Co słychać u rywala: Maraton czas zacząć
legia.com | skomentuj (0)
Legia Warszawa meczem ze Śląskiem rozpocznie maraton w trakcie, którego w ciągu 25 dni rozegra siedem spotkań.
Warszawianie w ciągu niecałego miesiąca zagrają cztery mecze w ekstraklasie ( ze Śląskiem, Wisłą Kraków, Lechem Poznań i Piastem Gliwice), dwa w Lidze Europy (z KSC Lokeren i Trabzonsporem) i jeden w Pucharze Polski (z Miedzią Legnica). W każdym z tych spotkań Legioniści będą chcieli pokazać wyższość nad swoim rywalem i udowodnić, że są najlepszą polską drużyną, zasłużyli na szansę awansu do Ligi Mistrzów oraz, że ubiegłoroczny brak zdobycia PP to tylko jednorazowy incydent.
Wiadomo, że w sobotnim spotkaniu w ekipie gospodarzy na pewno na boisku nie zobaczymy Bartosza Bereszyńskiego, który doznał poważnej kontuzji, a dokładnie złamał piątą kość śródstopia. Urazu nabawił się podczas meczu reprezentacji Polski U-21 z Grecją.
Legia po siedmiu kolejkach zajmuje trzecie miejsce z dorobkiem 13 punktów. Do prowadzącej Wisły traci dwa punkty. Bilans bramkowy ekipy z ul. Łazienkowskiej to 15:5. Do tej pory warszawianie zanotowali cztery zwycięstwa, jeden remis i dwie porażki.
W kadrze drużyny z Pepsi Areny znajduje się dwóch zawodników związanych z Dolnym Śląskiem. Pierwszym z nich jest Tomasz Jodłowiec były zawodnik Śląska, w barwach, którego wystąpił w eliminacjach Champions League, a po golu strzelonym Legii (1-0 dla Śląska) w pierwszym meczu rundy wiosennej sezonu 2012/13 przeniósł się do stołecznego klubu. Drugim graczem, który ma powiązania z województwem dolnośląskim jest urodzony w Świdnicy Arkadiusz Piech. Przed przejściem do warszawskiej drużyny zawodnik Zagłębia Lubin, z którym w ubiegłym sezonie spadł z ekstraklasy.
Przypuszczalny skład: Kuciak – Rzeżniczak, Brzyski, Lewczuk, Broź – Jodłowiec, Kosecki, Vrdoljak, Szwoch – Sa, Saganowski