Zapowiedź 5. kolejki T-Mobile Ekstraklasy
Śląsk Wrocław zagra w niedzielę o kolejne zwycięstwo przed własną publicznością. Dla kibiców WKS-u to będzie najważniejszy pojedynek 5. kolejki T-Mobile Ekstraklasy, ale emocji nie powinno zabraknąć także w pozostałych spotkaniach.
Ligowe granie w piątej kolejce T-Mobile Ekstraklasy rozpocznie się w piątek w Kielcach. Miejscowa Korona zmierzy się tam z Górnikiem Zabrze. Kredyt zaufania Ryszarda Tarasiewicza powoli się wyczerpuje, a włodarze klubu i przede wszystkim kibice oczekują zdobyczy punktowej. Na razie "złocisto-krwiści" grają nieco bez wyrazu, a w czterech dotychczasowych meczach wywalczyli zaledwie jedno oczko (remis z Pogonią Szczecin). Owszem, kielczanie w czterech kolejkach rozegrali aż trzy spotkania wyjazdowe, ale ich rywale nie byli drużynami z najwyższej półki - GKS Bełchatów, Zawisza Bydgoszcz i Cracovia. O zwycięstwo w piątek będzie bardzo trudno, bowiem do Kielc zawita Górnik Zabrze. Zespół ten w obecnych rozgrywkach nie przegrał jeszcze meczu i nie chciałby przerywać tej passy w starciu z Koroną. Drugim piątkowym spotkaniem będzie pojedynek Jagiellonii Białystok z Legią Warszawa. Jaga nie jest łatwym rywalem dla mistrzów Polski, a mecze tych zespołów wywołują dodatkowe emocje, niekoniecznie sportowe (vide ostatnie starcie tych drużyn na Łazienkowskiej, przerwane przez awantury na trybunach). Po tym, jak legionistom brutalnie zatrzaśnięto drzwi do Ligi Mistrzów, wyżyli się oni na Górniku Łęczna, gromiąc go aż 5:0. O wygraną w podobnych rozmiarach będzie im na Podlasiu trudno, tym bardziej, że białostoczanie przed tygodniem polegli w Zabrzu i teraz będą chcieli się zrehabilitować.
W sobotę poobijany Górnik Łęczna zagra z przeżywającym mały kryzys bydgoskim Zawiszą. Beniaminek ekstraklasy po niezłym początku dostał ostatnio lekcję futbolu od mistrzów Polski i teraz z pokorą podchodzi do kolejnych meczów. Górnik przed własną publicznością jeszcze nie wygrał, dlaczego więc nie mógłby spróbować z przeciętnym ostatnio Zawiszą? Bydgoszczanie szybko odpadli z europejskich pucharów, a na domiar złego w lidze przegrali już trzy mecze z rzędu. Trener Paixao musi szybko reagować, w przeciwnym wypadku jego zespół czeka bój w dolnych rejonach tabeli. Po meczu w Łęcznej przeniesiemy się do Gliwic na derby Śląska - Piast podejmie Ruch Chorzów. Niebiescy zaskakują na europejskich arenach, ale na krajowym podwórku brakuje im szczęścia, wciąż pozostają bez wygranej. Podobnie zresztą jak Piast, który może poszczycić się jak dotąd dwoma remisami. Chorzowianie będą grali na wyjeździe, ale doskonale znają gliwicki obiekt, bo występują tam w kwalifikacjach do Ligi Europy. Czy to im pomoże w odniesieniu premierowego zwycięstwa?
Sobotnim daniem głównym będzie mecz Lecha Poznań z Pogonią Szczecin. Forma Kolejorza jest sporym, o ile nie ogromnym, znakiem zapytania. Poznaniacy potrafią skompromitować się w pucharach, by za chwilę ograć na wyjeździe solidną Lechię. Na Bułgarską przyjeżdża teraz nie byle kto, bo szczecińska Pogoń, która z pewnością ma ochotę na wywiezienie z trudnego terenu trzech punktów. Obie drużyny strzeliły dotąd najwięcej goli w ekstraklasie, oby zatem szykował nam się pojedynek pełen emocji i bramek.
Niedzielne popołudnie spędzimy najpierw ze Śląskiem i Cracovią, a następnie w towarzystwie Wisły Kraków i Lechii Gdańsk. Trudno wskazywać w tym starciu faworyta, bowiem Biała Gwiazda jeszcze w tym sezonie nie przegrała, ale to gdańszczanie znajdują się wyżej w ligowej tabeli. Bukmacherzy minimalnie większe szanse dają krakowianom. Za każdą postawioną złotówkę na ich zwycięstwo można wygrać około 2,5 złotego, natomiast stawiając na Lechię, kilka groszy więcej. Wisła u siebie na razie tylko remisuje, a zespół z Gdańska na wyjazdach prezentuje się solidnie. W sumie remis w meczu przyjaźni chyba nie rozczarowałby żadnej z drużyn.
Piąta seria gier zakończy się w Bielsku-Białej, gdzie Podbeskidzie zagra z GKS-em Bełchatów. Jeszcze kilka tygodni temu ktoś, kto pokusiłby się określeniem tego meczu jako "ciekawie się zapowiadający", naraziłby się na śmieszność. Fakty jednak są takie, że Górale zaczynają łapać wiatr w żagle, wygrali dwa mecze z rzędu i nie zamierzają na tym poprzestawać. Natomiast bełchatowianie zdążyli już pokonać dwie wielkie firmy (Śląsk i Legia) i są zaskakującym - ale jak najbardziej zasłużonym! - liderem ekstraklasy, grają dobrze i punktują zarówno na własnym boisku, jak i na wyjeździe. Reasumując, ten mecz naprawdę zapowiada się nieźle i miejmy nadzieję, że faktycznie taki będzie.
5. kolejka T-Mobile Ekstraklasy:
piątek, 15 sierpnia
(18:00) Korona Kielce - Górnik Zabrze (CANAL+ Family / nSport)
(20:30) Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa (CANAL+ Sport)
sobota, 16 sierpnia
(15:30) Górnik Łęczna - Zawisza Bydgoszcz (nSport)
(18:00) Piast Gliwice - Ruch Chorzów (CANAL+ Sport)
(20:30) Lech Poznań - Pogoń Szczecin (CANAL+ Sport)
niedziela, 17 sierpnia
(15:30) Śląsk Wrocław - Cracovia (CANAL+ Sport)
(18:00) Wisła Kraków - Lechia Gdańsk (CANAL+ Sport)
poniedziałek, 18 sierpnia
(18:00) Podbeskidzie Bielsko-Biała - GKS Bełchatów (CANAL+ Family / nSport)