wicemistrzem Słowenii.
Ostatnio zaczęły się też przepychanki na linii Śląsk – Cracovia, które dotyczą wysokości ekwiwalentu za wyszkolenie przez krakowski klub Krzysztofa Danielewicza (cała sprawa jest ze szczegółami opisana tutaj).
Największymi letnimi wzmocnieniami Pasów są: obrońcy – Deleu i Bartosz Rymaniak; pomocnik – Mateusz Cetnarski oraz król strzelców I ligi z ubiegłego sezonu Dariusz Zjawiński.
W Cracovii jest dość spora kolonia zawodników związanych z Dolnym Śląskiem. Liczy ona siedmiu graczy. Czterech z nich związanych było z Zagłębiem Lubin (Deniss Rakels, Damian Dąbrowski, Rymaniak oraz Mateusz Żytko (urodzony we Wrocławiu)), dwaj grali w Śląsku (Mateusz Cetnarski i Adam Marciniak), a Gracjan Horoszkiewicz (trzy lata spędzone w różnych drużynach Herthy Berlin) jest rodowitym głogowianinem.
Przypuszczalny skład: Pilarz – Deleu, Żytko, Marciniak, Rymaniak, Jaroszyński – Dąbrowski, Boubacar, Zejdler, Budziński - Zjawiński