Zapowiedź meczu: Powrót Tarasiewicza

214 ligowych spotkań i 56 bramek – to dorobek Ryszarda Tarasiewicza w barwach Śląska Wrocław. „Taraś” to wychowanek i legenda wrocławskiego klubu. W swojej trenerskiej karierze dwukrotnie zasiadał na zielono-biało-czerwonej ławce. Dzisiaj powraca do Wrocławia jako szkoleniowiec Korony Kielce.
W meczu otwierającym 9. kolejkę T-Mobile Ekstraklasy spotkają się dwaj przyjaciele z boiska. Tadeusz Pawłowski był kluczowym zawodnikiem zespołu, do którego dopiero wchodził młody Ryszard Tarasiewicz. Dziś, po ponad 30-latach obaj staną naprzeciw siebie prowadząc swoje drużyny.
Zdecydowanym faworytem jest Śląsk. Wrocławianie w minionej kolejce ulegli, co prawda Legii 3:4, ale rozegrali bardzo dobre spotkanie, w którym według wielu ekspertów byli zespołem lepszym. Nie sposób się nie zgodzić z tymi opiniami. Podopieczni Tadeusza Pawłowskiego nie boją się grać w piłkę. Utrzymują się przy futbolówce wymieniając wiele podań. Zawodnicy są niejako zmuszeni do takiego stylu gry, gdyż kontuzja Marco Paixao i pusta klubowa kasa sprawiły, że grają bez typowego napastnika. Aż do meczu w Warszawie na pochwały zasługiwał blok obronny. Piłkarze, wciąż uczący się grania ze sobą, imponowali spokojem pod własnym polem karnym. Przy ul. Łazienkowskiej popełnili jednak kilka indywidualnych błędów, które bezwzględnie wykorzystywali przeciwnicy. Do zdrowia wraca Rafał Grodzicki, który może być alternatywą dla kogoś z dwójki Celeban-Hołota.
Korona tydzień temu odniosła pierwsze ligowe zwycięstwo. Kielczanie dość niespodziewanie pokonali na własnym stadionie Podbeskidzie 2:1. Początek sezonu w wykonaniu podopiecznych Ryszarda Tarasiewicza był wręcz fatalny. Piłkarze, którzy jeszcze kilka miesięcy temu budzili respekt, na starcie obecnych rozgrywek zasługiwali jedynie na ironiczny uśmiech. Korona posiada w swoich szeregach jedno głośne nazwisko. Olivier Kapo wzmocnił zespołu kilka tygodni temu. Ma on jednak spore zaległości fizyczne, więc jego występ od pierwszych minut jest mało prawdopodobny.
Oba zespoły rozegrały dotąd 14 spotkań. Cztery wygrał Śląsk, cztery Korona a sześć kończyło się remisem. 5:1 w Kielcach na zakończenie poprzedniego sezonu oraz 7:0 we Wrocławiu w sezonie 1999/2000 (II liga) sprawia, że bilans bramkowy – 24:13, wypada zdecydowanie na korzyść zielono-biało-czerwonych. Poprzednie stracie na stadionie miejskim we Wrocławiu zakończyło się remisem 1:1. Dziś taki wynik będzie sporym rozczarowaniem dla wrocławskich kibiców.
Czy Tadeusz Pawłowski „pokona” Ryszarda Tarasiewicza? Przekonamy się już w dzisiejszy wieczór. Początek spotkania o godzinie 18.00.